Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Prezes Unii Tarnów: Kontrakt został podpisany na prośbę Jacka Rempały

Unia Tarnów poinformowała w poniedziałek o podpisaniu kontraktu z Jackiem Rempałą. Nie oznacza to jednak, że ojciec Krystiana od razu pojawi się w najbliższych meczach w składzie Jaskółek.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Jacek Rempała WP SportoweFakty / Tomasz Madejski / Jacek Rempała

Dla wielu kibiców informacja o podpisaniu kontraktu w Tarnowie przez Jacka Rempałę była bardzo zaskakująca. - Umowa została zawarta na prośbę Jacka. Decyzja była podjęta przez niego ponad tydzień temu. To żużlowiec, który zjadł zęby na żużlu. Jeździł nie tylko w Tarnowie, ale także w wielu innych klubach. Ma ogromne doświadczenie. Żużel był zawsze jego pracą i pasją. Teraz po stracie syna postanowił przy tym wszystkim w jakiś sposób pozostać - powiedział w rozmowie z portalem WP SportoweFakty Łukasz Sady.

Teoretycznie Jacek Rempała mógłby już wkrótce pojawić się w składzie tarnowskich Jaskółek. W klubie informują, że załatwienie wszystkich formalności związanych z jego występami nie zajmie wiele czasu. - Na ten moment podpisanie kontraktu oznacza że Rempała jest formalnie naszym zawodnikiem. Być może w niedługim czasie będzie walczył o skład i udział w zawodach. Ma licencję, a ostatnio jeździł w 2014 roku. Jacek zamierza w najbliższej przyszłości brać udział w treningach naszej drużyny i liczymy, że pokaże się z dobrej strony. Trzeba jednak pamiętać, że taki człowiek może przydać się nam w parku maszyn także w inny sposób. Może pomagać innym jeźdźcom, między innymi młodzieżowcom, bo zna się doskonale na żużlu i samym sprzęcie. Jak wiadomo, jest przecież mechanikiem i tunerem - tłumaczy Sady.

Tarnowianie są obecnie w bardzo trudnej sytuacji. Przegrali ostatnie spotkanie ze Stalą Gorzów. Zagrożenie spadkiem z PGE Ekstraligi jest bardzo duże. Jakie wnioski zamierzają wyciągnąć działacze, żeby ratować najwyższą klasę rozgrywkową? - Nasza sytuacja jest niezwykle skomplikowana. Wyraźnie widać brać solidnego juniora. Tego jednak nie jesteśmy w stanie już zmienić. Liczyliśmy w niedzielę po cichu na nieznaczne zwycięstwo. Nie zawiedli Madsen, Kołodziej i Bjerre. Młodzieżowcy zrobili swoje i chwała im za to, aczkolwiek takie minimum powinni robić już dawno. Liczę jednak, że ruszą wreszcie z miejsca, tym bardziej, że fantastycznie pojechali bieg juniorski, a później też starali się jechać i walczyć. Kolejne swoje minimum zrobił Piotrek Świderski, któremu bardzo zależy i który czyni starania, żeby wyjść ze sportowego dołka. Mecz przegrał nam Michelsen - podkreśla Sady.

Prezes Unii odbył zresztą już z Duńczykiem rozmowę na temat jego niedzielnego występu. - Była ona twarda, męska i konkretna. Ma świadomość, że zawalił i przegrał nam zawody. Nadal twierdzę, że on ma papiery na jazdę. Taki jeździec nie może jednak zdobywać na swoim torze dwóch punktów. Pojechał gorzej niż juniorzy. To było totalne nieporozumienie. Jeździ zbyt chaotycznie. Żużlowiec i jego team przyjęli pewne rzeczy do wiadomości. Wiedzą, że tak dalej być nie może. Drużyna walczy dalej, absolutnie się nie poddajemy - dodaje na zakończenie Łukasz Sady.


