WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużlowa mapa. Lokomotiv Daugavpils: Doceniani wszędzie, ale nie w Ekstralidze. Łotewski Ferguson u sterów

Mają za sobą starty w czterech ligach, ale dopiero w naszej osiągnęli znaczące sukcesy, zyskali sympatię i to mając od kilkunastu lat tego samego trenera. Mają jednak pecha, bo polskie władze wymagają niemożliwego, nie chcąc ich w Ekstralidze.
Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
WP SportoweFakty / Marcin Inglot / Na pierwszym planie Artiom Trofimow

KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

NAJWIĘKSZE SUKCESY. Początkowo klub nazywał się Iskra, by od trzeciego roku działalności ścigać się już jako Lokomotiv. Zanim przystąpił do jazdy w polskiej lidze czternaście lat temu, rywalizował w aż trzech ligach. Do rozpadu Związku Radzieckiego w 1991 roku, przez blisko trzy dekady rywalizował w tamtejszej lidze, na początku lat siedemdziesiątych dwukrotnie zdobywając wicemistrzostwo.

W okresie 1995-2005 łotewski klub brał udział w lidze rosyjskiej, zajmując czterokrotnie miejsce trzecie. Ciekawostką jest fakt, że w latach 1994-2002 klub ścigał się też w lidze fińskiej, ale jako Neva Sankt Petersburg. W roku milenijnym udało się triumfować w tamtejszej SM Liidze.

Największe laury Lokomotiv osiągnął dopiero w Polsce, choć nie na najwyższym ligowym szczeblu. W 2007 roku Łotysze wywalczyli po barażach z TŻ-em Lublin awans do I Ligi, gdzie startują do dziś. Tam wygrali dwukrotnie i to rok po roku. W kampaniach 2015-2016 klub z Daugavpils zwyciężył w Nice 1. Lidze Żużlowej, ale nie dało mu to awansu do najlepszych.

Polskie władze nie widzą przeciwwskazań, by dopuszczać Bałtów do jazdy na niższych szczeblach i od niedawna w DMPJ, ale już skutecznie blokują ich, stawiając niemożliwe wręcz do spełnienia warunki, co do jazdy w DMP, czyli PGE Ekstralidze. Lokomotiv nie pcha się więc na siłę do elity, zdaje sobie sprawę z możliwości finansowych, ceni sobie swoją tożsamość i realizuje się na także niezłym poziomie sportowym w pierwszej lidze. Tam w sumie ośmiokrotnie plasował się w górnej połówce tabeli.

ZOBACZ WIDEO Wielcy żużlowi mistrzowie ślą życzenia dla Tomasza Golloba

NAJWIĘKSZA LEGENDA. Podczas jazdy w lidze radzieckiej, w najlepszym dla siebie okresie, najlepszymi zawodnikami byli Anatolij Pietrowski i Anatolij Kuźmin, który potrafił dotrzeć nawet do finału IMŚ w 1972 roku. Sukcesy krajowe osiągali też Władymir Tkaczuk, Siergiej Danu i bardzo dobrze znani w Polsce: Andriej Korolew oraz Władimir Woronkow. W XXI wieku klub z powodzeniem reprezentowali z kolei Grigorij Łaguta (startował z licencją łotewską) i reprezentanci kraju: Kjastas Puodżuks (srebro IMEJ 2005), Maksim Bogdanow (brąz IMŚJ 2010) i Andrzej Lebiediew (złoto IME 2017, wtedy zawodnik Betard Sparty Wrocław).

Za największą legendę uznajemy jednak byłego uznanego zawodnika, a od 2006 roku trenera Lokomotivu - Nikołaja Kokina. W polskiej lidze nie ma dłużej pracującego w jednym klubie szkoleniowca, dodatkowo mającego przy tym na koncie kilka sukcesów, solidnych wychowanków i bardzo dobrą opinię w środowisku. Łotewski sir Alex Ferguson? Kokin jest już prawie w połowie trenerskiej drogi, jaką w Manchesterze United przebył słynny Szkot.

NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA Z HISTORII KLUBU

Założenie klubu i przystąpienie do Ligi ZSRR. W 1964 roku Iskra Daugavpils zadebiutowała w radzieckiej lidze. Żużel w łotewskiej części największego państwa świata zaczął się powoli rozwijać.

