WP SportoweFakty / Grzegorz Jarosz / Na zdjęciu: Kibice Wybrzeża Gdańsk

Podczas baraży kibice będą równi i równiejsi. Dziwne zagrania Get Well Toruń

Michał Gałęzewski

Telefony klubowych działaczy przed barażami są rozgrzane do czerwoności. Wszystko przez działania Get Well Toruń. Klub ten w ostatnich dniach utrudnia zasady wstępu dla kibiców z Gdańska.

Get Well Toruń podał ceny biletów na mecz ze Zdunek Wybrzeżm Gdańsk. Oprócz Strefy Czerwonej, wejściówki są ustalone w przystępnych cenach - na Strefę Niebieską bilet normalny kosztuje 30 złotych, a ulgowy 20 złotych. Na Strefę Zieloną natomiast za bilet normalny należy zapłacić 25 złotych, a ulgowy 5 złotych. Wszyscy kibice Wybrzeża Gdańsk na mecz mogą wejść za 40 złotych. Na sektor gości nie ma też wejściówek ulgowych, więc nawet dzieci z podstawówki będą musiały zapłacić tak wysoką cenę za wspieranie swojego klubu.

Gdańszczanie po raz pierwszy spotkali się z takim postępowaniem. - To jakieś dziwne zwyczaje. Jeśli przyjezdnych traktowaliśmy w Gdańsku w sposób specjalny, to nie podnosiliśmy cen biletów na sektor gości, a wręcz przeciwny, obniżaliśmy je. Chociażby zdecydowana większość kibiców z Tarnowa weszła w Gdańsku na bilet ulgowy. W większości klubów nie ma problemów z tym, by umówić się, aby przynajmniej zorganizowane grupy kibiców gości wchodziły za symboliczną kwotę - powiedział Tadeusz Zdunek, prezes Wybrzeża.

Również zorganizowana grupa kibiców spotkała się przed barażami z nowymi standardami, których fani Wybrzeża nie znają. - Nie pozwolono nam na wniesienie żadnych elementów przygotowywanej oprawy meczowej. Nie możemy też wnieść flag ani transparentów. Jeśli toruński klub tak bardzo potrzebuje pieniędzy, zapłacimy by oglądać Wybrzeże. Gdy jednak płacimy więcej niż 90 proc. kibiców gospodarzy, pozwólcie nam bez przeszkód dopingować - usłyszeliśmy od kibiców.

W piątek doszło do gorącej wymiany zdań na linii Get Well - Wybrzeże. Jak dowiedzieliśmy się w gdańskim klubie, początkowo torunianie przekazali, że na listę dostarczoną klubowi mają wpisać się tylko kibice jadący zorganizowaną grupą, później pojawiła się informacja, wedle której każdy kto chce się znaleźć na sektorze gości i wspólnie wspierać Wybrzeże, musi być na liście zgłoszonej przez gdański klub i wcześniej podać dane osobowe (imię, nazwisko i PESEL). - Nie jest to komfort dla naszych kibiców, ale skoro torunianie życzą sobie danych kibiców, staramy się dotrzeć jak największą liczbą informacji do wszystkich fanów, by zdołali spełnić wymagania gospodarzy. Wygląda to dziwnie szczególnie, że wcześniej otrzymaliśmy inne informacje, jednakże zachęcam wszystkich kibiców Wybrzeża do zapoznania się z komunikatem na oficjalnej stronie klubu i w mediach społecznościowych oraz przesyłania odpowiednich danych. Ważne żeby wszyscy gdańszczanie mogli razem dopingować nasz klub - stwierdził Zdunek.

- Zobaczymy jak wszystko się skończy i po pierwszym meczu siądziemy i będziemy rozmawiać, na jakich zasadach wpuścić kibiców z Torunia. My chcemy współpracować, a nie rzucać kłody pod nogi. W ten sposób zabija się sport. Nie rozumiem czemu torunianie nie ułatwiają naszym kibicom wspierania swojego zespołu. Być może wcale tacy pewni siebie nie są - dodał zaskoczony sytuacją prezes Zdunek Wybrzeża.

ZOBACZ WIDEO Grzegorz Zengota zachęca do ratowania życia
 
KUP BILET NA 2024 ORLEN FIM Speedway Grand Prix of Poland - Warsaw -->>

< Przejdź na wp.pl