KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Tobiasz Musielak: Nie żałuję, że poszedłem do Łodzi. Wyniki wynagrodziły mi ból (wywiad)

- O karach nie pogadamy, ale mogę powiedzieć, że jazdy w Orle nie żałuję. Odbudowałem się. Kosztowało to wiele bólu, ale wyniki mi go wynagrodziły - mówi w rozmowie z naszym portalem zawodnik Apatora Toruń. Tobiasz Musielak
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Tobiasz Musielak (kask zółty) WP SportoweFakty / Sandra Rejzner / Tobiasz Musielak (kask zółty)

Jarosław Galewski, WP SportoweFakty: Porozmawiamy o karze, którą nałożył na pana Orzeł Łódź?

Tobiasz Musielak, zawodnik eWinner Apatora Toruń: Przepraszam, ale nie. Nic nie powiem. Może jedynie tyle, że chciałbym już mieć to wszystko za sobą i zająć się jazdą na żużlu. Termin posiedzenia został wyznaczony, więc wierzę, że tak się niedługo stanie. I tyle. Nie mam nic więcej do dodania.

A żałuje pan teraz jazdy w Orle?

Ależ skąd. Nie mam pojęcia, co by się działo, gdybym poszedł do innego klubu. Poza tym nie jestem typem, który rozpamiętuje swoje kroki. Nie mam tego w naturze. Widzę masę pozytywów związanych z występami w Łodzi. Pod względem sportowym się odrodziłem. Byłem najlepszym zawodnikiem w drużynie. Moje notowania poszły dzięki temu w górę, bo przecież w Rybniku i Częstochowie trudno było mówić w moim przypadku o jakimś akceptowalnym poziomie. Poza tym poznałem wiele fajnych osób, które otworzyły mi oczy na wiele rzeczy. No i najważniejsze, że jazda sprawiała mi wiele radości.

I równie wiele bólu. Nie wiem, ile dokładnie zaliczył pan upadków, ale niektóre były naprawdę fatalne.

Dobre wyniki wynagradzają cierpienie. Od razu dodam, że nie uważam swojej jazdy na fantastyczną, ale różnica była widoczna. Wiem, co muszę jeszcze poprawić i czuję, że będzie lepiej. Ten rok w Orle był mi potrzebny. Mogę powiedzieć, że indywidualnie było całkiem nieźle. Szkoda, że jako drużyna polegliśmy na całego.

A jak pani myśli dlaczego? Co się stało, że taka drużyna prawie spadła z ligi?

Mieliśmy mnóstwo różnych problemów. W wielu przypadkach nie grał sprzęt. Najwięcej mógłby o tym opowiedzieć Rafał Okoniewski, bo chyba on męczył się najbardziej. Przetestował na treningach całe mnóstwo silników, ale to nie jechało. Poza tym przegraliśmy wiele meczów niewielką różnicą punktów. Brakowało nam czwartego zawodnika, który dorzuciłby dwa, trzy "oczka" więcej. W każdym meczu poprzeczka wisiała wysoko, bo juniorzy niewiele dokładali. Szukali formy, ale różnie z tym było. Nie chcę się jednak tym zasłaniać, bo młodzież ma większe prawo do błędów niż my seniorzy. Dodam jednak, że Piotrek Pióro w pewnym momencie zaczął jechać nieco lepiej. Było jednak za późno na uratowanie tematu.

A jak jest teraz z pana zdrowiem? Kolano naprawione?

Moje przygotowania do nowego sezonu opierały się także na rehabilitacji kolana. Wiele myślałem o operacji, ale ostatecznie sobie ją odpuściłem.

Dlaczego?

Porozmawiałem z lekarzem, który rehabilitował mnie w Łodzi i doszliśmy wspólnie do wniosku, że to w sumie nie jest konieczne. Mogę tak jeździć nawet przez pięć lat. Zerwane przednie więzadło krzyżowe to nie jest coś, co przeszkadza ludziom w normalnym funkcjonowaniu. Poza tym maratonów jeszcze nie biegam. Piłki zawodowo też nie kopię. Moja praca polega na tym, że siedzę na motocyklu. Nie musiałem się od razu kłaść na stół, bo wszystko jest pod kontrolą.

Myślał pan o PGE Ekstralidze w sezonie 2020?

Wiadomo, że myślałem, bo przecież mówiłem o tym, kiedy rozmawialiśmy przed sezonem 2019. Miałem iść do pierwszej ligi tylko na rok. Życie później wszystko zweryfikowało.

Czyli mam rozumieć, że nie było ofert?

Były, ale Apator to lepsza opcja.

Dlaczego?

Mamy w sumie podobne plany. Klub chce jeździć niebawem w PGE Ekstralidze, ja także. Dałem sobie jeszcze rok, bo wydaje mi się, że dzięki temu okrzepnę. Myślę, że wyjdzie mi to na dobre. Dodam, że jestem jazdą w Toruniu bardzo podekscytowany. Mamy wielu świetnych zawodników i jazda w takim zespole bardzo mnie motywuje. Czuję, że za rok będę lepszy i lepiej przygotowany na występy w Ekstralidze.

