KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jak nie granie, to co? O profesjonalnych komentatorach esportu i ich pracy

Nie każdy może zostać zawodowym esportowcem i członkiem drużyny z pierwszej ligi. Czy można jednak realizować swoją pasję w inny sposób? Tak! Chociażby poprzez zostanie komentatorem esportów.
Sławomir Serafin
Sławomir Serafin
Komentatorzy Polskiej Ligi Esportowej Polska Liga Esportowa / Komentatorzy Polskiej Ligi Esportowej

W tradycyjnym sporcie karierę komentatora trzeba zacząć od nauki. Najczęściej studiów na kierunku dziennikarstwa sportowego, które w toku specjalizacji przygotowują właśnie do takiego zawodu. W przypadku esportu sprawy mają się nieco inaczej. Counter-Strike: Global Offensive czy League of Legends to nadal bardzo młode dyscypliny. I choć mogą się pochwalić milionami, a nawet dziesiątkami milionów fanów na całym świecie, to cała otoczka organizacyjna wciąż się formuje i dynamicznie rozwija. A to oznacza, że teoretycznie próg wejścia dla chętnych, którzy chcieliby zostać zawodowymi komentatorami, jest niższy.

Jak zostać komentatorem?
 
O to, jak zrealizować takie marzenie zapytaliśmy Łukasza „Hermesa” Pożyczka, komentującego mecze Counter-Strike: Global Offensive dla Polskiej Ligi Esportowej. „Większość komentatorów zaczynała na takiej zasadzie, że sami uruchamiali transmisje. Na przykład w Counter-Strike’u są kwalifikacje do turniejówturnieje niższej rangi, gdzie każdy może odpalić właśnie transmisję bez konieczności wykupywania praw i licencji i spróbować swoich sił w komentowaniu. To jest świetny sposób, żeby się wybić” mówi Łukasz. „Znam przynajmniej kilka osób, które właśnie w ten sposób się pokazały. Nie tylko widzom, ale też tym, organizatorom rozgrywek na wyższym poziomie. Oni mogą w ten sposób zauważyć kogoś nowego, utalentowanego, kogo warto wypróbować i może zaprosić do współpracy. To jest najlepszy sposób, który do tej pory się sprawdza.


Żeby zostać komentatorem trzeba więc … komentować. Wyższe wykształcenie na kierunku dziennikarskim na szczęście nie jest w tym przypadku wymogiem, choć to może się zmienić w przyszłości. Jak dowiedzieliśmy się od „Hermesa”, już teraz niektórzy komentatorzy pracują nad zwiększeniem swoich kompetencji także właśnie poprzez odpowiednie studia. Można bowiem zacząć taką karierę bez przygotowania, ale nie osiągnie się w niej sukcesów bez pracy nad sobą, bez rozwijania umiejętności i warsztatu. Tak samo jak w przypadku zawodowego gracza, który musi nieustannie trenować i podnosić swoje umiejętności.

Co mówić i jak mówić

Bezdyskusyjnie najważniejsza w pracy komentatora jest znajomość tematu, czyli wiedza o grze. Trzeba ją znać na wylot, najlepiej z własnego doświadczenia jako gracza. To jednak nie wystarczy. „Z biegiem czasu komentatorzy zaczynają zwracać uwagę nie tylko na to co mówią, ale też w jaki sposób to mówią. Zwracają uwagę na to jak budować emocje, jak wykorzystywać swój głos i pracować dykcją. Trzeba pracować nad rozwijaniem swojego warsztatu.” – dowiadujemy się od Łukasza. „Niektórzy mają wielki talent i od razu sobie radzą, ale nawet wtedy, dojście na wysoki, profesjonalny poziom, wymaga włożenia w siebie wiele pracy.