Akces do ligi polskiej. W 2005 roku pod nazwą Speedway-Centr Daugavpils klub z terenu byłych Inflant zadebiutował w naszej lidze jako drugi zagraniczny po SKA Lwów. Decyzja okazała się trafiona w stu procentach i od tamtej pory biało-bordowych możemy corocznie oglądać w ligowej rywalizacji w Polsce. Lokomotiv świetnie wkomponował się w nasz żużel. Z czasem zyskał szacunek, ale też sympatię i to pomimo tego, że - mówiąc żartobliwie - podróż na jego teren zajmuje dużo czasu.

Awans już w trzecim sezonie. W 2007 roku drużyna pod wodzą Kokina zajęła drugie miejsce w II Lidze, co oznaczało jazdę w barażu z rywalem z Lublina. Ze znakomitym Grigorijem Łagutą jako liderem u siebie Łotysze wygrali aż 68:24, pozbawiając Koziołki wszelkich złudzeń. Rewanż (40:53) był formalnością i awans stał się faktem.

Organizacja turniejów międzynarodowych. Klub znad rzeki Dźwiny cechuje się profesjonalnym podejściem do obowiązków i umiejętnością współpracy z różnymi promotorami. W 2006 roku po raz pierwszy odbyła się Grand Prix Łotwy, którą od tamtej pory zorganizowano już ośmiokrotnie (raz awaryjnie przeniesiono ją z Rygi). Oprócz wielu różnego rodzaju imprez międzynarodowych (np. IMŚJ) warto wyróżnić też turnieje cyklu SEC w sezonach 2016 i 2018.

Dublet w Nice 1.LŻ. Wspomniane największe sukcesy przypadły na lata 2015-2016. Mając w składzie Skandynawów: Joonasa Kylmaekorpiego, Fredrika Lindgrena i Antonio Lindbaecka (ten ostatni tylko w 2015) a także eksportowy tercet Lebiediew - Bogdanow - Puodżuks, sukcesy w postaci dwóch triumfów w Nice 1.LŻ nie mogły zbytnio dziwić. Najpierw smakiem musiała obejść się ŻKS Ostrovia, a potem Orzeł Łódź.

LOKOMOTIV DAUGAVPILS DZISIAJ. Obok Orła "stały bywalec" na froncie pierwszoligowym. Zbliżający się sezon będzie już dwunastym z rzędu, w którym łotewska drużyna zaprezentuje się na tym poziomie. Po powrocie Lebiediewa (wypożyczenie ze Sparty), zespół znów powinien powalczyć o miejsce w pierwszej czwórce. To, co daje Łotyszom dużą radość i wymierne korzyści, to umiejętna praca z młodzieżą. Za duży talent uchodzi Oleg Michaiłow, harmonijnie rozwija się Artiom Trofimow. Szkolenie w Lokomotivie jest traktowane bardzo poważnie i oprócz owoców w postaci wyników daje miejscowym sporą satysfakcję. Wiele polskich klubów powinno czerpać przykład z pracy Nikołaja Kokina i jego współpracowników.

Czy Lokomotiv Daugavpils powinien mieć otwartą drogę do PGE Ekstraligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Przemysław Kieć 0
    Niedopuszczenie ich do ekstraligi to krotkowzrocznosc. Rozwój żużla w oparciu o Polskę to rozwój do pewnej granicy, ograniczony. Jesteśmy motorem napędowym tej dyscypliny ale jesli nie zaszczepimy jej dalej to będzie marazm i stagnacja. Ekstraliga powinna być ligą europejską 10 -12 zespołową. Początkowo zespół z Łotwy, Szwecji, Rosji może Anglii. Telewizje, sponsorzy nowe rynki. Jeśli nie wyjdziemy poza schematy to będziemy płakać że żużel się zwija.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Сергей Жиманов 0
    Teraz możesz bezpiecznie dać szansę na awans w Extraliga, nie ma na to pieniędzy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kacperek 0
    Nasz tzw. " ekstraliga " ich się po prostu boi a mało tego ci " nasi " ekstraligowcy tak trzęsą portkami ze strachu że jakby pojechali na Łotwę i dostali w dupę to byłby śmiech na sali i nagle mogłoby się okazać że wspaniali zagramaniczni zawodnicy w ogóle nie jadą na torze w Daugavpils i dają dupy jak tylko by powąchali innego toru niż te betony w Polsce .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×