KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Grand Prix Australii oczami Władysława Komarnickiego: Doyle pojedzie w Melbourne o nowy kontrakt w polskiej lidze (typy)

Trzech Polaków liczy się w batalii o medale cyklu Speedway Grand Prix 2017. W sobotę o godz. 9:30 polskiego czasu odbędzie się ostatnia runda w sezonie. Jej wyniki typuje Władysław Komarnicki.
Radosław Gerlach
Radosław Gerlach
Władysław Komarnicki [l] / Na zdjęciu: Władysław Komarnicki [l]

Wyniki Grand Prix Australii na Etihad Stadium w Melbourne typuje Władysław Komarnicki, były prezes Stali Gorzów.

**

Zwycięzca

Stawiam na Jasona Doyle'a. On jest prawie pewny zdobycia tytułu mistrzowskiego. Mówiłem to zresztą już na wiosnę, że to będzie jego sezon. Australijczyk zaprezentuje się w sobotę przed własną publicznością, co będzie dla niego dodatkową motywacją. Doyle powinien postawić kropkę nad i. Oprócz tego, pojedzie też o nowy kontrakt w lidze polskiej. Jego dominacja może przyspieszyć sprawy związane z przynależnością klubową. Nie ma się co oszukiwać, że Doyle wybierze drużynę, gdzie dostanie najwięcej pieniędzy. Czasy patriotyzmu w żużlu już się skończyły. Poza takimi wyjątkami jak Bartek Zmarzlik, Patryk Dudek czy Paweł Przedpełski, pozostali zawodnicy nie wykazują zażyłości z pracodawcą.

Polacy

Chciałbym, aby całe podium było Biało-Czerwone, ale kilku rywali jest naprawdę mocnych. Mam jednak prawo sądzić, że Zmarzlik i Dudek zajdą daleko. Tę dwójkę widzę w finale. Co do Piotra Pawlickiego, to tylko cud mógłby sprawić, że utrzyma się w cyklu na następny sezon. Uważam, że przystąpi do tych zawodów bez zbędnej presji, na "lajcie", a to może się przełożyć na dobry wynik.

Czarny koń

W tej roli widzę Macieja Janowskiego. Nie szło mu ostatnio, więc na pewno stracił w oczach bukmacherów. Ten chłopak wciąż jest jednak w ścisłym czubie klasyfikacji generalnej i świetnie czuje się na torach czasowych. 

Kolejność Grand Prix Australii według Władysława Komarnickiego:
1. Jason Doyle
2. Tai Woffinden
3. Bartosz Zmarzlik
4. Patryk Dudek

ZOBACZ WIDEO Emil Sajfutdinow bez presji na medal

Który z Polaków spisze się najlepiej w Melbourne?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna
Komentarze (12)
  • Stalowy Zgłoś komentarz
    Wytypować prawidłowo całą czwórkę w finale i do tego kolejność, no no.... Czapki z głów.
    • jotefiks Zgłoś komentarz
      Zwracam honor prorku :D
      • gul falubaz Zgłoś komentarz
        Doyle tego nie wygra . Po zdobyciu 8 pkt będzie tylko statystą
        • Grzegorz Sobczyk Zgłoś komentarz
          Nie sądziłem że to kiedyś powiem...wladek cóż za mądre słowa!!!!
          • Maciej Falubaz Zgłoś komentarz
            Panie cygaro,jego przynależność klubowa jest już ustalona
            • Asfodel - nie karmię trolli Zgłoś komentarz
              Toć ponoć Doyle już ma zapewniony kontrakt w Pl to czemu miałby w GP o niego walczyć? On jutro ani razu nie pomyśli o żadnym polskim klubie.
              • jotefiks Zgłoś komentarz
                Przecież jak Doyle uskrobie 8 pkt to powietrze z niego zejdzie. Nie będzie się szarpał aż do finału.
                • yes Zgłoś komentarz
                  czy Doyle będzie na maxa?
                  • Stay Strong Grisza Zgłoś komentarz
                    Dudek, Zmarzlik i Przedpełski nie wykazują się żadną zażyłością z pracodawcą, tylko wykorzystują fakt że są jedynymi młodymi wychowankami umiejącymi się składać w łuk. To
                    Czytaj całość
                    wielka pula do podniesienia od lokalnych sponsorów i klubu. Tylko głupi by tego nie wykorzystał. To żużlowcy jak każdy inny Hampel, Gollob, Nicki, Holta, Hancock, Doyle, Miedziński. Każdy żużlowiec to jednoosobowa firma najemna. Każda firma kalkuluje, żeby mieć jak najlepsze warunki. Zmarzlikowi opłaca się się kreować na ikonę Stali, gdyby się nie opłacało to już byłby w Torunu a za dwa sezony w Lesznie. Nawet Piotr Świst przeszedł do Zielonej Góry. Opłacało mu się bo blisko i dobra kasa, a Gorzów wtedy miał problemy. Miedziński gdyby nie fakt że jest wychowankiem Torunia a Toruń zawsze jeździł w SE to już dawno zmieniłby klub. Kiedyś na inny ekstraligowy, a później - nie ukrywajmy - ale gdyby nie jego status to już dawno jeździłby w PLŻ. Nikt tyle nie da Dudkowi co Zielona Góra, podobnie ma się sytuacja pozostałych. A w Lesznie jest kilku młodych, typu Smektała, Kubera, więc z Pawlickimi już jest inaczej. Przemo nawet nie udaje jakiegoś sentymentu do Unii, Piotr jeszcze trochę się lansuje, pod naiwną publikę
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×