Wróciliście z obozu. W czwartek przeszliście testy. Jak wypadły?

Ludzie, którzy nas sprawdzali, byli naprawdę zaskoczeni. Oczywiście, w tym pozytywnym sensie. Dodam też, że sam obóz był świetny. Integracja wypadła znakomicie. Jesteśmy gotowi do walki.

Zobacz także:
Koronawirus odwoła Memoriał Edwarda Jancarza?
Kibice w Rybniku boją się o Kacpra Worynę

Czy Tobiasz Musielak awansuje w tym roku z Apatorem Toruń do PGE Ekstraligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (12)
  • Goldi Zgłoś komentarz
    Przede wszystkim mentalnie sie odbudowal
    • Angrift Zgłoś komentarz
      Bracia Holder plus Musielak z niedoleczonym urazem.No brawo.Nasz Apator p.Terminskiego to już przed sezonem potega.Z nimi wygamy wszystkie mecze?Ciekawe co jeszcze wyjdzie w czasie sezonu.
      • Kacperek Zgłoś komentarz
        Są w tym sporcie zawodnicy i " zawodnicy " jedni mają charyzmę , odwagę i " jaja " oraz syndrom zwycięzcy a ci drudzy żeby nie wiem ile lat
        Czytaj całość
        jeździli i jak się promowali w przedsezonowych wywiadach , to i tak jak przychodzi do jazdy to im siada psychika że zamiast odkręcić gaz wolą go przymknąć . Owszem są oni ( ci drudzy ) bardzo dobrzy nieraz na niższą ligę czy mniej wymagających partnerów ale generalnie poza nielicznymi przypadkami są po prostu średniakami i bez względu na ich zapowiedzi , chęci czy " dobre intencje i dobry marketing " i tak pozostaną tylko średniakami , dobrym rzemieślnikami . Wśród ślepych to i jednooki będzie królem a pośród kaczek , pingwin może być nawet orłem . Są zawodnicy tacy jak chociażby Zmarzlik , Sajfutdinow , czy Madsen , którzy " od małego " nauczyli się i przyswoili sobie z dobrym skutkiem takie cechy jak zrozumienie motocykla , umiejętność operowania manetką gazu , opanowali dogłębnie możliwości motocykla i praw fizyki związanych z specyficznym zachowaniem się tegoż motocykla podczas jazdy z dużą prędkością po małym owalu , ale są i tacy jak Doyle czy Buczkowski którzy musieli dość długo jeździć aby opanować trudną sztukę kierowania tym " ustroistwem " po starcie i na trasie . Dlatego też stwierdzam że Musielak należy do tej drugiej kategorii i żadne zaklęcia ani auto-promocja nie pomogą mu w byciu liderem wśród dobrych albo lepszych od niego a tylko ciężka praca i uruchomienie wyobraźni + odwaga ale nie bezmyślna jak dotychczas i może wtedy będą z niego " ludzie " . W przeciwnym wypadku dalej pozostanie tylko średniakiem ligowym albo outsiderem w ekstralidze , a oklepane teksty w rodzaju " odbudowałem się w Orle " dobre są dla naiwnych i ignorantów a prawdziwy kibic widzi i wie swoje . Popatrzcie na Worynę , Kacper ma wszystko by być liderem a i jemu częściej zdarzają się wpadki niż tym najlepszym a pozostając dalej wśród średniaków sam się chcąc nie chcąc zrobił tylko średniakiem i ten sezon dopiero pokaże czy jego " talent " jest na miarę najlepszych czy wśród dobrych dalej pozostanie tylko jednookim pingwinem .
        • brak_zawodnika Zgłoś komentarz
          Coś jak Robert "nie boję się ekstraligi" Miśkowiak, ale jeśli z Unibaxem nie awansuje, to nie wiem czy wróci do najwyższej ligi. Wymagania są tam jednak wysokie, a kluby nie
          Czytaj całość
          garną się do zawodników którzy wcześniej w tej lidze zawodzili.
          • tommyking Zgłoś komentarz
            Do real m. Widzisz człowieku inną rzeczywistość? Tak jak ci sugerował juz jeden z kibiców zmień lekarza
            • KACPER.U.L Zgłoś komentarz
              Trzymaj gaz Tofeek.Nowy klub i to jaki bo człon eWinner zobowiązuje i nowe wyzwania.Kto wie.Może Dzikusa wyjeździsz czytaj pod....lisz Moedziakowi wychowankowi na MA.Do przodu:)
              • real_M Zgłoś komentarz
                Gapiński, Świderski, Okoniewski, Adamczewski, Gomólski, Musielak.... ten sam poziom, zero błysku, ciągłe narzekania a to na tor, atmosferę, klub trenera itd itp tylko wyniku nie ma.
                Czytaj całość
                Dziwię się że Termos wziął następnego Gomółę do składu.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×