Bardzo ważna jest analiza. Należy oglądać i słuchać tego, co się skomentowało. Należy szukać błędów, które się popełniło, w celu ich eliminacji. Trzeba spokojnie przeanalizować i odnotować swoje silne i słabe strony, a potem pracować nad tymi drugimi i wykorzystywać te pierwsze. Autorefleksja i samodoskonalenie jest bardzo ważne w tym zawodzie. Na szczęście są wzory do naśladowania. Nie tylko warto, ale wręcz należy uczyć się od innych komentatorów. Absolutne podstawy i wypracowane przez dziesięciolecia standardy komentarza sportowego należy też poznawać, obserwując pracę legend dziennikarstwa sportowego, zajmujących się tradycyjnymi sportami, takimi jak piłka nożna, siatkówka czy skoki narciarskie. Dyscypliny te mają inną specyfikę, ale warsztat komentatora jest ten sam.


To nie praca, to życie
 
Dobry komentator działa napędzany pasją i miłością do esportu. A jego praca nie jest ośmiogodzinnym etatem. W tym zawodzie praktycznie nie przestaje się pracować. Według Łukasza „Hermesa” Pożyczka komentowanie to „życie tym wszystkim, co aktualnie dzieje się na scenie esportowej. Komentujemy jeden turniej, na przykład Polską Ligę Esportową, ale w międzyczasie jest wiele innych rozgrywek. I trzeba je śledzi i być z nimi na bieżąco. Jako komentator musimy cały czas mieć rękę na pulsie i wiedzieć co się dzieje.


Nie można wypaść z obiegu, trzeba cały czas być na bieżąco. Godzina czy dwie spędzone na przygotowanie przed komentowanym spotkaniem mogą nie wystarczyć. Komentator musi wiedzieć o czym mówi. To wymaga przygotowania. Nie tylko znajomości historii spotkań, ale też zrozumienia samej gry, tego jak zmienia się taktyka, jak zmienia się styl w zależności od mapy, od charakteru zawodnika a także całej drużyny. „Zajmujemy się tym 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Jak nie komentujemy, to oglądamy spotkania, patrzymy co się dzieje, żeby nie wypaść z obiegu. Do tego jeszcze każdy prowadzi swoje social media, pracuje nad warsztatem i zajmuje się innymi rzeczami związanymi z komentowaniem i esportem.” – mówi Łukasz.

Nie takie łatwe, jak się wydaje

Każdy chętny do zrobienia kariery w tym zawodzie musi też wiedzieć o tym, że samo komentowanie nie jest łatwe. Nawet gdy ma się odpowiednie umiejętności, talent i wiedzę. Może się wydawać, że skomentowanie meczu nie jest wielkim wyzwaniem. Ale rzadko jest to jeden mecz. Według „Hermesa”, któremu zdarzało się być na antenie nawet przez dziewięć godzin bez przerwy, „trzy spotkania jednego dnia to dla wielu jest standard. Przy czym jeden mecz CSa może trwać nawet 5 godzin. Zwłaszcza jeśli jest to ważniejsze spotkanie, finał lub półfinał czasami rozgrywany w formacie bo5, czyli do trzech zwycięstw. Mówienie przez kilka godzin jest męczące, zwłaszcza jeśli się chce mówić z sensem. W Polskiej Lidze Esportowej wydaje się, że nie ma aż takiego obciążenia, ale te dwa mecze to jednak jest ponad sześć godzin samej transmisji. Nie licząc przygotowania i kwestii technicznych.

Jak widać więc, praca komentatora esportowego jest bardzo podobna do pracy zawodowego gracza. Z zewnątrz wydaje się prosta i nie wymagająca wysiłku, ale to tylko pozory. Komentator pracuje także poza kamerą i to praktycznie przez dużą część dnia, czy to śledząc rozgrywki, czy wieści ze sceny czy też doskonaląc swoje umiejętności. A i samo komentowanie, często wielogodzinne, może być wyczerpujące. To zawód wymagający prawdziwej pasji. Ale też, co jest dobrą wiadomością dla wszystkich marzących o takiej karierze, każdy może spróbować w nim swoich sił i ciężką pracą dotrzeć na sam szczyt.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×