Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jacek Frątczak: Poznań wychodzi Sparcie bokiem. To nie jest sezon Janowskiego

Betard Sparta pokonała MRGARDEN GKM Grudziądz 47:43. Losy meczu rozstrzygały się w ostatnim biegu. - Gospodarze mieli mnóstwo szczęścia. Uciekli spod topora - twierdzi ekspert WP SportoweFakty Jacek Frątczak.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Jacek Frątczak WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Jacek Frątczak

Przed ostatnim biegiem spotkania pomiędzy Betard Spartą Wrocław a MRGARDEN GKM-em Grudziądz był remis 42:42. Goście mieli wtedy na wyciągnięcie ręki wielki sukces, który mógł zbliżyć ich do fazy play-off. Niestety, grudziądzanie nie zachowali w kluczowych momentach zimnej krwi. Najpierw za nieregulaminowe zachowanie na starcie został wykluczony Antonio Lindbaeck. Później Artiom Łaguta przegrał podwójnie z parą gospodarzy. W rezultacie żadna z ekip nie zdobyła punktu bonusowego. Wrocławianie mogli odetchnąć z ulgą, a goście odczuwali olbrzymi niedosyt. 

- O szczęściu mogą mówić wrocławianie. Mieli go dziś bardzo dużo. Na prowadzeniu defekt w jednym z biegów zanotował Antonio Lindbaeck. Feralny dla GKM-u był także ostatni wyścig z udziałem Szweda. Wrocławianie uciekli dzięki temu spod topora. Ten sezon nie należy do tego zespołu. Deficyt juniorski jest bardzo widoczny. Brak Maksyma Drabika odbija im się bardzo mocną czkawką. Grudziądzanie mogli zrobić coś wielkiego. Tak czy inaczej, udowodnili, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa w walce o play-off. Gdyby dziś wygrali, to mielibyśmy bardzo poważnego gracza w rywalizacji o czwórkę - mówi w rozmowie z portalem WP SportoweFakty Jacek Frątczak.

Nasz ekspert zwraca uwagę, że brak Maksyma Drabika nie jest jedynym problemem wrocławian. - Największą bolączką jest nierówna jazda. Z meczu na mecz zmieniają się zawodnicy, którzy punktują lub nie. To jednak nie wszystko. Różnie jest z jazdą każdego żużlowca w ramach jednego meczu. Mam też wrażenie, że dużym kłopotem jest Maciej Janowski. W Horsens pokazał, że stać go na świetną jazdę, ale sezon w wydaniu ligowym nie należy już do niego. Już w kilku spotkaniach można było zobaczyć indolencję. Brakuje mu szybkości, miota się na motocyklu. W Pradze też miał problemy jeździeckie, a to akurat tor, który nie powinien być dla niego problemem. To nie jest jego sezon - twierdzi były menedżer zielonogórskiego Falubazu.

Frątczak uważa również, że wrocławianie mają cały czas problem z atutem własnego toru. - Moim zdaniem przeprowadzka do Poznania całej drużynie zaczyna wychodzić bokiem. Ten zespół powinien bić się o czwórkę, a jest inaczej. Złożyło się na to wiele czynników, ale gołym okiem widać, że oni ciągle męczą się u siebie. Gdyby dziś polegli, to byliby bardzo poważnie zagrożeni spadkiem. Nie mam zresztą wątpliwości, że na dole tabeli będzie jeszcze bardzo ciekawie. Walka o byt będzie toczyć się do końca w sposób bezpośredni i korespondencyjny. Jeśli ktoś ugra jakiś dodatkowy punkt, to może zyskać ogromną przewagę nad rywalem. Wszystko może zmieniać się bardzo dynamicznie - dodaje na zakończenie Jacek Frątczak. 

 

ZOBACZ WIDEO Polonia - Orzeł: skuteczny atak Andersena (Źródło TVP)

Czy Sparta będzie mieć problemy z utrzymaniem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

  • RUNner Zgłoś komentarz
    Żeby zastąpić Drabika, cała formacja seniorska musiałaby jechać skuteczniej. Tyczy się to w szczególności Janowskiego, bo od Woźniaka cudów nie można oczekiwać. Jędrzejak jeździ w
    Czytaj całość
    kratkę, ale ostatnio pojechał lepiej niż dobrze. Juniorzy fatalnie.
    • P0ZNANIAK Zgłoś komentarz
      Gdybać to sobie można bez końca, ale to nic nie daje. Ja przedstawiam realia jakie są na dziś. Jeżeli widziałbyś wczoraj w akcji Spartę oraz waleczny jeden z najsłabszych zespołów
      Czytaj całość
      e-ligi (jak to wielu przed sezonem ich określało, ja też wśród nich byłem) to wywiezienie przez Jaskółek jakiegoś punktu z Poznania wcale nie byłoby aż takie niemożliwe.
      • Leonidas spod Termopil 1 Zgłoś komentarz
        Maćkowi bokiem wychodzi egoizm i myślenie jedynie o własnym sukcesie.
        • kiks Zgłoś komentarz
          Jeśli Baron będzie robił taki tor, jak do tej pory to wkrótce nie będzie punktów i kibiców.
          • P0ZNANIAK Zgłoś komentarz
            Panie Jacku muszę przyznać panu rację w tym co pan mówi. Dzisiejszy mecz to ostatecznie pokazał. Co mecz to różnie punktuje każdy zawodnik z wyjątkiem Woffindena i Milika. W ten sposób
            Czytaj całość
            to Sparta nie ugra wiele punktów w Poznaniu i niczego wielkiego nie zwojuje w e-lidze. Nie zdziwię się jak przyjedzie walczący o utrzymanie Tarnów i wyjedzie zwycięski z kompletem punktów. I nie można usprawiedliwiać się opadami deszczu w sobotę bo one nie były duże i nie miały istotnego wpływu na nawierzchnię.
            • Rylszczak Zgłoś komentarz
              Kadra zespołu nie składa się tylko z Macieja Janowskiego. Podobno to profesionalny sport.
              • polosmyk Zgłoś komentarz
                hehehehe.... tak tak, bo nie da sie tak kombinować z torem jak we Wrocku... hehehehe , Baron bezradny przez to... Moim zdaniem , kazdy tor przed meczem powinien być zbronowany i ubity pod
                Czytaj całość
                okiem sedziego i wtedy nie byłoby kombinowania....
                • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                  P.Jacku raczej ma pan słuszność co do Poznania. Gdybać nie ma co .Jaka była by jazda w Ostrowie Sparty.
                  • Fanatyk Speedway Zgłoś komentarz
                    Tak trzeba było zgodzić się jeżdzić w Gnieżnie nie 1500 ludu tylko co najmniej 7tys na każdym meczu no i tor który leżał by wszystkim,Janowski na tym torze został mistrzem Swiata
                    Czytaj całość
                    juniorów.
                    • Electraa Zgłoś komentarz
                      Nic dodać, nic ująć.
                      • Tomasz Spolski Zgłoś komentarz
                        Janowski zawodzi. 1,600 pkt na bieg to kompromitacja dla zawodnika całkiem nieźle radzącego sobie w GP.
                        • k44 Zgłoś komentarz
                          Baron liczył, że mało znany tor w Poznaniu będzie atutem i zaskoczeniem dla przyjezdnych, a na razie to Atlasowcy mają z nim największe problemy. Nie wiem czy Ostrów nie byłby lepszym
                          Czytaj całość
                          wyborem.
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×