KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Świderski, Watt, Suchecki? W Krośnie nie mają 3 milionów. KSM podsumowało transfery

Jesienny okres transferowy dobiegł końca. KSM Krosno na rozgrywki Polskiej 2. Ligi Żużlowej zakontraktowało dziewięciu zawodników na pozycję seniora i na razie jednego juniora. O ruchach kadrowych rozmawialiśmy z wiceprezesem klubu.

Wojciech Ogonowski
Wojciech Ogonowski
WP SportoweFakty / Michał Szmyd

WP SportoweFakty: Jest pan zadowolony ze składu, który udało się zbudować?

Wojciech Zych: Zawsze można powiedzieć, że mogłoby być lepiej, ale uważam, że jak na możliwości finansowe, które w tej chwili mamy i jak na szalejące na rynku ceny, to wyszło to nie najgorzej.

Wielu zawodników wam odmówiło?

- Czy ja wiem czy wielu? Z niektórymi rozmowy były bardzo krótkie i nawet nie zaczynaliśmy jakichś negocjacji. Przegrywaliśmy tym, że inni oferowali zdecydowanie większe pieniądze. Np. Marcin Rempała odszedł, bo dostał dużo lepszy kontrakt od tego, który my byliśmy w stanie zaoferować. Były też przypadki, że zawodnicy wybierali inne drużyny ze względu na lokalizację, gdzie indziej mieli po prostu bliżej.

Do ligi wracają aż cztery drużyny. Ta sytuacja miała wpływ na szalejące ceny?

- Myślę, że tak, chodzi mi głównie o polskich żużlowców. Już kiedyś mówiłem, że popyt jest większy niż podaż i stąd taka sytuacja. W zeszłym roku brakowało drużyn i zawodnicy chcąc jeździć, nie mogli tak szaleć, bo kluby nie były postawione pod ścianą, był duży wybór. Teraz to się zmieniło, a ponadto zwiększono limit polskich żużlowców w II lidze.

To już koniec transferów czy zamierzacie jeszcze kogoś zakontraktować?

- Na tę chwilę zakończyliśmy kompletowanie seniorskiego składu, choć nie wykluczymy jakichś kontraktów w przyszłości, jeśli pojawi się ciekawy i będący w naszym zasięgu zawodnik. Ciągle działamy w temacie młodzieżowców.

ZOBACZ WIDEO Martin Vaculik: TOP-8 celem na Grand Prix
I na jakim jesteście etapie?

- Prowadzimy rozmowy z kilkoma klubami. Trochę się sytuacja skomplikowała, ale myślę, że z tego wybrniemy i w najbliższych dniach coś się może wyjaśnić.

Marcin Turowski może zostać w zespole?

- Jest brany pod uwagę.

KSM ma w kadrze tylko trzech polskich seniorów i tylu też musi jechać w meczu ligowym. To dość ryzykowna sytuacja. Rozważacie zakontraktowanie np. gościa juniora, który od przyszłego roku będzie mógł jeździć właśnie tylko na pozycji seniora?

- Tak. Mamy czas do końca marca, żeby wybrać maksymalnie dwóch zawodników, którzy będą mogli nas reprezentować jako gość. Na razie nic nie jest jednak jeszcze dograne, bo byliśmy skupieni na innych tematach, przede wszystkim na okienku transferowym.

Transfer Kamila Pulczyńskiego, delikatnie to ujmując, nie spotkał się z hurraoptymizmem wśród kibiców. Ten zawodnik ma za sobą słaby sezon, w którym też mało jeździł. 

- Nikogo nigdy nie skreślamy na starcie. Jeszcze nie wyjechał na tor, a niektórzy już przesądzają, że to amator, że sobie nie poradzi itd. Nie jest zawodnikiem wiekowym, to młody chłopak, który może coś osiągnąć. W Rawiczu było jak było, ale zmiana otoczenia może mu pomóc. Tak naprawdę, to on ma za sobą jeden słabszy rok, bo sezon wcześniej w Lublinie przecież nie prezentował się źle. Miał tam jednak pecha, bo zaliczył kilka upadków, które wybiły go z rytmu. Do tego wiadomo jakie problemy miał tam wtedy klub. Trzeba dać temu młodemu człowiekowi szansę, niech wykaże się na torze.

Sprzętowo będzie dobrze przygotowany do jazdy w II lidze?