ZOBACZ WIDEO Zrobili to dla Krystiana Rempały. Zengota zadedykował sukces zespołu

Czy Unia Tarnów zdoła uniknąć spadku z PGE Ekstraligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (146)
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Podejrzewam ze Jacka na torze nie zobaczymy, to bedzie gleboka rezerwa, a kontrakt da szanse mu byc przy tym sporcie i moze swoim doswiadczeniem wesprze mlodych i poustawia im silniki i tak samo
    Czytaj całość
    zrobi MM czy Swidrowi.
    • Cezary Orlik Zgłoś komentarz
      dodam jeszcze ,że jestem lekarzem neurologiem który parę meczy żużlowych w życiu zabezpieczał i problem urazów i ich następstw nie jest mi obcy :):)
      • mixer80 Zgłoś komentarz
        Nie wiem po co analizujecie kwestie zapięcia kasku lub nie , nie mówiąc już analizie o prawidłowym zapięciu lub nieprawidłowym. TO NICZEGO NIE ZMIENIA.
        • slavo880 Zgłoś komentarz
          Panu Jackowi życzę sukcesów na torze, jeśli jest przygotowany lepiej niż Sullivan po powrocie do Torunia to Tarnów może mieć z niego pożytek. Kwestia czy jest w formie fizycznej, bo
          Czytaj całość
          jazdy się nie zapomina. Poza tym tyle sprzętu pozostało po Krystianie [*] grzechem byłoby oddać za grosze. Powodzenia i szczęścia. Krystian będzie czuwał nad Tobą.
          • jacektorun Zgłoś komentarz
            Widzę że sporo osób,za śmierć Krystiana obwinia Worynę...To bardzo głupie i nieracjonalne...To był wypadek i przypadek...
            • omen Zgłoś komentarz
              skoro już trochę czasu minęło i człowiek trochę ochłonął to dopisze i coś od siebie. Po pierwsze zastanawiam się czemu Woryna nie położył motocykla tylko puścił go bezpośrednio
              Czytaj całość
              w Krystiana? Przecież takich zachowań uczą od małego w szkółkach a płożony motor trzymany w rękach zawodnika dużo szybciej wyhamowuje i niejednokrotnie uratował zawodnika od uderzenia w bandę i karambolu. Czyżby to był brak siły w rękach? jak tak to jakim prawem został dopuszczony do zawodów?! a Może jak już ktoś napisał zrobienie czegoś żeby był bieg powtórzony? Na nagraniu wyraźnie widać że woryna został w tyle i tak naprawdę nawet nie złożył motocykla tylko na wyprostowanym jechał prawie do połowy wiraża a na końcu z niego zeskakuje. miał przynajmniej 20 metrów żeby położyć motor! Tym bardziej jak widział ze nie mógł go opanować czy złożyć. Skończyło by się na uślizgu i tyle! Ileż już takich przypadków było? ano tysiące! Jakimś dziwnym trafem Woryna już nie raz pokazywał swoje umiejętności faulowe na torze! Kolejna kwestia to nieszczęsny kask. Czy był zapięty czy nie wyjaśni (chyba) śledztwo. Ale gdyby woryna zachował się jak profesjonalista to do karambolu by nie doszło! Kolejna sprawa o której niektórzy piszą to to ze największe szkody spowodowało nie uderzenie w tor tylko samo uderzenie motocyklem w tył głowy. Jeśli tak to myślę ze nawet gdyby kas nie spadł to i tak mogło by się to skończyć tragedia. Faktycznie oglądając powtórki widać że kierownica wbija się w tył głowy Krystka a motor nad nim przelatuje! Cos mi się zdaje ze faktycznie większość uszkodzeń głowy było spowodowane właśnie tym uderzeniem. A na koniec dodam tyle, że bardzo sprytnym posunięciem było przekonanie Jacka do wydania oświadczenia żeby nie winić Woryny przekonując go ze może sobie coś zrobić. Mam wrażenie ze to było bardziej tuszowanie winnego i zabezpieczenie się w razie ewentualnych spraw sądowych niż faktyczny stan Woryny. Nie pisze już o jeździe na następny dzień w zawodach ale oglądając nawet ostatni mecz z Toruniem miałem wrażenie ze woryna świetnie się bawi i nie ma saldu po tragedii! Ja mam odczucie ze u niego nie było żadnej traumy po wypadku i tyle. A do tego rośnie nam kolejny Nicki który bezpardonowo będzie woził ,łamał innych nie dopisze ze i coś więcej!
              • mixer80 Zgłoś komentarz
                Jacek trzymam za Ciebie z całych i sił i wszyscy moi kumple
