Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ekstraliga Żużlowa tłumaczy najbardziej kontrowersyjne zapisy nowego regulaminu

Zawodnicy grożą buntem, twierdząc, że nowy regulamin nie tylko ogranicza ich prawa, ale i też nakłada na nich surowe kary praktycznie za wszystko. Ekstraliga Żużlowa tłumaczy nam, co kryje się pod najbardziej krytykowanymi zapisami.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Baraż Wybrzeże - Get Well WP SportoweFakty / Grzegorz Jarosz / Baraż Wybrzeże - Get Well.

Poniżej prezentujemy listę zapisów nowego regulaminu, które wzbudziły największe wzburzenie u zawodników. To właśnie z powodu wprowadzenia tych regulacji nie chcą podpisywać już uzgodnionych kontraktów z klubami PGE Ekstraligi.

Lista regulaminowych zapisów z wyjaśnieniem Ekstraligi Żużlowej, co się za tym kryje:

- dostarczanie klubowi na jego żądanie dokumentacji medycznej zawodnika celem weryfikacji czy zawodnik przestrzega przepisów antydopingowych, koszt pokrywa zawodnik. Cena to ok. 1000 zł za każde badanie.
Ekstraliga wyjaśnia: nie ma takiego kosztu. Chodzi wyłącznie o dostarczenie do klubu dokumentacji medycznej z leczenia szpitalnego, żeby klub mógł sprawdzić, czy nie były podawane specyfiki z listy substancji uznawanych za doping.

- 45 dokładnie wydzielonych miejsc reklamowych, jednolite osłony, za kevlar i osłony - płaci zawodnik.
Ekstraliga wyjaśnia: zawodnik od zawsze płacił za swój kevlar. Zmiana, jaką wprowadzono, polega na tym, że wyszczególniono 45 miejsc na kombinezonie, które klub może żużlowcowi: odsprzedać lub przekazać za symboliczną złotówkę.

- brak możliwości reklamy na golfie, z tyłu na kołnierzu ochronnym.
Ekstraliga wyjaśnia: golf musi być odbiciem kevlaru, czyli zawodnik musi na nim umieścić te same logotypy, by móc je eksponować w razie zdjęcia kevlaru.

ZOBACZ WIDEO Nowe pomysły na walkę z dopingiem w sporcie żużlowym

- brak możliwości umieszczenia loga sponsora na tylnej części kevlaru, na siedzeniu.
Ekstraliga wyjaśnia: od dawna jest tak, że w tym miejscu jest logo zawodnika, czyli np. jego pseudonim lub szczęśliwa liczba.

- brak możliwości reklamy na tłumiku,
- brak reklamy na ocieplaczu silnika,
Ekstraliga wyjaśnia: zgadza się. Wcześniej oba miejsca nie były określone w regulaminie.

- tylny kołpak - logo tylko jednego sponsora,
- kask - maksymalnie 3 miejsca,
- czapka - maksymalnie 3 miejsca.
Ekstraliga wyjaśnia: te zapisy nie pojawiły się w tym roku. W każdym z przypadków zawodnik musi rozmawiać z klubem o przekazaniu konkretnych miejsc.

- wszystkie umowy sponsorskie dłuższe niż do 2018 roku są nieważne.
Ekstraliga wyjaśnia: zawodnik nie może podpisywać umów sponsorskich dłuższych niż na rok, bo co rok zmienia się regulamin. To obowiązuje już od kilku sezonów, więc nie ma mowy o żadnym skracaniu. Zasady gry określone w regulaminie obowiązują na rok, więc zawodnik, na taki okres może się umówić ze sponsorem.

- każdy musi uzyskać pisemną zgodę na podpisanie umowy ze sponsorem przed jej podpisaniem,
- jeśli podpisze się bez pisemnej zgody, trzeba zapłacić - klubowi 1/3 przychodu i Ekstralidze 1/3 przychodu.
Ekstraliga wyjaśnia: oba te zapisy obowiązywały wcześniej.