- Rozmawiałem z nim i ma być przygotowany. Wiadomo, że to są tylko słowa i zobaczymy jak będzie wiosną, gdy zaczną się pierwsze treningi. Przyjęło się, że patrzymy tylko na nazwiska, a one nie jeżdżą. Co roku nie brakuje przypadków, że ci mocni na papierze zawodnicy w rzeczywistością zawodzą, a ci którzy mieli być statystami zaskakują. Wiele tak naprawdę zależy od tej pracy, którą zawodnik wykona zimą. Każdy może mieć słabszy sezon, nie można nikogo skreślać i lekceważyć.

Kolejny zawodnik, który został przyjęty z mieszanymi uczuciami, to Mariusz Fierlej. Jego trzyletnia historia w Krośnie jest dość specyficzna. Po pierwszym sezonie wśród kibiców nikt nie wyobrażał sobie drużyny bez niego, po ostatnim było raczej na odwrót.  

-  Kiedyś był uwielbiany, bo regularne robił dwucyfrówki i ja akurat uważam, że ten transfer jest na plus. Nie do końca rozumiem tej złej otoczki wokół niego. To dobry zawodnik, miał gorszy okres, ale wiemy dlaczego tak się działo, dlaczego w tym roku na niego nie postawiliśmy i dlaczego teraz to się zmienia.

Kiedyś po meczu powiedział w wywiadzie, że "jeździ na szrotach". Ta wypowiedź ciągnie się za nim do tej pory, a kibice chyba po prostu boją się o to jak będzie przygotowany do sezonu.

- Uważam, że będzie dobrze przygotowany. Są rzeczy, o których kibice nie wiedzą, choć na forum publicznym tego poruszać nie będziemy. Myślę, że pod tym względem kibice nie powinni się martwić, bo sprzętowo Mariusz naprawdę nie powinien źle wyglądać w przyszłym roku.

Podsumowując, są w tym składzie zawodnicy, którzy muszą przekonać do siebie kibiców.

- Na pewno. Zdaję sobie sprawę, że kibice chcieliby mocniejszych zawodników, z lepszymi wynikami w zeszłym sezonie, ale my nie mamy budżetu na poziomie 3 milionów i nie możemy sobie na to pozwolić. Wykręciliśmy w tym roku najlepszy wynik w naszej historii jeśli chodzi o wpływy od sponsorów, ale i tak okazało się to za mało, żeby zamknąć sezon na zero. W odróżnieniu od innych nie dostajemy dofinansowań na poziomie pół miliona, miliona czy jeszcze wyższym i nie jesteśmy w stanie spełniać wszystkich oczekiwań zawodników. Stoimy przed dylematem czy naobiecywać komuś pieniędzy, żeby zbudować mocną paczkę, a potem świecić oczami i zamknąć klub po roku, bo tak by to wyglądało, czy budować skład na miarę możliwości. Przez ostatnie dni wielu kibiców mówiło mi: "Panie Wojtku - Świderski jest wolny, Watt nie ma klubu, Suchecki tu dobrze jeździł, zaryzykujcie" itd. To oczywiste, że każdy chce żeby skład był jak najmocniejszy, ale też kibice nie mają często pojęcia o jakich tu pieniądzach jest mowa, bo przy zawodnikach których proponują, różnica w tym czego oczekują obie strony jest naprawdę ogromna.

Zamierzacie zatrudnić trenera?

- Tak. Rozmowy trwają i zobaczymy jak to się skończy. Trener musi być, choćby po to żeby prowadzić treningi. To nie jest też tak, że my w tym roku przez ponad pół sezonu radziliśmy sobie sami, bo był z nami cały czas Ireneusz Kwieciński. Nie chciał odpowiadać za dobór składu meczowego i prowadzenie drużyny, ale cały czas pomagał i był obecny na wszystkich meczach w Krośnie i na wyjeździe.

I teraz te rozmowy toczą się z nim czy z innym trenerem?

-  Na razie pozostawię to pytanie bez komentarza.

Na kogo z tego składu liczy pan szczególnie?

- Jest kilku zawodników, którzy mogą dobrze jeździć, np. Mariusz Puszakowski. Jego w tym roku wybiła z rytmu kontuzja, miał problem z regularną jazdą i z powrotem do normalnej formy. Ilja Czałow niejednokrotnie udowadniał już, że drzemie w nim ogromny potencjał, a teraz zapowiada, że będzie dobrze przygotowany do startów w Polsce. Są młodzi Lachbaum czy Lyager, którzy mogą zaskoczyć, czy Bellego, który ma za sobą naprawdę dobry sezon i zrobił spory krok do przodu względem poprzedniego. Spośród tych obcokrajowców będziemy musieli wybrać najlepszą dwójkę, która będzie jeździć w lidze. Liczę, że zawodnicy też powalczą o swoje miejsce i chętnie przyjadą pokazać się wiosną na treningach.

