Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Therese Johaug lepsza niż Marit Bjoergen! Justyna Kowalczyk 7. w Val di Fiemme

Therese Johaug wygrała z Marit Bjoergen w biegu na 10 kilometrów stylem klasycznym w Val di Fiemme. Justyna Kowalczyk na trasie szóstego etapu Tour de Ski zajęła siódme miejsce.
Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński

To miał być bieg, w którym szanse Polki na co najmniej czwarte miejsce powinny być duże - koronna konkurencja, w dodatku ze startu wspólnego, pozwalającego pierwszy raz w tym sezonie zmierzyć się w biegu dystansowym bark w bark z Norweżkami. Początek zdawał się wskazywać, że Justyna Kowalczyk na swoim ulubionym dystansie da radę pokonać wszystkie pozostałe biegaczki za wyjątkiem trzech najmocniejszych, a może powalczy i z nimi.


Niestety, o ile po pierwszych kilometrach Polka biegła na czele w czteroosobowej grupce, w której prócz niej były Marit Bjoergen, Therese Johaug i Heidi Weng, o tyle później tak jak we wcześniejszych biegach dystansowych tego sezonu nasza narciarka zaczęła wyraźnie słabnąć. Kowalczyk traciła kolejne pozycje, mijana przez Aino Kaisa Saarinen, Elisabeth Stephen, Teresę Stadlober, ale na finiszu po walce do ostatnich metrów obroniła siódme miejsce przed Czeszką Evą Vrabcovą-Nyvltovą. Do najlepszych Polka straciła ponad minutę i czterdzieści pięć sekund.

Z przodu trzyosobowy norweski pociąg stale powiększał przewagę. Ale mimo to nie zabrakło niespodzianki, której zwiastunem była już sytuacja na lotnej premii po sześciu z dziesięciu kilometrów - wówczas najszybsza była nie Bjoergen, a Johaug. W końcówce liderka Tour de Ski zaatakowała jako pierwsza i wydawało się, że wygra swój szósty etap z rzędu. Nie był to jednak koniec emocji - Johaug skontrowała i na ostatniej prostej wyprzedziła faworytkę, a przecinając linię mety nie kryła wielkiej radości z sobotniego sukcesu. Pięć i pół sekundy później finiszowała Heidi Weng, która uzupełniła czołową trójkę. Podium znów było więc tylko norweskie, ale na jego najwyższym stopniu stanęła inna biegaczka niż do tej pory.

Ponownie w trakcie bieżącej edycji Tour de Ski dobrze wypadła Sylwia Jaśkowiec. Druga z reprezentantek Polski zwłaszcza w drugiej części dystansu zyskała kilka miejsc i na mecie zameldowała się z siedemnastym wynikiem. Punkty Pucharu Świata po raz drugi z rzędu wywalczyła również Kornelia Kubińska, która finiszowała jako dwudziesta piąta.

Do zakończenia tegorocznej edycji Tour de Ski pozostał już tylko wielki finał, którym będzie niedzielna wspinaczka pod stok slalomowy Alpe Cermis. Justyna Kowalczyk wyruszy na trasę jako piąta. Polka mimo przeciętnego wyniku w biegu w Val di Fiemme zyskała jedno miejsce w klasyfikacji generalnej, gdyż wyprzedziła Emmę Wiken - Szwedka poniosła w sobotę sporą stratę, z czego skorzystała m.in. nasza reprezentantka.

Wyniki biegu na 10 kilometrów stylem klasycznym ze startu wspólnego w Val di Fiemme:

Miejsce Zawodniczka Kraj Czas
1 Therese Johaug Norwegia 33:10,4
2 Marit Bjoergen Norwegia +1,1
3 Heidi Weng Norwegia +5,5
4 Aino-Kaisa Saarinen Finlandia +1:13,1
5 Elisabeth Stephen USA +1:39,6
6 Teresa Stadlober Austria +1:40,9
7 Justyna Kowalczyk Polska +1:47,2
8 Eva Vrabcova-Nyvltova Czechy +1:47,7
9 Ragnhild Haga Norwegia +1:50,5
10 Denise Herrmann Niemcy +2:01,3
16 Sylwia Jaśkowiec Polska +2:50,8
25 Kornelia Kubińska Polska +3:54,2

Tour de Ski i PŚ: aktualne klasyfikacje

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (19):