- obowiązek startu we wszystkich imprezach o nagrody PZM w kombinezonie i osłonach klubowych FINAŁ IMP - nie jadą w szwedzkich kevlarach.
Ekstraliga wyjaśnia: to wydaje się logiczne. Jeśli ktoś jedzie w finale mistrzostw Polski, to nie może startować w kevlarze szwedzkiego zespołu, a tak się zdarzało.

- uczestniczenie w prezentacji-ceremonii bez bidonu, kasku, ochraniacza lub innych akcesoriów z logiem sponsora.
Ekstraliga wyjaśnia: to jest nowy zapis, bo też nie może być tak, że zawodnicy, uczestnicząc w pewnym ceremoniale, zabierają ze sobą po trzy bidony i przeróżne gadżety, na których mają logotypy sponsorów. Każdy z żużlowców idzie w trakcie meczu do wywiadu na ściance i tam może reklamować różne produkty.

- obowiązek udzielania wywiadów na każde życzenie telewizji.
Ekstraliga wyjaśnia: ten zapis obowiązywał jako niepisane prawo, ale zawodnicy tego nie przestrzegali, lekceważyli telewizję płacącą duże pieniądze, więc trzeba było to zapisać.

- 6 spotkań marketingowych w sezonie na własny koszt dla PZM i Ekstraligi .
Ekstraliga wyjaśnia: to było i w praktyce ograniczało się do dwóch spotkań.

- na żądanie Ekstraligi konieczność pisania raportów marketingowych.
Ekstraliga wyjaśnia: każdy zawodnik ma obowiązek umieszczenie na swoim fanpage'u, Twitterze czy stronie internetowej logotypu rozgrywek i aplikacji mobilnej PGE Ekstraligi. To samo dotyczy drzwi busa. Zrobienie raportu polega na wykonaniu zdjęcia i wysłaniu nam, żebyśmy mogli sprawdzić, czy żużlowiec wypełnił obowiązek.

- konieczna zgoda na każdy występ publiczny na terenie Polski.
Ekstraliga wyjaśnia: to bardzo ważny zapis. Teraz sponsorem ligi jest PGE, więc wyobraźmy sobie, co by było, gdyby żużlowiec wziął udział w evencie Enei, czyli konkurencyjnej firmy. Chcemy też wykluczyć udział zawodników identyfikowanych z konkretnym klubem w wydarzeniach, które można uznać za kontrowersyjne.

- każde samodzielne wykorzystanie przez zawodnika swojego imienia i nazwiska, logotypu, pseudonimu podlega karze w wysokości 500 tys. zł (czyli np. za zrobienie swojego kalendarza, kubka, smyczy itp.).
Elkstraliga wyjaśnia: zawodnicy nie są prywatnymi osobami. Jeżdżą w lidze, w której zarabiają, ale i też sprzedają swoje gadżety. Robią to także dzięki temu, że są żużlowcami konkretnych klubów. Bez nich nie mieliby takiej wartości. Kubek, kalendarz czy smycz to jest w pewnym sensie dobro wspólne. Żadnemu zawodnikowi nie przyszło dotąd do głowy, żeby na gadżetach umieszczać logo klubu czy ligi, co przecież, w pewnym sensie, rozwiązałoby problem. Inna sprawa, że przepis obowiązuje już od jakiegoś czasu, a o karach jakoś nie słychać.

- klub lub PZM mogą w każdej chwili cofnąć zgodę zawodnikowi na start za granicą bez podania przyczyny.
Ekstraliga wyjaśnia: to prawo obowiązuje od dawna, ale nikt nie korzysta z tego w praktyce. Cofnięcie zgody może grozić w przypadku poważnego wybryku i postępowania dyscyplinarnego.

- obowiązek startu w zawodach o Mistrzostwo Ekstraligi, Speedway World League i Super Puchar Ligi.
Ekstraliga wyjaśnia: to obowiązuje, choć rozgrywek o Super Puchar Ligi nie ma jeszcze w kalendarzu.

- możliwość potrącenia wynagrodzenia o 5 proc. za każdy przegrany mecz.
Ekstraliga wyjaśnia: nie ma czegoś takiego. Można obciąć 5 procent za punkt w razie przegranej zespołu.

