Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Na pełnym gazie: Emocjonalny szantaż. Nie dziwię się federacjom i obcokrajowcom (felieton)

PGE Ekstraliga rusza w czerwcu, ale czy z większością obcokrajowców? Tego nie wiemy. Duńczycy, Szwedzi czy Brytyjczycy nie chcą dać zgody na starty swoich zawodników u nas i ja ich doskonale rozumiem.
Jan Krzystyniak
Jan Krzystyniak
Nicki Pedersen, Tai Woffinden WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Nicki Pedersen, Tai Woffinden

PGE Ekstraliga przedstawiła plan rozpoczęcia rozgrywek 12 czerwca przy pustych trybunach, z obowiązkową kwarantanną dla zawodników i zakazem opuszczania kraju dla obcokrajowców aż do końca sezonu. Gdy tylko dowiedziałem się o tym ostatnim, byłem pewien czekających nas problemów. Jak widać, miałem rację.

Nawet jeśli PGE Ekstraliga to najlepsza liga świata, to dla każdego kraju dane rozgrywki będą najważniejsze. Dla Szwedów ich Bauhaus-Ligan, dla Duńczyków Superliga, itd. Ich interesuje żużel na własnym podwórku, a nie w Polsce. To logiczne, bo z tego samego powodu nas interesuje polski żużel, a nie ten duński czy szwedzki.

Podkreślałem to już wielokrotnie, że my nie jesteśmy pępkiem świata. My nie możemy patrzeć tylko na czubek własnego nosa, bo jak tak dalej pójdzie, to żużel zostanie tylko w naszym kraju, a upadnie w Danii czy Szwecji. 

ZOBACZ WIDEO: Koronawirus. Problemy pływaków w trakcie pandemii. Paweł Korzeniowski mówi o sposobach na trening

Nawet jeśli płacimy największe stawki żużlowcom, itd. Gdybyśmy się znaleźli na miejscu Duńczyków czy Szwedów, też byśmy protestowali. Proszę sobie wyobrazić, że koronawirus dotarłby do nas pod koniec lat 90. czy na początku XXI wieku. Zaakceptowalibyśmy to, że takie Ipswich Witches chce nam zabrać na wyłączność Tomasza Golloba?

Czytałem też w ubiegły weekend argumenty Nickiego Pedersena czy Mikkela Michelsena. Ten pierwszy mówi o tym, że ma rodzinę w Danii i nie wyobraża sobie spędzenia kilku miesięcy poza ojczyzną. Ten drugi z kolei ma duńskich sponsorów, przez co chce jeździć w rodzimej lidze. To zrozumiałe. Dla mnie to są argumenty logiczne.

Większość zawodników nie będzie chciała się dać skoszarować. Zresztą, przypadki są różne. Ktoś jest sam i może się wyprowadzić do Polski, a ktoś ma rodzinę i nie może. Ja podam przykład Troya Batchelora, bo z tego co wiem, to jego partnerka lada moment spodziewa się dziecka. W głowie mi się nie mieści, by mi jako świeżo upieczonemu ojcu, ktoś zabronił widzieć się z nim widzieć, żebym nie mógł cieszyć się pierwszymi miesiącami życia mojej pociechy.

Przecież to jest emocjonalny szantaż. I nawet jeśli PGE Ekstraliga oferuje największe pensje, to niektórzy nie myślą wyłącznie tymi kategoriami. Oprócz gotówki są ważniejsze tematy, jak chociażby rodzina, wspólne chwile z nimi.

Jan Krzystyniak 

Czytaj także:
Swindon zrozumiało decyzję Doyle'a
Michelsen chce zgody na wyjazd z Polski

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Czy rozumiesz zachowanie zagranicznych federacji?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (9):

  • tormiszcz Zgłoś komentarz
    Najwyższy czas wprowadzić przepis, że zawodnik może jeżdzić tylko w jednym klubie. A rozwinąć rozgrywki międzynarodowe - mistrzostwa i puchary klubowe.
    • G-no W-ny Zgłoś komentarz
      Ładnie napisane. Brawo Janek !
      • Leda Zgłoś komentarz
        Janek ty się nadajesz do pchania karuzeli
        • Leda Zgłoś komentarz
          Janek kto ci płaci za te wypociny....bo pierdolisz nak maly Jasiu po duzym piwie. Zmień dilera bo cie oszukuje
          • darek pe Zgłoś komentarz
            #komentarzusunięty
            • Mossad Zgłoś komentarz
              to jest zwykle ble ble ble. piszesz gosciu farmazony o ktorych wszyscy wiemy. Twoj pomysl? przedstaw mi chlopie swoj pomysl? nic , ani slowa jak mozna by to zrobic......zejdz ze sceny chlopie.
              • Stefan Balon Zgłoś komentarz
                Ten sam Jasio w felietonie z 13.04 grzmiał: "Sytuacja jest paradoksalna, bo robi się coś wbrew nam w sytuacji, gdy to od Polski zależy wszystko w światowym speedwayu, gdy to Polska
                Czytaj całość
                powinna mieć najwięcej do powiedzenia. (...) Mam świadomość tego, że impreza organizowana przez BSI to mistrzostwa świata, ale pamiętajmy też, że my dostarczamy finanse żużlowcom. Bez nas oni nawet nie mieliby za co pojechać w Speedway of Nations. Gdyby do nich należało prawo głosu, to we wrześniu czy w październiku woleliby jechać ligę w Polsce, a nie zawody SoN. Bo u nas zarobią, a tamta impreza może co najwyżej wyjdzie na zero. https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/878414/zuzel-na-pelnym-gazie-paradoks-polski-od-nas-wszystko-zalezy-a-nie-mamy-nic-do-p
                • jotefiks Zgłoś komentarz
                  Ty Janek i tobie podobni zdajcie sobie sprawę, że to nie są wymysły eligii, tylko przepisy rządowe. Przecież jak rząd znosi nakaz kwarantanny dla osób przekraczających granicę to to
                  Czytaj całość
                  samo robi liga. Stepniewski sam nie może sobie wprowadzić przepisu o tym, że żużloki zza granicy mogą przekraczać granice gdzie chcą i kiedy chcą. Musi się stosować do odgórnych regulacji państwowych. Co tu trudnego do ogarnięcia?
                  • Szef na worku Zgłoś komentarz
                    komentarz usunięty
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×