WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Motor - Orzeł: inauguracja palce lizać! Lublin będzie nosić Jonssona na rękach (relacja)

Takiej inauguracji nie powstydziłby się żaden klub ekstraligowy. Motor podzielił się punktami z Orłem. Goście kilka razy wracali do gry, a w ostatnim biegu byli o krok od zwycięstwa. Lublinian uratował jednak Andreas Jonsson.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Andreas Jonsson

KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!
Mecz palce lizać. Spotkanie faworytów pierwszej ligi było jak najlepsza gala bokserska. Spektakularna wymiana ciosów pomiędzy Speed Car Motorem Lublin a Orłem Łódź zakończyła się remisowo!

- Ten mecz pokaże, na ile jesteśmy silni - mówił przed pierwszym biegiem trener gospodarzy Dariusz Śledź. W jego głosie czuć było niepewność, bo lublinianie nie mieli zbyt wielu okazji do jazdy na swoim torze. Obawy jednak bardzo szybko minęły. Motor przy pękającym w szwach stadionie wjechał z impetem do Nice 1. LŻ. Gospodarze w pierwszej serii rozłożyli Orła na łopatki. Nie pozwolili wygrać gościom ani jednego wyścigu i prowadzili aż 17:7!

Przyjezdni leżeli na deskach i prosili o tlen. Podał go Aleksandr Łoktajew, który wygrał bieg piąty. Punkt dorzucił Hans Andersen i łodzianom otworzyły się możliwości taktyczne, które natychmiast wykorzystał trener Janusz Ślączka. Duńczyk i Rosjanin chwilę później znowu wyjechali na tor i znowu wygrali 4:2. Zawodnicy Orła powoli odnajdywali właściwe przełożenia na lubelski tor. W dodatku łodzianom zaczęło sprzyjać szczęście. Pewne punkty zgubił Daniel Jeleniewski, a dodatkowo miejscowi stracili Oskara Bobera, który nabawił się kontuzji i nie mógł kontynuować rywalizacji. Orzeł powoli wracał do gry. Po drugiej serii tracił do Motoru tylko cztery punkty (23:19).

Chwilę później pomocną dłoń do Janusza Ślączki wyciągnął jego stary dobry znajomy Dawid Lampart, który upadł na prowadzniu w wyścigu dziewiątym. Orzeł wygrał 5:1 i mecz rozpoczął się od nowa. Mieliśmy remis i wydawało się, że szala zaczyna przechylać się powoli na stronę łodzian.

Wtedy jednak Motor pokazał charakter. Lublianie w najmniej oczekiwanym momencie wyprowadzili dwa podwójne ciosy i znowu wrócili na ośmiopunktowe prowadzenie! Łodzianie, którzy w drugiej serii znalaźli szybkość, nie wiedzieć czemu nagle ją stracili. Zawodnicy Ślączki przyjeżdżali daleko z tyłu za zawodnikami gospodarzy i mecz zaczynał im uciekać.

Ostatnią szansą na drugi w meczu powrót do gry był bieg trzynasty. Orzeł musiał go wygrać i to zrobił, bo przebudził się Norbert Kościuch, za którego plecami linię mety minął Rohan Tungate. Przewaga Motoru stopniała do czterech "oczek" i stało się jasne, że o losach inauguracji Nice 1. LŻ zdecydują biegi nominowane.

Po pierwszym z nich sektor łódzkich kibiców oszalał. Hans Andersen i Rohan Tungate nie dali najmniejszych szans Danielowi Jeleniewskiemu i Pawłowi Miesiącowi. Przed ostatnim wyścigiem mieliśmy remis 42:42. Później euforia w ekipie gości była jeszcze większa, bo na starcie w piętnastym biegu zdefektował Robert Lambert, a najlepiej spod tasmy wyjechał Aleksandr Łoktajew, który wiózł za plecami Andreasa Jonssona i Norberta Kościucha. Orzeł zmierzał po zwycięstwo, ale w ostatniej chwili gościom wyrwał je osamtniony Szwed, który pięknym atakiem minął Rosjanina. Obie drużyny podzieliły się ostatecznie punktami!

