WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Polski wieczór w Togliatti. Przemysław Pawlicki i Patryk Dudek na podium (relacja)

Przemysław Pawlicki dokonał tego, czego nie udało mu się zrobić przed dwoma laty w Rybniku. Polak zwyciężył w Grand Prix Challenge w Togliatti i wystartuje w przyszłorocznym cyklu. Na podium znaleźli się także Artiom Łaguta i Patryk Dudek.
Mateusz Kozanecki
Mateusz Kozanecki
WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Przemysław Pawlicki na czele

KUP bilet na Boll Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!
Aby dostać się do Grand Prix Challenge należało przebrnąć przez gęste eliminacyjne sito. Prawo startu w sobotnich zawodach otrzymało po siedmiu najlepszych zawodników w turniejach półfinałowych, a także dwóch, którzy otrzymali od FIM dzikie karty. Te powędrowały do Artioma Łaguty i Michaela Jepsena Jensena.

Organizacja zawodów w Rosji to także spore wyzwanie logistyczne. Część zawodników miała problemy z dotarciem na miejsce. O pechu mówić mogą Martin Smolinski, Leon Madsen i Peter Kildemand, którzy utknęli na moskiewskim lotnisku z powodu awarii systemu. Na szczęście dla nich, udało im się dotrzeć na miejsce późniejszym samolotem. Ponadto część uczestników startowała na pożyczonych motocyklach.

Z powodu kontuzji do Rosji nie pojechali Adrian Miedziński i Max Fricke. Ich miejsce zająć powinni Kenneth Bjerre i Linus Sundstroem, ale Skandynawowie mieli zbyt mało czasu na załatwienie wiz i zorganizowanie transportu, wobec czego stawkę uzupełnili młodzi Rosjanie - Roman Lachbaum i Gleb Czugunow.

Drugi z nich zafundował kibicom ogromną niespodziankę na początku zawodów. W swoim pierwszym starcie 18-latek odniósł pewne zwycięstwo, przywożąc za swoimi plecami Mateja Zagara i Leona Madsena. Później tak różowo już nie było, ale zaznaczyć należy, że Rosjanin napsuł sporo krwi swoim bardziej doświadczonym rywalom.

ZOBACZ WIDEO Żużlowa prognoza pogody

Zaledwie dwa wyścigi w Togliatti odjechał Martin Vaculik. Słowak w swoim pierwszym starcie zanotował defekt motocykla, a następnie zajął trzecie miejsce. Później postanowił wycofać się z dalszej rywalizacji. Zawodnika Cash Broker Stali Gorzów w dalszej fazie rywalizacji zastępował Andriej Kudriaszow.

Choć na dystansie niewiele było mijanek i efektownych akcji, to zawody były niezwykle wyrównane. Przed ostatnią serią startów szanse na wywalczenie awansu do cyklu wciąż miała czołowa siódemka. W najlepszej sytuacji znajdowali się Przemysław Pawlicki i Artiom Łaguta, którzy mieli na swoich kontach po dziesięć "oczek".

Jako pierwszy awans do Grand Prix uzyskał Rosjanin. Łaguta w siedemnastym biegu wyprzedził na dystansie Michaela Jepsena Jensena, po czym zdołał odeprzeć ataki swojego rywala i dojechał do mety na pierwszym miejscu. Kilka minut później świętowanie rozpoczął Przemysław Pawlicki. Starszy z braci dokonał tego, czego nie udało mu się zrobić dwa lata temu w Rybniku. Wówczas Pawlicki na ostatnim łuku został wyprzedzony przez Chrisa Harrisa, przez co spadł na czwarte miejsce w Challenge'u.

Dzięki wygranej w ostatnim biegu miejsce na podium zapewnił sobie Patryk Dudek. Kciuki za Polaka trzymał będzie teraz Craig Cook. Jeśli bowiem Polak utrzyma się w tegorocznym cyklu, na co ma spore szanse, wówczas do Grand Prix awansuje Brytyjczyk.

Po rozegraniu dwudziestu wyścigów ex aequo na prowadzeniu znajdowali się Przemysław Pawlicki i Artiom Łaguta. Konieczne było rozegranie biegu dodatkowego. W nim upadek na pierwszym łuku zanotował Rosjanin. Decyzją sędziego Łaguta został wykluczony, a Pawlicki, bez walki, otrzymał trzy punkty. Polak tym samym został zwycięzcą turnieju. To był polski wieczór w Togliatti!

