Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zmarł Zbigniew Podlecki

8 stycznia, w wieku 68 lat zmarł Zbigniew Podlecki, który w latach 1958-1972 bronił barw gdańskiej drużyny. Podczas 14-letniej kariery wygrał m.in. europejski finał IMŚ (1964 - Wrocław).
Rafał Malinowski
Rafał Malinowski

W 1969 roku w finale IMŚ w Londynie był zawodnikiem rezerwowym. W 1965 roku razem z reprezentacją Polski sięgnął w Kempten po Drużynowe Mistrzostwo Świata.

Jego kariera została przerwana w 1972 roku wskutek wypadku drogowego. 19 stycznia skończyłby 69 lat.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
lotosgdansk.pl / Encyklopedia H.Grzonki

Komentarze (67):

  • Tina Zgłoś komentarz
    Gosiu wyrazy współczucia dla ciebie i Twojej rodziny. Gdańsk 1987.
    • J-y Zgłoś komentarz
      Pamiętam występy Zbyszka na torze Poloni także między innymi p.Kamrowskiego ,Kaizera .Tkocza pewnie ścigają się w przestworzach
      • Rodzina Zbyszka Podleckiego Zgłoś komentarz
        "Kto znał - wspomni kto kochał - nie zapomni" PODZIĘKOWANIE Składamy serdeczne podziękowanie Wszystkim, którzy w tak bolesnych dla nas chwilach dzielili z nami smutek
        Czytaj całość
        i żal, okazali wiele serca, życzliwości, duchowego wsparcia oraz uczestniczyli we Mszy św. i ostatniej drodze naszego kochanego Męża, Taty i Dziadka ŚP.ZBIGNIEWA PODLECKIEGO Dziękujemy Kibicom za pamięć i piękne słowa na forum.
        • Szwagier Zgłoś komentarz
          Tak to prawda. Zbyszku - byłeś wspaniałym człowiekiem, sportowcem, polakiem, a przede wszystkim mężem i ojcem. Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj
          Czytaj całość
          Mu świeci na wieki. Odpoczywaj w spokoju wiecznym.
          • ks Zgłoś komentarz
            Msza Święta 11.30 w kościele Św. Antoniego w Gdańsku Brzeżnie... +
            • Jolanta Sygut (Podlecka) Zgłoś komentarz
              Puchar Zbyszka Podleckiego na aukcji WOŚP Chciałabym poinformować wszystkich kibiców, że dzisiaj na aukcji WIELKIEJ ORKIESTRY ŚWIĄTECZNEJ POMOCY będzie licytowany Puchar dla
              Czytaj całość
              Najlepszego Sportowca Wybrzeża, który otrzymał mój Tata Zbigniew Podlecki w 1965 roku.
              • Ryszard Podlecki Zgłoś komentarz
                Byleś wielkim czlowiekiem i wielkim sortowcem.Od poczatku twojej kariery, najpierw na torze w Gdańsku przy ulicy Marynarki Polskiej,przyciągałeś tysiące kibiców,tak jak póżniej na
                Czytaj całość
                stadionie przy Elbląskiej.Rozsławiałeś nasze piękne miasto Gdańsk na arenach całej europy.Byłeś wierny Gdańskowi i swojemu klubowi GKS Wybrzeże do końca swoich dni.Dzięki tobie do Gdańska przyjeżdżały sławy uwczesnego światowego żużla.Pojedynki z tymi zawodnikami były niepowtarzalne i żadko dzisiaj takie mozna oglądać.Zdobywałeś medale mistrzostw świata i europy.Napewno było by ich więcej..... Cóż więcej napisać?Odszedłeś i pozostał po tobie ból w sercu.Bóg cie powołał bo tak chciał.Wierzę głęboko że jesteś już razem ze swoim bratem Mieczysławem w Niebiańskim Klubie,a ty wujku przywdziałeś błękitny plastron z białym aniołem i cieszysz się że Bóg pozwala ci przeżywać jazdę ponownie na niebiańskich torach.Nie lękaj się.Bóg cię prowadzi.Masz już tam samych przyjaciół. Żegnaj kochany wujku.Napewno kiedyś się spotkamy. Bratanek Ryszard.
                • Jolanta Sygut (Podlecka) Zgłoś komentarz
                  Chciałabym poinformować wszystkich kibiców, że dzisiaj na aukcji WIELKIEJ ORKIESTRY ŚWIĄTECZNEJ POMOCY będzie wystawiony Puchar dla Najlepszego Sportowca Wybrzeża, który
                  Czytaj całość
                  otrzymał mój Tata Zbigniew Podlecki w 1965 roku.
                  • mila77 Zgłoś komentarz
                    Łączymy się w żalu z najbliższymi wspaniałego człowieka jakim był Z PODLECKI.Cześć jego pamięci.Starzy kibice z Zielonej Góry.
