Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Heidi Weng najlepsza w Lillehammer Tour. Bardzo duży awans Justyny Kowalczyk

Justyna Kowalczyk zyskała aż dwadzieścia sześć miejsc na trasie ostatniego etapu Lillehammer Tour i ukończyła bieg na 10 km stylem klasycznym na dochodzenie na dziewiętnastej pozycji. Pierwsze miejsce zajęła Heidi Weng.
Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
PAP / PAP/Grzegorz Momot

Polka startowała jako czterdziesta piąta, gdyż taką pozycję zajmowała w klasyfikacji łącznej zawodów po dwóch z trzech zaplanowanych etapów. W niedzielę od początku było widać, że tego dnia spisze się nieporównywalnie lepiej niż dzień wcześniej w technice dowolnej. Kowalczyk bardzo szybko narzuciła wysokie tempo i od razu po starcie zaczęła zyskiwać kolejne miejsca. Co więcej, początkowo biegła porównywalnie ze startującymi znacznie wcześniej liderkami, gdyż jej strata do najlepszych wcale nie rosła.

W drugiej części dystansu Polka nie była już tak szybka jak zawodniczki walczące o lokaty na podium, ale i tak do samego końca przesuwała się w górę tabeli. Ostatecznie nie tylko udało się jej wejść do czołowej trzydziestki, ale zdołała awansować aż na dziewiętnaste miejsce. Było to udane pożegnanie Kowalczyk z Pucharem Świata na dłuższy czas - wróci do startów w tym cyklu dopiero w lutym, wkrótce przed mistrzostwami świata.

Po raz pierwszy w karierze wieloetapowe zawody wygrała Heidi Weng. Norweżka była najlepsza już po dwóch etapach i podczas biegu na dochodzenie kontrolowała sytuację prowadząc od startu do mety. Weng jest liderką klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i ma w niej dość wyraźną przewagę nad kolejnymi narciarkami.

W niedzielę za plecami triumfatorki znakomicie biegła Krista Parmakoski. Finka uzyskała najlepszy czas dnia i była o krok od zajęcia drugiego miejsca, ale na ostatnim kilometrze popełniła błąd i upadła. Niepowodzenie rywalki wykorzystała Ingvild Flugstad Oestberg, do której Parmakoski wcześniej długo i systematycznie odrabiała stratę z soboty. Ostatecznie druga z Norweżek finiszowała niespełna pięć sekund przed Finką.

W Lillehammer wyraźnie słabsza od młodszych rywalek była Marit Bjoergen. Na starcie miała kilkanaście sekund straty do Weng, a na mecie zameldowała się blisko minutę później.

Urszula Łętocha, druga ze startujących Polek, zajęła ostatnie sześćdziesiąte czwarte miejsce ze stratą blisko trzech minut do przedostatniej zawodniczki.

Wyniki biegu na 10 kilometrów stylem klasycznym na dochodzenie:

Miejsce Zawodniczka Kraj Czas
1 Heidi Weng Norwegia 28:46,1
2 Ingvild Flugstad Oestberg Norwegia +16,1
3 Krista Parmakoski Finlandia +21,0
4 Marit Bjoergen Norwegia +57,5
5 Stina Nilsson Szwecja +1:26,1
6 Julia Czekaliewa Rosja +1:31,0
7 Maiken Caspersen Falla Norwegia +1:33,4
8 Jessica Diggins USA +1:39,4
9 Laura Mononen Finlandia +1:43,3
10 Ragnhild Haga Norwegia +1:50,7
19 Justyna Kowalczyk Polska +2:30,0
64 Urszula Łętocha Polska +9:22,3


ZOBACZ WIDEO Małysz, Stoch, Kowalczyk i... Jan Paweł II. Niezwykła ekspozycja Wojciecha Fortuny

