Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Biegi narciarskie. Faworyci nie zawiedli w Lahti. Karygodne zachowanie Rosjanina

Niedziela w Pucharze Świata w biegach narciarskich upłynęła pod znakiem sztafet. Zarówno w rywalizacji kobiet, jak i mężczyzn, górą byli Norwegowie. W obu przypadkach nie dali szans swoim rywalom.
Mateusz Kozanecki
Mateusz Kozanecki
sztafeta mężczyzn 4x7,5 km PAP/EPA / KIMMO BRANDT / Na zdjęciu: sztafeta mężczyzn 4x7,5 km

Początek biegu sztafetowego kobiet był spokojny. Po pięciu kilometrach na czele znajdowało się pięć ekip. Stawka zaczęła rozciągać się dopiero na kolejnych etapach.

Świetnie spisała się Helene Marie Fosseshom, zwyciężczyni sobotniego skiathlonu. Juniorka wypracowała dla swojego zespołu dużą przewagę i mocno ułatwiła zadanie Heidi Weng.

Ta nie musiała się forsować, a Norweżki utrzymały prowadzenie i drugie Szwedki wyprzedziły o ponad 40 sekund. Na podium stanęły jeszcze reprezentantki Finlandii.

Wyniki sztafety kobiet 4x5 km:

Lp. Kraj Czas
1. Norwegia 49:34.4 min.
2. Szwecja +42.9 s
3. Finlandia I +59.5 s
4. Rosja I +1:30.7 min.
5. USA +1:48.6 min.
6. Niemcy +2:16.3 min.


W rywalizacji mężczyzn triumfowali Norwegowie, choć na półmetku rywalizacji minimalnie przegrywali z drugim zespołem Rosji. Daleko w tyle rywali zostawili jednak Sjur Roethe, a następnie Simen Hegstad Krueger.

Karygodnego zachowania dopuścił się Aleksander Bolszunow. Na ostatnich metrach wyprzedził go Joni Maki. Już za metą Rosjanin spowodował upadek swojego przeciwnika. Sędziowie przeanalizowali to zdarzenie i zdecydowali się na zdyskwalifikowanie Rosjan. Tym samym na podium wskoczyła druga sztafeta z tego kraju.

Wyniki sztafety mężczyzn 4x7,5 km:

Lp. Kraj Czas
1. Norwegia 1:07:56.8 godz.
2. Finlandia I +40.9 s
3. Rosja II +1:07.2 min.
4. Niemcy +1:39.4 min.
5. Szwajcaria +2:47.9 min.
6. Szwecja +2:53.0 min.


Na starcie rywalizacji kobiet i mężczyzn zabrakło reprezentacji Polski.

Czytaj także:
Alpejski PŚ. Beat Feuz ponownie najlepszy na legendarnej trasie
Niesamowite nagranie z K2. Tak Nepalczycy zdobywali szczyt

ZOBACZ WIDEO: Założyciel Polskiej Federacji Fitness ostro o działaniach rządu. "Dlaczego my mamy ponosić największą cenę?"

Czy Norwegowie zdominują mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4)
  • jerrypl Zgłoś komentarz
    @znawca Niestety bzdury Pan plecie, a jest to spowodowane najprawdopodobniej brakiem znajomości reguł w biegach narciarskich. Fin był z przodu, wybrał korytarz i go nie zmienił, więc
    Czytaj całość
    pojechał jak najbardziej prawidłowo. @yes Z całą pewnością nie było to niechcący, wcześniej próbował uderzyć Fina kijkiem. Po linie mety celowo wjechał w niego tzw. hokejowym bodiczkiem. Fin upadł na prawą rękę, mógł odnieść poważną kontuzję, na szczęście chyba tak się nie stało. Rosjanin powinien być zdyskwalifikowany z kilku zawodów, być może nawet z MŚ.
    • znawca Zgłoś komentarz
      jednak było inaczej! Fin zajechał z premedytacją drogę Rosjaninowi i po prostu Rosjanin się zdenerwował ,bo zachowanie Fina nie ma nic wspólnego z rywalizacją
      • yes Zgłoś komentarz
        "Już za metą Rosjanin spowodował upadek swojego przeciwnika" - może było to jednak niechcący/w ferworze kończącej się walki? A może Bolszunow poczuł się urażony
        Czytaj całość
        wyprzedzeniem?
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×