Sama drużyna jest chyba trochę nieobliczana. Spośród wszystkich zawodników, tylko Adrian Bialk był w tym roku sklasyfikowany w lidze polskiej.

- Tak, ale to o niczym nie świadczy. Powtórzę to, co powiedziałem wcześniej - nazwiska nie jeżdżą, a każdy sezon jest inny. Były w przeszłości sezony, gdzie na papierze wyglądaliśmy słabo, a drużyna jeździła naprawdę dobrze. Był też sezon, gdzie mieliśmy się bić o awans, w składzie mieliśmy mocne jak na II ligę nazwiska z Korneliussenem, Hansenem czy Staszkiem, ale od początku sezonu praktycznie nikt nie trafił z formą i wyszła piękna katastrofa. Chcielibyśmy, żeby teraz ten zespół powalczył przede wszystkim o play-offy. To jest w naszym zasięgu. A jak będzie później i czy ci giganci II ligi faktycznie będą aż tak mocni, to zweryfikuje tor.

Rozmawiał Wojciech Ogonowski


Kadra KSM Krosno

Imię i nazwisko Kraj Rok urodzenia
David Bellego Francja 1993
Tobias Busch Niemcy 1988
Ilja Czałow Rosja 1995
Mariusz Fierlej Polska 1980
Nikolaj Busk Jakobsen Dania 1994
Roman Lachbaum Rosja 1998
Andreas Lyager Dania 1997
Kamil Pulczyński Polska 1992
Mariusz Puszakowski Polska 1978
Juniorzy:
Adrian Bialk Polska 1999

