Getty Images

Hopkins rozgoryczony po walce. "Rywal wypchnął mnie z ringu"

Grzegorz Wojnarowski

Joe Smith junior w efektowny sposób znokautował Bernarda Hopkinsa w walce o pas WBC International. W ósmej rundzie pojedynku serią ciosów wyrzucił legendarnego "Kata" za liny. Hopkins upiera się jednak, że w tej sytuacji jego przeciwnik faulował.

Długa i pełna sukcesów kariera Bernarda Hopkinsa zakończyła się w bardzo przykry dla "Kata" sposób. 51-letni pięściarz w sobotę w Los Angeles nie potrafił dotrzymać kroku młodszemu o 24 lata rywalowi. W ósmej rundzie zakończył pojedynek nawet nie na deskach, a poza ringiem. 

Choć Smith junior zwyciężył w jak najbardziej prawidłowy sposób, Hopkins nie zgadzał się z werdyktem. - Wciąż jestem w szoku, że dali mu tę walkę. On wypchnął mnie z ringu. Uderzyłem się w głowę i skręciłem kostkę, gdy upadłem - mówił rozgoryczony.

"Kat" przekonywał, że gdyby nie został wypchnięty z ringu (co nie jest prawdą, za liny wyrzucił go potężny cios rywala), mógłby zwyciężyć. - Wydaje mi się, że on zaczynał gasnąć, a ja nacierałem coraz mocniej - stwierdził były mistrz świata w wadze średniej i półciężkiej.

Dla Bernarda Hopkinsa przegrany pojedynek z Joe Smithem juniorem był 65 i zarazem ostatnim w karierze. Jeden z najwybitniejszych pięściarzy ostatnich dekad kończy ją z bilansem 55 zwycięstw, 8 porażek i 2 remisów.

ZOBACZ WIDEO Maciej Kawulski podsumował galę KSW 37 

< Przejdź na wp.pl