WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Czy wrocławski tor był bezpieczny? "Nie odbiegał od normy"

Czwartkowy mecz PGE Ekstraligi pomiędzy Betardem Spartą Wrocław a Fogo Unią Leszno obfitował w upadki. Po zakończeniu rywalizacji opinie na temat stanu wrocławskiego toru były sprzeczne.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera

Czwartkowy mecz na Stadionie Olimpijskim zakończył się wygraną gospodarzy 57:32. W zawodach nie brakowało jednak upadków - najbardziej ucierpieli w nich Adrian Gała oraz Piotr Pawlicki, którzy zostali odwiezieni do szpitala. Badania nie wykazały jednak u nich złamań.


Jeszcze w trakcie trwania spotkania, o stan toru został zapytany Piotr Baron. Menedżer Betardu Sparty Wrocław przekonywał, że sposób przygotowania wrocławskiego toru nie miał wpływu na wypadki. - Tor nie miał żadnego wpływu na to, co się stało. Jest normalny, owalny - twierdził przed kamerami nc+ Baron.

Zastrzeżeń do jakości wrocławskiego toru nie miał również Adam Skórnicki. Zdaniem menedżera Fogo Unii Leszno był on przygotowany tak, jak podczas wcześniejszych spotkań w stolicy Dolnego Śląska. - To jest pytanie do zawodników, którzy jeżdżą. Ja nie jeździłem, więc nie mogę się wypowiadać na temat jego stanu. Wydaje mi się jednak, że nie odbiegał on od normy i tego jak do tej pory szykowano nawierzchnię we Wrocławiu. Dlatego nie szukałbym wytłumaczenia naszej porażki kwestią toru - stwierdził "Sqóra".

Mniej przychylnie na temat toru we Wrocławiu wypowiadał się Grzegorz Zengota. "Zengi" zapoznał się z nawierzchnią w wyścigu numer dziewięć, kiedy to było bardzo ciasno w pierwszym łuku i zawodnik gości nie mógł się odpowiednio złożyć na wejściu w wiraż. - Było dużo kolein. Trudno było rywalizować na takim torze. Każdy starał się jak najszybciej dojechać do jednej jedynej ścieżki i momentalnie robiło się ciasno. W późniejszej fazie zawodów doszły do tego koleiny i gdy było się pod jednym zawodnikiem, a wpadło się w dziurę, to prostowało motocykl i łatwo było trafić w żużlowca przed sobą. Tak się stało w wyścigu czwartym, kiedy upadli Emil Sajfutdinow i Piotr Pawlicki. Dobrze, że chłopaki wyszły z tego cało, bo nie wyglądało to fajnie - powiedział Zengota.

Czwartkowy mecz zakończył się pechowo m. in. dla Adriana Gały Czwartkowy mecz zakończył się pechowo m. in. dla Adriana Gały
Wychowanek klubu z Zielonej Góry jest zdania, że taki sposób przygotowania wrocławskiego toru sprawił, że nie można było na nim jechać parą. Zawodnik starający się jechać szerzej, tracił prędkość i pozycję. Tak było w trzeciej gonitwie, kiedy "Zengi" w parze z Przemysławem Pawlickim prowadził podwójnie, ale zawodnicy z Leszna zostali przedzieleni przez Tomasza Jędrzejaka. - Staraliśmy się ustawić parę, to momentalnie przy krawężniku wyskoczyli nam gospodarze i spadłem na ostatnią pozycję na jednym okrążeniu. Udało mi się odzyskać miejsce na rzecz Jensena, ale ten tor był tak przygotowany, że tylko jedna ścieżka chodziła - narzekał Zengota.

Większych uwag do stanu toru nie miał za to Tai Woffinden. Lider Betardu Sparty był bardzo szybki przez całe spotkanie i nawet po przegranym starcie potrafił wyprzedzać rywali na dystansie. - Było trochę kolein, ale nie robiłbym z tego problemu. Tor był bezpieczny. Jeśli popatrzysz na tor i widzisz koleiny, to za dużo o nich myślisz. W jednym z wyścigów wyprzedziłem Zengotę i zamiast jechać normalnie, swoją ścieżką, to zastanawiałem się gdzie on jest. Przybrałem inną sylwetkę na motocyklu i starałem się go zatrzymać. Może to był błąd? Gdybym jechał tak jak zwykle, to prawdopodobnie pozostałbym na przodzie - stwierdził brytyjski żużlowiec.

Skrót meczu Betard Sparta Wrocław - Fogo Unia Leszno



Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy podczas czwartkowego meczu we Wrocławiu tor był źle przygotowany?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (101):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • SPARTA WTS JARECKI 0
    Odpowiedz na pytanie czy tor był źle przygotowany brzmi nie to leszczyńskie płaczki się nie przygotowali jak się nie podoba to na gokardach niech się bawią a nie w żużel się pchać słuchać mi się nie chce takich głupot
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • dkfranek 0
    zważ tylko na jedną sprawe, która determinuje całą dyskusje na temat toru we wrocławiu. Owszem, w angli bywa że jest kartoflisko, jednak od kredy do płotu i od startu do mety. To nam daje zasadniczą różnice, bo we Wrocławiu inaczej jest przy kredzie, a inaczej już w środku toru.
    TOR II kiedy skończy się wreszcie ta idiotyczna dyskusja na temat przygotowania torów to jest juz nudne.Redaktorzy nSport+ przetańcie pogrzewać atmosferę przed kazdym meczem/pierwsze wejscie na antene i już "co powierz na temat toru/,a wladze PZM i GKSZ zabonią tego śmiesznego zwyczaju "kopania toru"przez zawodników/w piatek na treningu był inny w niedzielę jest inny.Ci sami zawodnicy w Angli jadą po "kartoflisku i jest OK
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Koalix 0
    Zawodnikom Unii nikt nie zabronił "dobrze śmigać" i się szybko spasować z torem :D była walka na całego i dlatego te upadki:)
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (98)
Pokaż więcej komentarzy (101)
Pokaż więcej komentarzy (101)
Pokaż więcej komentarzy (101)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×