- rezerwa taktyczna lub zwykła 50 proc. wynagrodzenia za każdy punkt.
- przegrana 1:5 - wynagrodzenie 25 proc. za każdy punkt.
- potrącenia za kontuzje z kwoty za podpis za każdy mecz nieobecności.
Ekstraliga wyjaśnia: te przepisy obowiązywały już wcześniej.

- za naruszenie przepisów antydopingowych - 500 tys. zł kary.
Ekstraliga wyjaśnia: ROW Rybnik w związku z dopingiem Grigorija Łaguty spadł do pierwszej ligi i stracił sporo pieniędzy. Pół miliona kary ma stanowić rekompensatę dla klubu, który poniósł konsekwencje wybryku żużlowca.

- za pozbawienie się możliwości startu w zawodach (np. kontuzja na crossie czy upadek ze schodów) 50 tys. zł.
Ekstraliga wyjaśnia: jeśli zawodnik pozbawił się możliwości startu z własnej winy, to musi ponieść konsekwencje. Żużlowcy nie są pracownikami, ale firmami, które zawierają kontrakt na wykonanie konkretnej usługi. Jeśli nie dbają o zdrowie i coś im się stanie, to muszą się liczyć z tym, że na tym stracą. Ten zapis nie byłby potrzebny, gdyby zawodnicy przeszli na kontrakty amatorskie, ale przecież sami walczyli o to, żeby prowadzić działalność.