Punktacja:

Speed Car Motor Lublin - 45
9. Dawid Lampart - 3 (0,2,0,1)
10. Daniel Jeleniewski - 6+1 (3,0,1,2*,0)
11. Robert Lambert - 10+1 (3,2,2*,3,d)
12. Paweł Miesiąc - 6+1 (2*,0,3,d,1)
13. Andreas Jonsson - 14 (3,2,3,3,3)
14. Oskar Bober - 3 (3,w,ns)
15. Wiktor Lampart - 3+1 (2*,1,0)

Orzeł Łódź - 45
1. Hans Andersen - 9+2 (1*,1,1,2,2,2*)
2. Aleksandr Łoktajew - 12+1 (2,3,3,1*,1,2)
3. Robert Miśkowiak - 3 (0,-,3,0)
4. Rohan Tungate - 8+2 (1,-,2*,2*,3)
5. Norbert Kościuch - 8 (2,1,1,3,1)
6. Jakub Miśkowiak - 5 (1,0,3,1)
7. Mateusz Błażykowski - 0 (0,-,0)

Bieg po biegu:
1. Jeleniewski, Łoktajew, Andersen, Lampart - 3:3 - (3:3)
2. Bober, Lampart, Miśkowiak, Błażykowski - 5:1 - (8:4)
3. Lambert, Miesiąc, Tungate, Miśkowiak - 5:1 - (13:5)
4. Jonsson, Kościuch, Lampart, Miśkowiak - 4:2 - (17:7)
5. Łoktajew, Lambert, Andersen, Miesiąc - 2:4 - (19:11)
6. Łoktajew, Jonsson, Andersen, Bober (w/su) - 2:4 - (21:15)
7. Miśkowiak, Lampart, Kościuch, Jeleniewski - 2:4 - (23:19)
8. Jonsson, Andersen, Łoktajew, Lampart - 3:3 - (26:22)
9. Miśkowiak, Tungate, Jeleniewski, Lampart - 1:5 - (27:27)
10. Miesiąc, Lambert, Kościuch, Błażykowski - 5:1 - (32:28)
11. Jonsson, Jeleniewski, Łoktajew, Miśkowiak - 5:1 - (37:29)
12. Lambert, Andersen, Miśkowiak, Bober - 3:3 - (40:32)
13. Kościuch, Tungate, Lampart, Miesiąc (d/st) - 1:5 - (41:37)
14. Tungate, Andersen, Miesiąc, Jeleniewski - 1:5 - (42:42)
15. Jonsson, Łoktajew, Kościuch, Lambert (d/st) - 3:3 - (45:45)

Sędzia: Remigiusz Substyk
Widzów: 8 200 (komplet)
Startowano według II zestawu.

ZOBACZ WIDEO Gorące ambasadorki One Sport, czyli SEC Girls



Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy remis w meczu Motor - Orzeł to sprawiedliwy wynik?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (176):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • PawulonŁódź 0
    Prawdziwa sinusoida w tym meczu, nieźle się nadenerwowałem w niedzielę.
    Ten wynik uznaje za sukces , mimo,ze była szansa na wiecej. Jednak nalezy szanować ten punkt, kroczek w strone play off.
    Niestety slabo poczyna sobie Robert Miśkowiaka, a w Lublinie osiągał przecież bardzo fajne rezultaty. Bardzo dobrze pojechał Saszka Loktajew, oby tak dalej, wierze w tego chlopaka. Jest jeszcze Maksim w odwodzie czy Grajczonek,Baran.
    W Lublinie bardzo fajna frekwencja, widac,ze dzieje sie tam dobrze i jest klimat dla żużla w tym mieście. Powodzenia w nastepnych meczach.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jaco 0
    za 1-5 numery jest zwykla. Juniorzy muszą 2x3 objechać
    krynston Do zwykłej rezerwy musi być -6?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Łódź 0
    Dopiero zaczynam raczkować na temat żużla , chodzę na mecze dopiero kilkadziesiąt lat , i bardzo rzadko widziałem jak zawodnik biegnie. Jak czytam różne artykuły to po kilka razy w meczu biegną. Zawsze byłem przekonany że się ścigają , albo ja mam takiego pecha że rzadko biegną. Poziom pseudoredaktorków z łapanki
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (173)
Pokaż więcej komentarzy (176)
Pokaż więcej komentarzy (176)
Pokaż więcej komentarzy (176)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×