WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Nauczyciel w ringu. Damian Wrzesiński staje do walki o pas

Nauczyciel ze Złotowa chce być najlepszy w Europie. Najpierw jednak, podczas przedwigilijnej gali bokserskiej, stoczy bój o pas mistrza Polski. A niewiele brakowało, by Damian Wrzesiński nigdy o te trofeum nie zawalczył.
Mateusz Hencel
Mateusz Hencel
Materiały prasowe / Na zdjęciu: Damian Wrzesiński

Kiedy w pewnym momencie brakowało mu pieniędzy na życie, jak wielu rodaków, wyjechał szukać pracy w Norwegii. - Chwytałem się różnych zajęć - opowiada. - Pracowałem w dużym gospodarstwie, potem na budowach. To tam właśnie doszło do groźnego wypadku - wspomina. Wrzesiński stracił czucie w lewej ręce. Nie tylko zdrowie, ale i kariera zawisły na włosku. - Rozciąłem nerw, który odpowiada za poruszanie dużą częścią dłoni od strony małego palca. Na szczęście rozpocząłem rehabilitację. Szczęście w nieszczęściu, że udało mi się z tego wykaraskać - cieszy się.

Rewanż w "Wojnie Domowej"

Walkę o pas mistrza Polski w wadze super lekkiej Damian Wrzesiński stoczy w sobotę, 22 grudnia, podczas pięściarskiej gali "Wojna Domowa" w Radomiu. Rywalem 30-latka będzie Michał Chudecki, z którym Wrzesiński zmierzył się już wiosną w Częstochowie. Podczas imprezy, której hitem było starcie Tomasza Adamka z Joeyem Abellem, sędziowie orzekli remis.

"Wrzos" zapewnia, że jest dobrze przygotowany i chce zdobyć pas. Twierdzi, że jego forma i umiejętności ciągle idą w górę i ma przed sobą jeszcze kilka lata w ringu. Jego celem pozostaje walka o europejskie trofeum i rywalizacja z najlepszymi pięściarzami na świecie. - Muszę sobie stawiać ambitne cele, jeśli chcę coś więcej osiągnąć - mówi. - W przyszłym roku chciałbym walczyć o tytuł mistrza Europy. Jeżeli uda spełnić się to marzenie, to stanąć na przeciw kogoś z czołówki światowej - śmiało deklaruje wuefista ze Złotowa.

Większy nie znaczy lepszy

Fascynacja sportami walki rozpoczęła się banalnie, jak u wielu chłopaków. - Od dziecka oglądałem filmy takie jak "Rocky" z Sylwestrem Stallonem, czy wszelkie produkcje Bruce’a Lee czy Jeana Clauda Van Damme'a - wyjaśnia. - A że zawsze byłem małych rozmiarów, za to z buńczucznym charakterem, to chciałem udowodnić starszym od siebie kolegom, że większy nie znaczy lepszy - wspomina "Wrzos". I przyznaje, że zdarzały się bijatyki. Później rozpoczął treningi w klubie, gdzie skupił się tylko i wyłącznie na sporcie.

Najpierw w Złotowie, osiemnastotysięcznym miasteczku w Wielkopolsce, był klub kickboxingu, potem powstała sekcja boksu. Tam narodził i ukształtował się boksersko zawodowy mistrz Polski. Na początku nie było jednak łatwo. Zawodnik studiował na Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu. Chwytał się rozmaitych zajęć, także za granicą, żeby związać koniec z końcem. Nie zostawało wiele czasu na poważny trening.

- Od momentu, gdy dostałem pracę nauczyciela, udało mi się tak zorganizować czas, że mogę regularnie trenować - opowiada pięściarz. - To idealny system, odnajduję czas na swoje przygotowania, nie zaniedbuję lekcji w szkole. Do tego dochodzi rodzina, dwójka dzieci - cieszy się pięściarz.

ZOBACZ WIDEO: Izu Ugonoh zdradza swoje marzenia. "W pierwszej rundzie walę na deski Joshuę!"



Jak wyglądały sporty walki sprzed setek lat dowiesz się TUTAJ. Niektórzy do dziś toczą walki na miecze!

Czy Damian Wrzesiński pokona w rewanżu Michała Chudeckiego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
Inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×