Po raz ostatni Artur Szpilka walkę zawodową stoczył w styczniu ubiegłego roku. Przegrał wówczas przez KO pojedynek o tytuł mistrza świata WBC z Deontayem Wilderem. Kontuzja, rehabilitacja i problemy organizacyjne spowodowały, że przez półtora roku Szpilka nie walczył ani razu.
- Jeśli nie będzie potwierdzenia konkretnej walki, to musimy uznać, że chwilowo trzeba zrobić krok do tyłu, żeby zrobić dwa do przodu - napisał na Twitterze promotor Andrzej Wasilewski, odnosząc się do tematu następnego rywala dla Artura Szpilki.
Głos w sprawie zabrał sam zainteresowany.
- A ja wam powiem ze śmieszne są te rozmowy na Twitterze - czerwiec, lipiec. Wracam z super walką i tylko wiktoria. (...) Już mam dość czytania "a może to, a może to". Zapewniam, że wrócę z kozakiem, a nie takie cyrki co np. wczoraj - napisał Szpilka, odnosząc się do sobotniego zwycięstwa Krzysztofa Zimnocha z 44-letnim Michaelem Grantem.
- Wrócę i zobaczycie, co to prawdziwy boks. Emocje, napięcie i wszystko, czego kibic oczekuje - dodał.
Aktualny rekord Artura Szpilki to 20 zwycięstw i 2 porażki.
ZOBACZ WIDEO: Artur Szpilka i Artur Boruc w MMA? Łukasz "Juras" Jurkowski zabrał głos