- Negocjuję, nie mogę wiele powiedzieć. Niedługo będę wiedział więcej, to wtedy pogadamy - powiedział kilka dni temu Artur Szpilka Jakubowi Borowiczowi z prostozboku.pl (więcej TUTAJ). Wygląda na to, że negocjacje zakończyły się powodzeniem i głośna walka dojdzie do skutku.
- Czy zawalczysz ze Szpilką? - zapytał Derecka Chisorę dziennikarz iFL TV. Brytyjczyk bez chwili zastanowienia odpowiedział. - Tak. Nie wiem dlaczego. Ale w sumie dlaczego nie? Będzie kasa na rachunki - odparł Chisora.
Jeśli Chisora nie blefował, do jego walki ze Szpilką dojdzie 20 lipca w Londynie. Dla Polaka byłby to pierwszy pojedynek w tym roku, dla Brytyjczyka zaś drugi. 20 kwietnia pokonał na punkty Senada Gashiego.
ZOBACZ WIDEO Czy Witold Bańka podałby rękę dopingowiczom? "Sportowiec złapany na dopingu to oszust"[color=#1D2129]
[/color]
Zobacz: "Jest du..., będą lajki". Zdjęcie narzeczonej Artura Szpilki podbija internet
- Co potem? Może zawalczę z Josephem Parkerem - dodał Chisora, zapowiadając, że ma ochotę zniszczyć Josepha Parkera.
Brytyjczyk na zawodowym ringu stoczył 39 pojedynków i pokonał m.in. Carlosa Takama czy Malika Scotta. Aż 21 starć zakończył przez nokaut. W 2012 roku stanął on do walki o tytuł mistrza świata federacji WBC, ale przegrał w Monachium na punkty z Witalijem Kliczką.