KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Zadecydował rzut monetą. One Sport: Regulamin SBP się obronił

W sporcie żużlowym bywały już sytuacje, że rzut monetą decydował o tytule mistrza świata juniorów. Podczas finału SBP w Ostrowie ślepy los wskazał uczestnika wyścigu barażowego. Szczęście uśmiechnęło się do Nice Racing, a pecha miał Boll Team.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
Materiały prasowe / Sławomir Kowalski / One Sport

Wydawało się, że Speedway Best Pairs to stosunkowo proste regulaminowo zawody. Życie pokazało, że pisząc regulamin, trzeba przewidzieć wszystkie scenariusze. Nawet te najbardziej nieprawdopodobne. Trzy zespoły miały bowiem tyle samo punktów. Dwa z nich identyczną ilość bonusów. Konieczne było losowanie uczestnika wyścigu barażowego - Cieszymy się, że regulamin się wybronił. Przeczuwaliśmy pewne scenariusze przed ostatnią serią startów i sami zaczęliśmy sobie zadawać pytania, co teraz będzie, kiedy trzy teamy będą miały taką samą liczbę punktów. Szczerze mówiąc, trochę się zestresowałem, że nasz regulamin tego rozwiązania nie ujmował - powiedział Jan Konikiewicz z One Sport.

- Na szczęście udało się rozwiązać tę zagwozdkę regulaminową. W tym miejscu także wielkie ukłony dla sędziego Ryszarda Bryły, który od kilku dni studiował ten regulamin i był bardzo dobrze przygotowany do zawodów. We współpracy z nami i z kierownikiem zawodów, udało się wszystko rozwiązać. Wydarzyły się rzeczy niesamowite - dodał przedstawiciel One Sport.

Pod wrażeniem finałowych zawodów był także Karol Lejman. - Trzeba było naprawdę wykorzystać wszystkie możliwe zapisy regulaminowe, by wyłonić drugi zespół w barażu, a i tak ostatecznie zadecydował o tym rzut monetą. Działy się tutaj naprawdę niesamowite sprawy. Emocje, które narastały z każdą serią, wyścigi dodatkowe. Było to coś niesamowitego - przyznał prezes One Sport.

Przedstawiciele polskiej firmy mogli odetchnąć z ulgą. Nowa formuła Speedway Best Pairs udała się, a pochwały płynęły zarówno od żużlowców jak i kibiców. - Nie ma co ukrywać - jesienią mieliśmy duży problem i zanosiło się na koniec naszej inicjatywy. Dalszy sens Speedway Best Pairs stał pod dużym znakiem zapytania. Cieszymy się, że to wszystko potoczyło się tak świetnie. To chyba jakaś nagroda od losu dla nas za te wszystkie przeciwności, z którymi musieliśmy się zmierzyć - zakończył Konikiewicz.

ZOBACZ WIDEO: Marek Cieślak podziwia Jarosława Hampela: to olbrzymie cierpienie i walka

Czy Speedway Best Pairs powinny być kontynuowane w nowej formule teamów sponsorskich?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (4)
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Lepiej jakby byl wyścig dodatkowy niż rzut monetą...
    • japycz Zgłoś komentarz
      Myślę, że ta formuła "teamów sponsorskich" jest OK. Zwłaszcza, że to promocja żużla w takich miastach jak Ostrów, gdzie żużel to najważniejsza do niedawna dyscyplina sportu. Na
      Czytaj całość
      chwile tylko nieopacznie zanikła. Warto by takie zawody były w tych miejscowościach, gdzie na co dzień trudno zobaczyć najlepszych żużlowców świata. Gdzie władze i społeczeństwo kochają żużel i gdzie działacze są pełni entuzjazmu. A rzut monetą zamiast biegu dodatkowego? Chyba nikomu z zawodników i sponsorów to nie przeszkadzało.
      • szałbynow Zgłoś komentarz
        porażka rzut monetą i to ma być jakiś sukeces regulminowy?? i puszczenie biegu o 1 mejscie szybciej niż o 3 to też jakaś paranoja i chcę przypomnieć że zawody trwały prawie 3 i pół
        Czytaj całość
        godziny przy jednej wywrotce to pewnie też kolejny sukces
        • Vlod Zgłoś komentarz
          No nie wiem, zamiast rzutu monetą mogli pojechać dodatkowy bieg. To chyba bardziej sportowe rozwiązanie.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×