KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Władysław Komarnicki: Niech Falubaz nie grzeszy i milczy na temat toru

Władysław Komarnicki uważa, że Stal Gorzów znajdzie się w finale play-off ENEA Ekstraligi. W ocenie byłego prezesa gorzowskiego klubu, gorzowianie pojadą w nim z Fogo Unią Leszno.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski

- W Gorzowie będzie gorąco i ciekawie, bo wynik jest otwarty. Kibice Stali mają prawo być optymistami, bo ci, którzy pojechali bardzo słabo w Zielonej Górze, powinni zanotować teraz znacznie lepszy wynik. Mam na myśli Świderskiego, Sundstroema czy Zmarzlika. Jestem spokojny. Wynik dwumeczu będzie na korzyść Gorzowa - powiedział w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl Władysław Komarnicki.


Przed niedzielnymi derbami wiele mówiło się o przygotowaniu gorzowskiego toru. Prezes Ireneusz Maciej Zmora zapowiadał, że kibice powinni być gotowi, że rywalizacja odbędzie się na ekstremalnie przyczepnej nawierzchni. Zielonogórzanie mają nadzieję, że tor będzie bezpieczny. - Na miejscu Falubazu w temacie przygotowania toru bym milczał. Ze względu na historię nie powinni zabierać głosu. To jeden z ostatnich klubów, który powinien się wypowiadać. Pamiętamy, jak było z ich nawierzchnią. Jeśli naprawdę na ten temat chcą dyskutować, to po prostu grzeszą - podkreślił Komarnicki.

W drugim półfinale Fogo Unia Leszno będzie bronić zaliczki z pierwszego spotkania. Zdaniem Komarnickiego, Byki nie stoją na straconej pozycji. - Jest taka klasyka, która mówi, że w większości przypadków zwycięzca rundy zasadniczej później przegrywa. To się sprawdzało. Nie chcę być złym prorokiem, ale jeśli Leszno pojedzie na swoim poziomie, to ma szanse. Mają problemy z takimi zawodnikami jak Bjerre czy Michelsen, ale tarnowianie będą bez Hancocka. Siły się zatem wyrównują. Goście będą stosować rezerwy taktyczne i mogą się obronić - wyjaśnił Komarnicki.

Były prezes gorzowskiej Stali uważa, że jeśli ekipa Marka Cieślaka znajdzie się w finale, to będzie jego zdecydowanym faworytem. - Sytuacja się mocno zmieni, bo będą mieć już Hancocka, a to niesamowite wzmocnienie - zauważył Komarnicki. - Amerykanin po kontuzjach bardzo szybko się odradza. Potrafi powstać jak feniks z popiołów. To kompletny i doświadczony zawodnik, prawdziwy lider, który znacznie szybciej dochodzi do pełnej sprawności - zakończył Komarnicki.

Kto pojedzie w finale play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (716)
Zobacz więcej komentarzy (144)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×