Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mariusz Puszakowski: Od decyzji nie będzie odwrotu. Ciągnęła się za mną od zeszłego sezonu

- Na pewno nie będzie odwrotu od tej decyzji. Ciągnęła się za mną już od zeszłego sezonu - mówi Mariusz Puszakowski, który definitywnie zakończył karierę żużlową. - Cały czas odczuwam żal i nostalgię - zdradza.
Dawid Borek
Dawid Borek
WP SportoweFakty / Karol Słomka / Na zdjęciu: Mariusz Puszakowski

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Już pod koniec września Mariusz Puszakowski ogłosił zakończenie kariery. W tym sezonie 40-latek startował w KSM-ie Krosno, w 2. Lidze Żużlowej wykręcając średnią biegową na poziomie 1,646. - Oczywiście nadal mógłbym jeździć, ale doszedłem do wniosku, że w tym momencie to już nie ma dla mnie sensu. Jazda w II lidze sprawiała mi przyjemność, ale to już nie było to samo. Na pewno nie będzie odwrotu od tej decyzji - podkreśla Puszakowski w rozmowie z speedway.torun.pl.

Decyzja o odwieszeniu kevlaru na wieszak u Puszakowskiego dojrzewała już od dłuższego czasu. W końcu wychowanek Apatora Toruń postanowił powiedzieć "pas". - Ciągnęło się to za mną już od zeszłego sezonu. W pewnym momencie głowa przestała pracować tak, jak powinna. Moje myśli zaczęły odbiegać od tego sportu. Swoje zrobiła też kontuzja, której doznałem w Łodzi. To było skomplikowane złamanie uda, więc znaczną część sezonu przesiedziałem na ławce. Potem próbowałem wrócić, ale chyba trochę na siłę. Oczywiście nie chciałem podejmować żadnej pochopnej decyzji. O zakończeniu przeze mnie kariery rozmawialiśmy już od roku - komentuje.

Puszakowski na żużlu jeździł od 1997 roku. W swojej karierze reprezentował m.in. kluby z Torunia, Łodzi, Grudziądza czy Krosna. Teraz mówi "stop", ale nadal będzie kręcił się koło żużla. - Cały czas odczuwam żal i nostalgię, bo przecież rozstaję się z czymś, czemu poświęciłem ostatnie dwadzieścia lat swojego życia. To nie była łatwa decyzja, ale kiedyś musiałem ją podjąć. Rozmawiałem na ten temat z wieloma byłymi zawodnikami. Mam bardzo dobry kontakt z Mirkiem Kowalikiem, Jackiem Krzyżaniakiem czy Robertem Kościechą. Mówili, że szybko mi przejdzie. Na to liczę, bo na razie nie ma się z czego cieszyć - mówi Puszakowski.

ZOBACZ WIDEO Oficjalne promo 2019 PZM Warsaw FIM SGP of Poland

Czy Puszakowskiego było stać na choćby jeszcze jeden sezon jazdy na wysokim poziomie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
speedway.torun.pl

Komentarze (3):

  • Dziadu Zgłoś komentarz
    Dzięki Puzon!!!!!! Kiedyś nawet przymierzałem Cię do składu w Rybniku - nie było dane. Samych sukcesów na dalszej drodze kariery!!!
    • Andrzej TRybus Zgłoś komentarz
      Pięknie to brzmi, fajny gość i skromny zawodnik . To już bodajże 3 lub 4 artykòł z Puzonem, ktòry czytam i pomijając wszystko, bo już pożegnał się z kibicami Grudziądza, Torunia (
      Czytaj całość
      zawody ), ale pomimo, że KSM Krosno to drobny epizod w Jego przygodzie z żużlem, to powinien chociaż w jednym zdaniu coś powiedzieć do kibicòw w Krośnie, gdzie jeździł ostatnie 2 sezony . Nawet zwykłe - Dzięki, że mi kibicowaliście . To tylko moja drobna sugestia . Dzięki Mariusz, że się starałeś w naszym Krośnie i powodzenia .
      • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
        Każda decyzja zawodnika jaką podejmie za pewno jest przemyślana .Fani muszą ją zaakceptować, wyjścia nie mają .
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×