  • Rudolf43 Zgłoś komentarz
    Brawo Justyna,dałaś z siebie wszystko,piękny bieg!!
    • 21 GUNS Zgłoś komentarz
      Brak jeszcze kondycji,ale poczekajmy...
      • Barthi Zgłoś komentarz
        Królowa tego sportu jest tylko jedna to Marit Bjoergen. Kowalczyk już się powoli kończy, Norweżki jej uciekają.
        • yes Zgłoś komentarz
          Justyna Kowalczyk pobiegła na swoim obecnym normalnym poziomie. Byłoby źle gdyby w jednym biegu dystansowego była 4 a w innym 24. Dobra jest też Sylwia Jaśkowiec - nie daje sobie w kaszę
          Czytaj całość
          dmuchać;) Zobaczymy jutro wartość Marity Bjoergen.
          • mammut Zgłoś komentarz
            Z oceną Justyny wstrzymał bym się do MŚ. Należy wrzucić na luz, może to był bardzo dobry trening, a może faktycznie źle przepracowany okres przygotowawczy. Teraz faktycznie wygląda
            Czytaj całość
            to na złą formę, komentarze Jóźwiak, bez komentarza ☺☺☺.
            • Pottermaniack Zgłoś komentarz
              Omlet w formie: "klęska Justyny Kowalczyk na koronnym dystansie". Siódme miejsce. Chyba się pochlastam z wrażenia.
              • dragon0102 Zgłoś komentarz
                Brawo Jaśkowiec, jutro wyprzedzisz koksiarę Kowalczyk. Dominacja norweżek jest całkowita. Wasze komentarze sa pełne , jadu, zawiści, złości i na poziomie zerowym merytorycznej treści.
                Czytaj całość
                Umiecie tylko umniejszać sukcesy innych sportowcow jak nie sa polakami. Przypominam że to Kowalczyk stosowała doping, co jej udowodniono i byla zdyskwalifikowana. To było celowe wspomaganie niedozwolone organizmu. Troche więcej pokory doradzam.
                • Królowa Śniegu Zgłoś komentarz
                  Norweżki odjechały całemu światu i nie chodzi tutaj tylko o Justynę, która przez lata sprawiała, ze nie mieliśmy tylko norweskich mistrzostw co niedziele. Finka straciła ponad minut co
                  Czytaj całość
                  jest gigantyczna różnica. Jeszcze nigdy w historii biegów nie było tak wielkich różnic w czołówce, kiedyś 20 sekund to była już dominacja. Leki na astmę ewidentnie ułatwiają Norweżką starty - wystarczy spojrzeć na Bjoergen i inne zawodniczki po biegu. Oglądając finisze z przed kilku lat, z przed roku 2010 i wielkiej astmy widzimy, ze wszystkie zawodniczki na mecie padają - teraz padają te z poza Norwegii. Norwegowie chcieli być najlepsi i sami strzelili sobie w stopę, biegi staja się coraz mniej popularne. Justyna dzisiejszy bieg potraktowała treningowo, chciała sprawdzić jak długo pobiegnie z Norweżkami. Gdyby zależało jej przede wszystkim na miejscu to biegłaby od poczatku z resztą świata. Nadal jednak Justyna ma ogromne szanse na złoty medal w sprincie klasykiem podczas MŚ w Falun. Smutno jest oglądać takie biegi, taki sport, w ktorym toleruje się legalny doping jednej nacji. Marit tak silna jeszcze nigdy nie była. Dzisiaj mogła spokojnie wygrać - ale puściła finisz Johaug, po to, żeby zakwasić i zmęczyć ja mocniej przed jutrzejszym biegiem.
                  • Grzmotu Zgłoś komentarz
                    Marit wysiadły koksy, a na czysto nic nie potrafi ugrać. Zadyszka, astma i leży na trasie.
                    • jerrypl Zgłoś komentarz
                      Ciekaw jestem gdzie wolicie oglądać biegi narciarskie? Co prawda na eurosporcie są żałosne przerwy reklamowe, ale mimo to wolę ich od telewizji publicznej, bo jakoś komentarza jest
                      Czytaj całość
                      zdecydowanie wyższa...
                      • RafaCaro Zgłoś komentarz
                        Brawa dla Saarinen. Świetny bieg, Justynka osłabła niestety, dobra postawa Sylwii.
                        • Limak5 Zgłoś komentarz
                          Wyniki dzisiejszych zawodów: Szprycel 1 Szprycel 2 Szprycel 3
                          • ks vitold Zgłoś komentarz
                            Justyś spokojnie pyka i pyka i jak widać to ona jest w tym roku królową nart w Polsce...
                            Zobacz więcej komentarzy (6)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×