                • Kibic ROWu od i nazawsze Zgłoś komentarz
                  A durni niby eksperci caly czas snija swe wypociny.Stalo i sie i nic tego nie cofnie.A zamiast zalobe i pamiec trzymac w sercu przez takie nastawienie tylko jatrzy sie ta rane.
                  • Justyna SG Zgłoś komentarz
                    Jacek powodzenia . Pozdrawiam z Gorzowa
                    • Bezwzględny Zgłoś komentarz
                      Wiecie co Panowie... nie dałem jeszcze ani jednego komentarza dotyczącego wypadku w Rybniku.. więc w końcu sobie napiszę, co myślę. Nigdy na poziomie ekstraligi nie widziałem takiego wjazdu w łuk jak ten w Rybniku. Na YT są dwa amatorskie nagrania i za cholerę nie mogę zrozumieć, co Woryna tam zrobił.. on sam podobno mówił o lince sprzęgła, że się zacięła. Nie widziałem tej wypowiedzi ani nie widziałem zapisu takiego wywiadu. Zawsze mi się zresztą wydawało, że zawodnicy wjeżdżają w pierwszy łuk z maksymalnie odkręconą manetką, więc jakież znaczenie miałaby mieć linka.. Tuż po wypadku obejrzałem wywiad z Kacprem w programie "Dziękuję, nie słodzę". Poruszony jest tam temat wypadku z Gniezna z udziałem Kacpra, Norberta i Adriana. O ten:
                      Kacper w wywiadzie mówi "Ja swojej winy nie widziałem". A przecież tak perfidnie była jego wina, że to bezsprzeczne jest. I teraz poleje się hejt na mnie, ale w zasadzie od tamtej niedzieli mam wrażenie, że Kacper po przegranym starcie szukał kontaktu na przerwanie biegu i powtórzenie. Wygląda to dla mnie tak, jakby chciał się maksymalnie zbliżyć na wyprostowanym, a potem złożyć tuż przed, z tym że całkowicie się to nie udało. W ogóle nie widzę tam próby położenia motoru. Nie wiem... zdaję sobie sprawę, że tego rodzaju komentarze kończą się wyzywaniem od popaprańców, więc może ktoś mnie przekona, że się mylę.
                      • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                        Spadek jest już z ex ligi na progu, Zawodnicy,trenerzy winę tu nie ponoszą , Jadą na ile potrafią. Od samego początku było wiadomo że transfery jakie dokonał prezes dwa z ramienia
                        Czytaj całość
                        seniorów pozbywając się Martina celem oszczędności , Było skazane od samego początku na nie powodzenie,Oraz utracenie klasowego juniora jest tragedią rodzinną i klubu.Seniorzy zakontraktowani ostatnio nie nadają się do ex ligi, jedynie 1 L .Mieć w boksie takiego znakomitego fachowca jak Jacek to wielka sprawa niech służy klubowi, Co do wyjazdu na tor Jacka raczej za wiele nie nawojuje.Oby oddalić widmo spadku należy jak najszybciej szukać dwóch seniorów ,Powodzenia.
                        • pro9 Zgłoś komentarz
                          po pierwsze powinien przebadac go psycholog i stwierdzic czy nadaje sie do jazdy ...przeszedł ogromna tragedie ...wspólczuje mu bardzo ale swoimi wypowiedziai wywołał niepotrzebna burze
                          Czytaj całość
                          ..teraz ten kontrakt ....sorry moze mnie zbluzgacie ale ma dziwne skojarzenia zwiazane z ta sytuacja ...
                          • Kasienka310x Zgłoś komentarz
                            Nie należy od razu szukać sensacji. Na pewno nie zostanie wystawiony do meczu z rybnikiem. Woryna mógł okazać troche więcej szacunku a Jacek nie powinien mówić na Woryne. Obaj popełnili
                            Czytaj całość
                            błędy. Jednak Jacek sam mówił ze żużel jest jego miłościa i wcale się nie dziwię że wraca na tor. Jego życie zawsze toczyło się wokół żużlu i nawet jeśli nie bedzie zdobywał wielu punktów to jest doświadczonym zawodnikiem i zapewne może wspomagać kolegów swoja rada i pomoca przy silnikach. Życzę mu jak i wszystkim zawodnikom bezpiecznej jazdy.
                            Zobacz więcej komentarzy (21)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×