Czy Heidi Weng zdobędzie Kryształową Kulę w sezonie 2016/2017?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (9):
  • waldzior Zgłoś komentarz
    Ja się cieszę że szprycówa Godzilla nie wygrała :)
    • collins01 Zgłoś komentarz
      Niestety,powoli i sytematycznie,wszystko wraca do czasow z przed epoki sukcesow Justyny.Nie dosc ze ona juz jest tylko cieniem siebie samej z przed lat to na horyzoncie jest juz tylko
      Czytaj całość
      przygnebiająca pustka i poziom turystyczny...
      • jarodnb orzel Zgłoś komentarz
        Dobry bieg Kowalczyk.Do najlepszych straciła sporo,ale jest jeszcze trochę czasu do MŚ,a wydaję się,że ta impreza to cel Justyny.Wczorajszy bieg jest bez znaczenia,bo to w "klasyku"
        Czytaj całość
        należy mieć nadzieję na wysokie miejsce Polki.Martwi mnie to,że nie widać nikogo na horyzoncie kto przejąłby schedę po Justynie.
        • Lech Zawistowski Zgłoś komentarz
          Z jaką stratą wystartowała do Weng i z jaką stratą do Weng ukończyła . Tak należy porównywać bieg Kowalczyk . Te same kryteria powinnyśmy zastosować w stosunku do innych biegaczek.
          Czytaj całość
          Wtedy mamy prawdziwy obraz możliwości naszej biegaczki.
          • Królowa Śniegu Zgłoś komentarz
            Świetna Parmakoski, ale obawiam się, że nie utrzyma tego do MŚ. Bardzo mocna Weng i Nilsson. Kowalczyk minęła 26 rywalek, minięcie każdej rywalki to około 2 sekund. Dlatego od jej
            Czytaj całość
            czasu, tak samo czasu Stinny, która minęła ponad 10 rywalek, trzeba odjąć około co najmniej 30 sekund, co dałoby 5 miejsce.
            • jerrypl Zgłoś komentarz
              A, jeszcze zdziwiła mnie katastrofa w wykonaniu Jacobsen.
              • jerrypl Zgłoś komentarz
                Kapitalny bieg Parmakoski, tylko wielka szkoda tego upadku na koniec, bo pewnie byłoby drugie miejsce... Tym większa szkoda, że postawiłem trochę pieniędzy przed biegiem, że wygra z
                Czytaj całość
                Oestberg. Szkoda również, że na początku sezonu słabo wygląda fińska sztafeta, Niskanen i Kylloenen są w słabej formie, miejmy nadzieję, że będą się rozkręcać. Wygląda na to, że ten sezon nie będzie jednak tak łatwy dla Bjoergen. Niestety przeciętny bieg Kowalczyk, która do Parmakoski straciła ponad minutę, a przegrała również z Oestberg, Weng, Nilsson (dzisiaj nadspodziewanie świetny bieg Szwedki!), Czekaliewą, Bjoergen, Stadlober (!) i Mononen. Brawa dla Urszuli Łętochy za wytrwałość.
                • fruwaj Zgłoś komentarz
                  dziś media pieją - "wielki awans Justyny" a wczoraj jeszcze pisały "katastrofalny występ Kowalczyk"... poziom rodzimego dziennikarstwa sięgnął dna...
                  • Pottermaniack Zgłoś komentarz
                    Brawo Heidi! Cieszę się, że zaprezentowała się tak dobrze w Lillehammer, naprawdę zasłużyła na pozycję liderki Pucharu Świata. Tour de Ski zapowiada się ciekawie, nawet bez Marit,
                    Czytaj całość
                    Therese i Justyny. Krista jest w niesamowitej formie, upadek tego nie przekreśla, Oestberg też prezentuje się całkiem nieźle, Szwedzi mogą kibicować Stinie. Justyna dobiegła z dziewiątym czasem netto, więc lekki postęp można zaobserwować. W 2017 zobaczymy kompletnie inną Justynę. ;)
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×