Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Dramat wspinaczy. Są ofiary śmiertelne

Fatalne wieści napływają z Nepalu. Po zejściu lawiny w Manaslu co najmniej dwunastu himalaistów jest rannych. Agencja informacyjna ANI potwierdziła z kolei, że dwie osoby zmarły.

Dawid Franek
Dawid Franek
Manaslu, ósmy najwyższy szczyt świata Facebook / Monika Witkowska / Manaslu, ósmy najwyższy szczyt świata
"The Himalayantimes" poinformował, że lawina zeszła na trasę pod obozem IV (ok. 7400 m n.p.m.) w Manaslu. Poszkodowani zostali wspinacze i szerpowie z Elite Expedition, 8K Expeditions, Seven Summit Treks, Satori Adventure, Imagine Nepal Treks. Liczna grupa próbowała zaopatrzyć obóz IV.

Ostatnie doniesienia mówią o dwunastu osobach, które doznały obrażeń. Pięciu himalaistów jest ciężko rannych.

Dwóch spośród pięciu ciężko rannych zostało ewakuowanych z obozu III i przewiezionych do szpitala w Katmandu, natomiast trwają starania o przewiezienie pozostałych poszkodowanych do stolicy Nepalu.

Agencja informacyjna ANI poinformowała w jednym z komunikatów, że dwóch wspinaczy zmarło na miejscu zdarzenia. Nie podano ich personaliów.

Helikoptery ratunkowe postawiono w stan gotowości, ale utrzymująca się zła pogoda przez cały dzień utrudniała działania ratownictwa lądowego i lotniczego.

Obecnie na Manaslu przebywa czterystu wspinaczy. Towarzyszy im grupa ok. 600 szerpów. Atak szczytowy był planowany na 28 lub 29 września. Patrząc jednak na dalsze zagrożenie lawinowe, trudno powiedzieć, jak potoczą się losy wyprawy.

Manaslu to ósmy co do wysokości szczyt świata (8136 metrów).

Czytaj także:
Coraz bliżej. Andrzej Bargiel czeka teraz tylko na jedno

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • Tomasz Mroński Zgłoś komentarz
    jak czytam o "dramatach" wspinaczy to mam mieszane uczucia z przewagą negatywnych. Bo jednak mimo ze rozumiem różne pasje to gdzieś jest granica zdrowego rozsądku. A oni ją grubo
    Czytaj całość
    przekraczają i co kilka tygodni-miesięcy czytamy o jakimś "dramacie". Dramaty są raczej niezależne od nas. Nie nazwiemy dramatem sytuacji gdy pijany gość wjedzie w ścianę i się zabije. Dramatem będzie gdy zabije KOGOŚ . Ci wspinacze pchają się w ekstremalne warunki i sytuacje dobrowolnie, w pełni świadomi ryzyka
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×