Czy wyjaśnienia Ekstraligi Żużlowej wyciszą protest zawodników?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (34):
  • Nowy w mieście Zgłoś komentarz
    Ale oni ich doją.
    • Emmanuel Oyayebie Zgłoś komentarz
      Z tym 25% stawki w razie przegranej 1:5 to sie zgadzam :-) Ciekawe, jakie umowy podpisuja zawodnicy z tunerami? Bo jezeli osiolki nie beda jechac to zawodnik nie zarabia. Ja bym tunerowi
      Czytaj całość
      podstawil do podpisu taka umowe, ktora rekompensowala by straty z tego tytulu.
      • Emmanuel Oyayebie Zgłoś komentarz
        Wyobrazacie sobie sytuacje, kiedy pierwszy z brzegu pilkarz np. Gornika Zabrze naszywa sobie na getry logo lokalnej firmy, bo podpisal sobie umowe sponsorska? Z sadu przez 10 lat by nie wyszedl
        Czytaj całość
        :-) Zasady ustala pracodawca. Pracobiorca moze sie nie zgodzic i zmienic pracodawce. W tym przypadku zrezygnowac ze startow w lidze polskiej i skupic sie na startach w innej lidze. Tylko od razu bedzie musial sie nastawic na skromne zycie :-)
        • Emmanuel Oyayebie Zgłoś komentarz
          Ostatnia rzecz. Udzialowcami ekstraligi sa kluby. Kluby ze sponsorami wykladaja hajs, czesto rowniez idzie kasa od miasta. To jest biznes a nie jakas zabawa. Jak sie nie podoba to niech jezdza w
          Czytaj całość
          Szwecji za 400 tys. zl rocznie. Powodzenia.
          • dami Zgłoś komentarz
            czy w końcu znajdzie się ktoś odważny i rozegna na 4 wiatry to skorumpowane towarzystwo wzajemnej adoracji Stępniewski , Kowalski , Witkowski , Szymański to podłe nędzne kreatury ,
            Czytaj całość
            które żyją z żużla nie dla żużla zawodnicy oby się nie ugięli szantażom bo już zawsze będą przez to bydło zniewoleni rozwiązać ten skorumpowany twór Ekstraliga żużlowa powołać nowy z nowymi władzami o innej nazwie i niech się te towarzystwo darmozjadów samo ukisi we własnym jadzie.... Odpowiedz
            • krzysiek.n Zgłoś komentarz
              Totalny bełkot prawny. Zresztą tak działa prawo--teoretycznie wszystko można uprościć aby było zrozumiałe dla wszystkich , tylko czym by się zajmowali teoretycy tego prawa. Do tego
              Czytaj całość
              dojdzie że w każdym teamie prócz mechaników radca prawny będzie obowiązkowy.
              • lacrimoso Zgłoś komentarz
                Ale tłumaczenie : bo to już było zapisane . Przepis martwy ale zawodnika ukarać można : bo kupił nie ten telewizor , bo posiadając drugą firmę już nie może mieć prądu w Enei lub
                Czytaj całość
                Tauronie ; jak pierdnie to tylko w taki sedes jaki chce eż i co jeszcze? Udzielać się charytatywnie też nie może bo inna tv pokaże , krytykować też nie bo to nie polityczne , typowa dyktatura ma być to co najwyższa władza chce, a ty zawodniku jesteś tylko robolem w tej grze
                • Deymon Zgłoś komentarz
                  Oni ich ubezwłasnowolnili !!!!
                  • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                    To co się czyta to nie uderza klub jedynie zawodnika. Zawodnicy słusznie czynią że się buntują, Nic nie pisze co zawodnikowi wolno .
                    • Cezariusz Zgłoś komentarz
                      Z tego co widzę to ci ludzie sami nie rozumieją tego co napisali i oni rządzą najlepszą ligą świata?!
                      • Gekon Zgłoś komentarz
                        Świetni specjaliści od żużla. Brudnych szmat trzeba się najeść żeby napisać regulamin tak zayebiście niezrozumiały, żeby po pewnym czasie pisać do niego wyjaśnienia:D kuwra czad:D
                        Czytaj całość
                        -"możliwość potrącenia wynagrodzenia o 5 proc. za każdy przegrany mecz. Ekstraliga wyjaśnia: nie ma czegoś takiego. Można obciąć 5 procent za punkt w razie przegranej zespołu". Zayebać bubla, przyznać się do tego jednocześnie utrzymując ten błąd w zapisie regulaminu. Normalnie kosmici to piszą bo dla "Kowalskiego" żużel to czterech zawodników pod taśma, cztery okrążenia w lewo i punktacja 3,2,1,0.
                        • thorndal Zgłoś komentarz
                          Rezerwa zwykła płatna 50 proc. więc zawodnik spod nr 8/16 jedzie za pół darmo. Znowu ktoś nie pomyślał. Wprowadził przepis o zawodniku rezerwowym zostawiając ten lipny przepis o
                          Czytaj całość
                          wynagrodzeniu. Muszą to zmienić. Cały zapis o wynagrodzeniu z rezerwą zwykła i taktyczną powinien zniknąć. Skoro ktoś jest cienias i ja jako dobry mam za niego jechać, to czemu mam na tym tracić? Chory przepis i tu na miejscu zawodników bym mocno walczył, bo to jest oszustwo ze strony klubów. Panie Stępniewski, niech pan zbierze kolegów i się zastanowi. Czym byłaby Ekstraliga bez zawodników? Kto tu jest dla kogo? To zawodnicy stanowią o prestiżu tej niby "najlepszej ligi świata", zatem wypadałoby dać też coś od siebie, a nie tylko nakazywać i zakazywać. Niech zawodnicy zrobią regulamin dla działaczy Ekstraligi i określą zasady co powinien robić działacz, czego nie powinien robić, za co płacić itp.
                          • jaz0n Zgłoś komentarz
                            O ile część tych przepisów jestem w stanie zrozumiec, to jako całość, plus tłumaczenie E-ligi są one po prostu niedorzeczne. Skoro w praktyce robiło sie inaczej, to po co taki a nie
                            Czytaj całość
                            inne zapisy? Największym draństwem jest dla mnie pozbawienie zawodnika mozliwości dysponowania własnym wizerunkiem i próba przywłaszczenia sobie kasy z gadżetów. Wizerunek zawodnika to nie jest coś co stworzyła E-liga. Może powinno się również płacić haracz dla FiM, jesli dany zawodnik w grand Prix jeździł? Nonsens goni nonsens.
                            Zobacz więcej komentarzy (21)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×