                    • PrzemStalG Zgłoś komentarz
                      Cały żużlowy Gorzów[*][*] pamiętamy
                      • sierzant Zgłoś komentarz
                        zawsze będzie w naszej pamieci
                        • Piotr Podlecki Zgłoś komentarz
                          Mój przedmówca poruszył temat o którym zapomniałem i dlatego zaistnieję na tym forum jeszcze raz. Przypomniałem sobie sytuację jak z ojcem Mieczysławem poszliśmy na umówione ryby ze
                          Czytaj całość
                          Zbyszkiem.Z uwagi na to ,że nie trafiliśmy w godziny odjazdu kolejnych autobusów przeszliśmy z Suchanina do kolbud 16 kilometów piechotą.W trakcie podróży z ojcem dowiedziałem się jak w okresie biedy w trakcie wojny w Wilnie chodził codziennie na boso (gdyż nie było w tamtym czasie mowy o butach)po chleb.Doszliśmy na kolbudzkie łowisko gdzie czekał już Zbyszek.Pamiętam w ten dzień. Złapane "zgodnie z limitem" 4 szczupaki na żywca.Był ruchowo ograniczonym wędkarzem ale nadrabiał wiedzą i cierpliwością,jako młokos mogłem tylko z pokorą bić ukłony.W jego rękach nauczyłem się wiązań haczyków oraz innych trików które przekazuję moim synom.Pamiętam jak na "bata" nrd-owskiej germiny w Kiezmarku zmęczył niejednego karpia.Mógłbym tak pisać bez końca -odszedł człowiek przez duże C.Takich jak on życzę w każdej rodzinie.
                          • Andrzej Zgłoś komentarz
                            Miałem ten zaszczyt ze przez ponad 40 lat byłem sasiadem s.p Zbyszka.Takiego człowieka nigdy nie spotkałem,Mimo roznicy wieku /20 lat,/ zawsze traktowal mnie jak kolege, można powiedziec
                            Czytaj całość
                            ze nawet jak syna..Od początku lat 70 tych, już po wypadku, przesiadywal w garazu zawsze cos majstrując najpierw przy simsonie, nastepnie kolejnych trabantach. Mimo ze poruszal się na wozku inwalidzkim, zawsze pomogl mi i kolegom w regulacjach motocykli, potrafil doradzic, a często sam cos pokręcił.Nigdy nikomu nie odmowil. Można powiedziec ze dzieki niemu wszystkie motocykle na dzielnicy były sprawne.Byl to człowiek który zyl zuzlem i motoryzacja .Ogromna wiedza na temat rozgrywek, zawodnikow, ciagle sledzenie ligi/ nie tylko polskiej/. Nigdy nie przepuścił meczu swojej druzyny, dopuki zdrowie mu pozwalalo.Zbyszek miał ogromna wole zycia, nie załamał się choroba,staral się zyc normalnie, przez kilka lat razem jeździliśmy trabantem na korone stadionu GKS Wybrzeże,można powiedziec na każdy mecz Utrzymywal kontakty z innymi zawodnikami.Ciagle opowiadal o zawodach, rozgrywkach wspominal czasy gdy sam jeździł.,Musze tu zdradzic jeszcze jedno hobby- wędkarstwo.Przynajmniej raz w tygodniu wyjazd na ryby do Kiezmarka nad Wisle.Pamietam jak raz przy zarzucaniu wedki spadla mu z palca obraczka do rzeki. Mimo kilku godzinnych poszukiwan nie znaleźliśmy.I chociaż nigdy się nie użalał nad swoim losem, parokrotnie zauważyłem w jego oczach lzy i glos mu się lamal. Zdarzalo się to wtedy jak podjechałem motocyklem/ jezdze do dzisiaj/ i zaczynaliśmy rozmowe . Zawsze interesowalo go „jak chodzi”, posłuchał, doradzil jak przeregulowac itp. Wtedy miałem takie odczucie ze najchętniej sam by wsiadl i pojechal.Moze dziwnie to zabrzmi, ale jestem mu wdzięczny za to ze uczciwie przedstawil mi wszystkie za i przeciw/realia sportu zuzlowego/ mówiąc =a decyzja należy do ciebie=, Dzieki temu zrezygnowałem z szkolki zuzlowej i do dzis ciesze sie dosc dobrym zdrowiem i nie miałem nic w zyciu zlamane ani szyte.Czesc Jego pamieci. Zawsze będę Cie pamiętał jako człowieka, ktory się nie wywyższał, wszystkich traktowal rowno.mimo ze tak okrutnie los doświadczył go w zyciu.Kondolencje dla Pani Reni i calej rodziny.
                            Zobacz więcej komentarzy (54)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×