Na szóstym miejscu zawody ukończył Piotr Pawlicki, a na jedenastej lokacie sklasyfikowano Mateusza Szczepaniaka, dla którego był to debiut w zawodach Challenge. Zawodnicy nie mają czasu na świętowanie. Czeka ich teraz szalona podróż do Polski na niedzielne mecze ligowe.

Wyniki:
1. Przemysław Pawlicki (Polska) - 13+3 (3,3,1,3,3)
2. Artiom Łaguta (Rosja) - 13+w (2,3,2,3,3)
3. Patryk Dudek (Polska) - 12 (1,2,3,3,3)
---
4. Craig Cook (Wielka Brytania) - 11 (0,3,3,2,3)
5. Michael Jepsen Jensen (Dania) - 9 (3,2,0,2,2)
6. Piotr Pawlicki (Polska) - 9 (1,1,3,2,2)
7. Peter Kildemand (Dania) - 8 (3,2,2,1,0)
8. Vaclav Milik (Czechy) - 6 (0,3,1,0,2)
9. Kai Huckenbeck (Niemcy) - 6 (1,2,0,3,d)
10. Leon Madsen (Dania) - 6 (1,0,3,1,1)
11. Mateusz Szczepaniak (Polska) - 6 (2,1,0,2,1)
12. Matej Zagar (Słowenia) - 6 (2,0,2,1,1)
13. Gleb Czugunow (Rosja) - 5 (3,0,1,1,0)
14. Martin Smolinski (Niemcy) - 5 (2,1,2,0,0)
15. Andriej Kudriaszow (Rosja) - 2 (0,0,2)
16. Roman Lachbaum (Rosja) - 2 (0,0,1,0,1)
17. Martin Vaculik (Słowacja) - 1 (d,1,-,-,-)

Bieg po biegu:
1. Kildemand, Smolinski, Huckenbeck, Lachbaum
2. Pr. Pawlicki, Łaguta, Dudek, Milik
3. Czugunow, Zagar, Madsen, Vaculik (d)
4. Jensen, Szczepaniak, Pi. Pawlicki, Cook
5. Cook, Dudek, Smolinski, Madsen
6. Milik, Kildemand, Szczepaniak, Zagar
7. Pr. Pawlicki, Jensen, Vaculik, Lachbaum
8. Łaguta, Huckenbeck, Pi. Pawlicki, Czugunow
9. Pi. Pawlicki, Smolinski, Milik, Kudriaszow
10. Dudek, Kildemand, Czugunow, Jensen
11. Madsen, Łaguta, Lachbaum, Szczepaniak
12. Cook, Zagar, Pr. Pawlicki, Huckenbeck
13. Pr. Pawlicki, Szczepaniak, Czugunow, Smolinski
14. Łaguta, Cook, Kildemand, Kudriaszow
15. Dudek, Pi. Pawlicki, Zagar, Lachbaum
16. Huckenbeck, Jensen, Madsen, Milik
17. Łaguta, Jensen, Zagar, Smolinski
18. Pr. Pawlicki, Pi. Pawlicki, Madsen, Kildemand
19. Cook, Milik, Lachbaum, Czugunow
20. Dudek, Kudriaszow, Szczepaniak, Huckenbeck (d)

Bieg dodatkowy o 1. miejsce:
21. Pr. Pawlicki, Łaguta (w/u)

Sędzia: Chris Durno (Wielka Brytania)
Widzów: ok. 15.000

Czy zwycięstwo Przemysława Pawlickiego to niespodzianka?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (284):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • leontomasz 0
    Oby , bo forma w straszna kratkę
    żółtoniebieski czesio Piter się utrzyma
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • smok 0
    Cook w GP... Dajcie spokój...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • KACPER.U.L 0
    Szkoda czasu na listonosza mordeczek.Walduś nie ma wsparcia Braci,i głupieje:)
    speed_koleina Nic nie wmawiam, (poniżej masz dowód co pisałeś wystarczy poczytać) wystarczy poczytać. Nie zasłaniaj się konwersacją z Anią. Przestań ryczeć, by rękawa w różowej koszuli nie zasmarkać. Pozdro myszowaty.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (281)
Pokaż więcej komentarzy (284)
Pokaż więcej komentarzy (284)
Pokaż więcej komentarzy (284)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×