KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Piotr Pawlicki sprawdził się przed Grand Prix Challenge. "Drugie miejsce w IMME motywuje"

Piotr Pawlicki zrealizował w niedzielę swój cel, jakim był awans do finału PGE IMME w Lesznie. Młodzieżowiec Fogo Unii potwierdził, że może walczyć jak równy z najlepszymi seniorami.

Michał Wachowski
Michał Wachowski
Z powodu doznanej kontuzji Piotr Pawlicki zaprzepaścił swoją szansę na starty w Indywidualnych Mistrzostwach Europy. W przeddzień Challenge'u na torze w Toruniu uczestniczył bowiem w groźnie wyglądających upadku we Wrocławiu. Indywidualny Mistrz Świata Juniorów ma jednak kolejne plany, a jednym z nich jest awans do przyszłorocznej edycji Speedway Grand Prix. Przetarciem przed decydującym turniejem eliminacji w Rybniku były dla niego PGE Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi.
Młodszy z braci Pawlickich przegrał co prawda w finale z Grigorijem Łagutą, ale okazał się szybszy od Martina Vaculika i Grega Hancocka. We wcześniejszej fazie zawodów ogrywał natomiast innych rywali, którzy na co dzień startują w Grand Prix. - Jestem zadowolony ze swojego wyniku i dał mi on dużą satysfakcję - przyznał Pawlicki po zakończeniu turnieju. - Drugie miejsce w takich zawodach motywuje do dalszej pracy. Być w finale to duże osiągnięcie i jeszcze przed ostatnim biegiem mówiłem, że czuję się spełniony. Chciałem wygrać, ale Grisza był szybszy. Pojechał dobrze na pierwszym łuku, napędził się i później ciężko było cokolwiek zrobić.

Ułatwieniem dla Piotra Pawlickiego mógł być fakt, że turniej PGE IMME rozegrano na jego domowym torze w Lesznie. Rozgrywki PGE Ekstraligi pokazują jednak, że równie dobrze czuje się na innych owalach. Jego średnia biegopunktowa na wyjeździe wynosi bowiem 2,417.

Patrząc na obsadę turnieju w Rybniku, "Piter" będzie jednym z głównych faworytów do awansu do Grand Prix. W walce liczyć może się także jego starszy brat - Przemysław Pawlicki. W sukces obu synów wierzy głęboko ojciec - Piotr Pawlicki senior. Wiadomo, że każdy zawodnik chciałby startować w cyklu Grand Prix i trzeba do tego na pewno dorosnąć. Wraz z synami idziemy jednak w dobrym kierunku i powalczymy. Być może w tym roku uda się to osiągnąć - przyznał ojciec leszczyńskich zawodników.

Czy Piotr Pawlicki awansuje poprzez Challenge w Rybniku do Grand Prix?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (18)
  • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
    Plany poprzeczka jest wysoka postawiona zobaczymy jak to będzie w praktyce,
    • Colly626 Zgłoś komentarz
      Na pewno pokażą na co ich stać i jeśli pojadą z dobrym nastawieniem to nie widzę powodu, dla którego nie mieliby wywalczyć awansu w Rybniku :)
      • W Lesznie Tylko Unia Zgłoś komentarz
        Gdyby braciom się udało awansować to by było cos :) I być może mielibyśmy znów 3 Polaków w SGP gdyby Maciej się utrzymał :) Powodzenia
        • tomas68 Zgłoś komentarz
          Oby sobie to sam wywalczył bo w trakcie tych zawodów nie tacy pewniacy puchli.
          • Radi Zgłoś komentarz
            Pejo powalczy w przyszłym roku o jeden z medali IMS, bo z Rybnika jak by nie awansowal to by była niespodzianka.
            • jacektorun Zgłoś komentarz
              Oby sie obu chlopakom udalo,byloby ciekawie chociaz.
              • wlewonetpl Zgłoś komentarz
                Po pierwsze Piter był na swoim torze więc awans do finału to moim zdaniem plan minimum szczególnie przy takim olewającym nastawieniu niektórych zawodników do tego turnieju. Druga sprawa
                Czytaj całość
                jest taka, że Pawlicki często zaczynyna jednym lub dwoma słabszymi biegami zanim dopasuje się do toru. W rybniku na takie coś nie będzie mógł sobie pozwolić, bo tam wszyscy będą jechać na poważnie a nie piknik:)
                • Maveral Zgłoś komentarz
                  Niech przyjadą potrenować. Jestem przekonany że Mrozek nie będzie robił im problemu. Ten tor trzeba poznać, inaczej może być lipa.
                  • Artt Zgłoś komentarz
                    Mniej red..a wiecej skupienia w parkingu i ...bedzie awans:)))czego zycze:)
                    • Chudy23 Zgłoś komentarz
                      Nasi zawodnicy powinni wpaść na trening do nas żeby połapać kąty na tym torze. Prawda jest taka że jak ktoś ogarnie tor to może na nim robić co chce. Dauga wygrywało starty ale po
                      Czytaj całość
                      jednym kółku nasi już jechali na 5:1. Jest kilka liń jazdy tylko trzeba je złapać. ____________ pozdROWienia
                      • ikar Zgłoś komentarz
                        zobaczymy Piter co pokazesz w Toruniu, mam tylko nadzieje ze nie bedziesz beczal nie wiadomo o co jak w niedzielę
                        • MiszaRus Zgłoś komentarz
                          Oczywiście, że może - u siebie na torze. :) Podobnie może Gapiński i Świderski, ten pierwszy omal nie zdobył IMP :) a tydzień później olimpiada w Toruniu.
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×