WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel znów w Warszawie. Organizatorzy wiedzą, jak uniknąć klapy

Warszawa w maju 2016 roku znów stanie się centrum światowego żużla. Tym razem organizacja Grand Prix zostanie dopięta na ostatni guzik. - Gwarantuję, że przygotujemy tor, o jakim kibice marzą - mówi prezes PZM, Andrzej Witkowski.
Kamil Kołsut
Kamil Kołsut

LOTTO Warsaw FIM Speedway Grand Prix odbędzie się 14 maja. Organizatorzy obiecują dołożyć wszelkich starań, aby uniknąć wpadki, która wydarzyła się przed rokiem. Przypomnijmy, że wówczas z powodu złego stanu toru zawody zostały zakończone po trzech seriach startów.

- Dokładnie przeanalizowaliśmy sytuację. Rok temu zgubiła nas rutyna. Teraz wyciągnęliśmy wnioski - podkreśla Witkowski.

- To, co wydarzyło się w kwietniu, złamało moje serce - mówi Ole Olsen, któremu zarówno przed rokiem, jak i teraz powierzono misję przygotowania toru na PGE Narodowym. - Było mi bardzo przykro, że w ten sposób pożegnaliśmy Tomasza Golloba. Musimy jednak patrzeć w przyszłość. Tory tymczasowe budujemy zawsze w ten sam sposób. Zrobiliśmy ich już pięćdziesiąt. Jestem pewien, że tym razem się uda. To będzie wielki sukces - dodaje.

Jak w tym roku będą przygotowane zawody? Przede wszystkim Grand Prix zostanie rozegranie później, w maju. Czas na przygotowanie toru wyniesie dziewięć dni. Materiału nie będzie trzeba transportować, już teraz jest on składowany w Warszawie. Jego budowę będzie kontrolować specjalna komisja złożona z trenerów oraz mistrzów toru.

We wtorek, kilka dni przez zawodami, odbędzie się test nawierzchni. Organizatorzy podczas Grand Prix przewidzieli także obecność drugiej, rezerwowej maszyny startowej.

- Jestem pewien, że to wydarzenie zakończy się pełnym sukcesem. Proszę kibiców, żeby to, co było przed rokiem, puścili w niepamięć - mówi prezes zarządu PL.2012+, Tomasz Półgrabski. - Wszyscy zrobią, co w ich mocy, by to wydarzenie skończyło się tak wielkim sukcesem, na jaki zasługuje - dodaje dyrektor zarządzający BSI Speedway, Torben Olsen.

Kamil Kołsut

Czy wybierasz się na kolejny turniej Grand Prix na Stadionie Narodowym w Warszawie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (21):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Adrian Romański 1
    Chyba sobie jaja robią. rekompensata?? masakra- miał być zwrot kasy a tu typowa defraudacja. To co się stało mówi samo za siebie a rekompensata dla tych co pól Polski jechali na SGP rzeczywiście super nie dość że pół dnia w trasie za nie małą kasę do tego cienkiej jakości widowisko i do tego koszty noclegu aby na drugi dzień obejrzeć wątpliwej klasy mecz "za darmo" nikt nie wspomniał o kosztach manipulacyjnych. Oferta może i dobra dla Warszawki ale nie dla przyjezdnych a jak wiadomo 90% kibiców na narodowym było z poza Warszawy. Wstyd i nigdy więcej nie jadę na coś takiego- Stracone 300 zł- ( i to jest ten tani bilet, przyjezdni wiedzą co mam na myśli) i kolejny raz nie dam się zrobić w bambuko.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RECON_1 0
    Olsenowi serce peklo?Jej dobrze ze mial drugie na wymiane a szkoda ze maszyny startowej drugiej nie mial...wiele osob mowi o bojkocie i o tym ze drugi raz nie pojada, ale mnie sie wydaje ze tym razem organizatorzy sie spreza zeby wyszklo to jak najlepiej bo przeciez i w 2017 ma sie odbyc tam turniej i gdyby najblizszy tez okazal sie klapa to na kolejnym mieliby najwyzej swoje rodziny na trybunach i dzieci ze szkol zeby je zapelnic,a w najblizszym gp warsaw to czuuje ze ponownie do ostaniego miejsca stadion sie wypelni i ponad polowe jak nie wiecej stanowic beda ci ktorzy byli tam w kwietniu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Piotr Gabara 1
    "Rekompensata" - pycha działaczy nieskończona. Bilety z tego co przeczytałem muszę kupić w I Etapie, czyli kaska leży ponad pół roku na koncie a procenty rosną - duże tysiące zł (to się nazywa darmowe wejście na imprezę w niedzielę). Po GP mam wrócić do domu (nie jestem z W-wy) i w niedzielę z powrotem do Warszawy lub hotel - super rozwiązanie. Bardzo lubię speedway ale to za dużo "szczęścia " na raz. Ci z Warszafki naprawdę myślą, że reszta Polski to debile i zaczarują ludzi udawaną skruchą i pseudo rekompensatą.
    Nie jadę do Warszawy i będę namawiał wszystkich żeby zrobili to samo.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×