Czy KSM Krosno z tym składem stać na awans do play-offów PLŻ 2?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (30)
  • alien20 Zgłoś komentarz
    Aż strach pomyśleć jaki był by skład (o wynikach nawet nie myślę :D ) gdyby utrzymali się w PLŻ 1 jak w 2 lidze mają problem z zakontraktowaniem kogoś sensownego.
    • Franek Dolas Zgłoś komentarz
      hehe przykład: Marcin Rempała kilka lat temu "wyrwany" z Opola ,dziś z tego samego Opola które nie płaciło dostał "lepszą" ofertę i tam poszedł. Oczywiście ludzie się tam zmienili
      Czytaj całość
      ,może czegoś nauczyli ,oby. Ale na co chcę zwrócić uwagę. Oto KSM klub który potrafi policzyć swoje możliwości i twardo stąpając oferuje tyle ile jest w stanie zapłacić. Ale nie mniej dla zawodników ważna rzecz ,pisał o tym ostatnio Suchecki , płynność finansowa i regularne wypłaty dające możliwość regularnych remontów wtedy kiedy jest taka potrzeba. A nie konieczność jazdy w kolejnych meczach na częściach mocno wyeksploatowanych. Jaki to ma wpływ na efekt sportowy i na końcu finansowy dla zawodników nikogo z rozumem przekonywać nie potrzeba. Ale zawodnicy sami mając na stole dwa kontrakty wybierają. Oczywiście każdy chce zarabiać więcej a w momencie podpisywania nikt nie wie jak z tą płynnością będzie w trakcie sezonu więc każdy chce wierzyć że ...będzie dobrze. A tu zonk. I znowu zdziwienie. To jak ma działać KSM by wytrzymać konkurencję? Ma napisać na kontrakcie 2x więcej i w trakcie sezonu robić zawodników w ....a żeby wytrwać? A na koniec sezonu zmienić nazwę ? A może lepiej się martwić jak kibice w Krakowie czy drużyna wystartuje.Eksperci Ps komuś się tam wyrwało o sponsorach. hehe. Czy Pan Zych nie wspomniał coś że wpływy od sponsorów w tym roku były rekordowe? Eksperci.
      • V 7 Zgłoś komentarz
        ważne żeby znależli się w czwórce. Powalczyć i powalczyć. Sezon pokarze nie jadą same nazwiska a i forma u każdego może zaskoczyć. Powodzenia
        • chlopczysko Zgłoś komentarz
          Zychu w jakim świecie Ty żyjesz, Pulczyński, Fierlej mają punktować, weź Ty się ogarnij i powiedz że z tym składem to możesz tylko walczyć o przedostatnie miejsce. A żyjecie tam
          Czytaj całość
          marzeniami, że nagle goście zaczną jeździć.
          • baraboszkin Zgłoś komentarz
            ...miały kluby solidarnie nie korzystać z "gościa", przed którym tak się broniły, a Krosno już planuje skorzystanie... poza tym do ligi wracają cztery drużyny, a nie trzy...
            • Franek Dolas Zgłoś komentarz
              No i znowu mi jakiś oszołom napisze że jestem " za zarządem" Ale czego tu w tej rozmowie można się doczepić do zarządu? Wszystko wyłożone. Rozsądek w wydawaniu każdej złotówki i
              Czytaj całość
              świadomość realiów. Ale wielu i tak ma pretensje jakby to wiedzieli ile poszczególni zawodnicy których zapewne chcieli by w Krośnie sobie życzą. Jak to Pan Zych powiedział a ja mocniej podkreślę, obserwując żużel od lat , różnicę w Krośnie w konfrontacji z innymi robi poziom dofinansowania klubu z miasta. Wystarczy wyobrazić sobie sytuację KSM gdyby to dostał powiedzmy 0,5mln .O więcej nawet nie śnię. Jedno jest pewne , ja o byt klubu się nie martwię , ale już o inne kluby takiej pewności bym nie miał . I mówię to nie dlatego że komukolwiek źle życzę. A co sportowo z tego wyjdzie ? Zobaczymy . A inni niech sobie zrzędzą. :)
              • ksolar Zgłoś komentarz
                Dokladnie pan Zych ma racje.Nazwiska nie jeżdżą.Nadchodzi nastepny sezon i nagle moze sie okazac,ze Pulczynski cos tam bedzie jechać ;) Wilki maja ciekawy sklad duzo stosunkowo mlodych
                Czytaj całość
                obco:Czałow,Bellego,Lyager,Lachbaum i co ciekawe kazdy innej narodowosci hehe.Bardzo mloda kadra.
                • Atomic Zgłoś komentarz
                  Wszystkie sztuczne ograniczenia są bezsensowne. Były już KSMy i inne cuda, teraz przepis o 3 Polakach... Kolejna bzdura która tylko podniosła koszty skoro mierni zawodnicy od razu podnoszą
                  Czytaj całość
                  żądania tylko dlatego, że mają paszport PL. W II lidze nie powinno być żadnych ograniczeń, ewentualnie 3 Polaków max (razem z juniorami) i dopuszczony junior zagraniczny - i decydują umiejętności kto jedzie. No ale tak to jest jak zbierze się na zjeździe stado baranów i zamiast myśleć długofalowo, coś tam uchwalą i wydaje im się że ratują żużel...
                  • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                    Krosno ma dobrego prezesa .Takim budżetem jak ma Krosno trzeba się naprawdę nagimnastykować aby na wszystko starczyło oraz wynik sportowy był nie zły.Juniora idzie
                    Czytaj całość
                    zakontraktować.Centrali panowie są krótkowzroczni było do przewidzenia że braknie dobrych Polskich zawodnik aby zabezpieczyć wszystkie ligi .Powodzenia Krosno.
                    • yes Zgłoś komentarz
                      Niewesoło w Krośnie. Niektóre kluby zakontraktowały wielu zawodników (na wyrost i czasami niepotrzebnych) jak gdyby chciały utrudnić działanie innym.
                      • Jacek ù Zgłoś komentarz
                        A co z Piotrem Szmyd gdzie podpisał kontrakt ktoś coś wie
                        • ryyynnnnn rynnnnn rynnnnn Zgłoś komentarz
                          Szlag mnie trafia jak ludzie nie uczą się na swoich błędach Dalej ten Tobias Busch dla mnie to już dziś możecie gasić światło
                          • WilQu Zgłoś komentarz
                            Szkoda że Rempała tak potraktował klub i pobiegł za kasą. Mówiłem że o to chodziło a ktoś tam z Opola mnie chciał sprowadzić na ziemię. Chrzanowski tak samo nie podpisał bo chcieli
                            Czytaj całość
                            mu zaniżyć stawki. Ciekawi mnie dlaczego nie było poruszonego jego tematu w tym wywiadzie. Szkoda że pogoń za pieniędzmi jest tak ważna. Z Marcinem i Chrzankiem ten skład wyglądał by bardzo pokaźnie i walka o skład byłaby na pewno.
                            Zobacz więcej komentarzy (5)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×