KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Nasza gra była doskonała - wypowiedzi po meczu Hiszpania - Irlandia

Na konferencji prasowej po meczu Hiszpania - Irlandia pojawili się trenerzy obu zespołów - Vicente del Bosque i Giovanni Trapattoni, a także najlepszy piłkarz spotkania, Fernando Torres.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski

Piłkarzem meczu został Fernando Torres, który w pierwszym spotkaniu w Gdańsku nie wyszedł w podstawowej jedenastce. - Sądzę, że zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Od pierwszej minuty pokazywaliśmy charakter i determinację. Wszystko było łatwiejsze, niż w pierwszym meczu. Nasza gra była doskonała. Teraz chcemy zdobyć przynajmniej jeden punkt przeciwko Chorwacji - powiedział piłkarz na pomeczowej konferencji prasowej.

Jak się okazuje, Torres nie miał żadnych pretensji do trenera, że nie wystawił go w podstawowej jedenastce w meczu z Włochami. - Nie było to dla mnie żadne rozczarowanie. Sytuacja u nas wygląda w ten sposób, że jesteśmy aktualnymi mistrzami świata i mistrzami Europy. Każdy prezentuje określony poziom i może wyjść w wyjściowej jedenastce, ale również i w niej nie zagrać. Ważne jest, żeby w odpowiednim momencie wstać z ławki, wejść i wykonać solidną pracę dla drużyny - powiedział napastnik, który o tym że zagra, dowiedział się niedługo przed meczem. - Dowiedziałem się o tym 2,5 godziny przed meczem. Każdy czeka na tą decyzję. Jestem przygotowany na sto procent i cieszę się, że wszystko się nam ułożyło na boisku - dodał Torres.

Vicente del Bosque był zadowolony z tego, jak w czwartek zagrał Torres. - Fernando Torres potwierdził to, że jest w stanie zrobić to, co potrafi najlepiej. Wyszedł i zdobył dwie bramki. Moich 23 graczy może wyjść w podstawowej jedenastce. Czasami kibice uważają, że ważne jest aby występował napastnik, ale my sądzimy że najważniejszy jest wynik - stwierdził szkoleniowiec. - Jestem jak najbardziej zadowolony z wyniku, bo udało nam się wysoko wygrać ten ważny mecz. Chcieliśmy też zdobyć więcej bramek, niż Chorwacja. To bardzo dobre dla morale zespołu - stwierdził.

Zarówno to, co się działo na boisku i to, co było na trybunach, była kwintesencją futbolu. - Widzieliśmy doskonały przykład czym jest piłka nożna. To pokazał dzisiejszy mecz. Piłkarze i kibice spisali się perfekcyjnie. Irlandczycy dali przykład jak powinno się dopingować. Jestem pod ich wielkim wrażeniem. My nie będziemy kalkulować w ostatniej kolejce. Oczywiście kalkulujemy, ale chcielibyśmy przede wszystkim wygrać - dodał.

Duży wpływ na wysokie zwycięstwo Hiszpanii miała znakomita gra w defensywie. - Skoncentrowaliśmy się na obronie. Dwaj środkowi obrońcy grali bardzo dobrze i zespół był o wiele bardziej pewien siebie. Były problemy, ponieważ czasami nie było wystarczająco dużo miejsca. Stworzyliśmy możliwości bramkowe i zdobyliśmy gole. Zagraliśmy dobry mecz - zauważył zadowolony del Bosque, który wie że hiszpańska drużyna nie może spocząć na laurach. - Nie sądzę, że przy jakimkolwiek współzawodnictwie powinno się być spokojnym. Ten wynik zachęca nas do dalszej gry i wkładania w nią jeszcze większej pracy. Czujemy się moralnie silniejsi - przyznał.

Z wyniku nie mógł być zadowolony włoski trener reprezentacji Irlandii, Giovanni Trapattoni. - Mieliśmy za przeciwników bardzo mocny technicznie zespół. Przewidywałem, że trzeba wzmocnić linię pomocy, ale jednocześnie starać się wspomagać Robbie Keane'a w ataku. Niestety drugi gol, który straciliśmy podobnie jak przeciwko Chorwacji, spowodował unicestwienie planów taktycznych. Bardzo trudno jest zdobyć bramkę, jeżeli nie zdobywa się przestrzeni w stosunku do silnego rywala. Z tego powodu jest nam bardzo przykro, ale moi zawodnicy zrobili wszystko to, co było w zasięgu naszych możliwości. Te błędy powodują obciążenie psychologiczne. Podczas naszych treningów i przygotowań nie ma żadnych napięć, ale nie da się ustrzec problemów. Zawodnicy zaczynają się przejmować, są zaniepokojeni i to ma wpływ na naszą grę - stwierdził Giovanni Trapattoni.

Przegrana z Hiszpanią jest największą porażką reprezentacji Irlandii od ponad 40 lat. - Jest to rozczarowanie dla chłopaków. Ja zawsze wierzyłem w nasze umiejętności. Chodzi tu o podejście i motywację. Zapytam chłopaków jak to możliwe, że w czasie dwóch spotkań sprezentowaliśmy w przeciągu kilku minut dwie bramki. Nie ma u nas pewności siebie, która była w trakcie eliminacji. Pojawiło się napięcie i strach - zauważył szkoleniowiec.

Dlaczego piłkarze reprezentacji Irlandii popełniali tyle błędów? - W eliminacjach chłopcy grali bardzo dobrze. Nie popełniali takich błędów też w spotkaniach towarzyskich. Prawdopodobnie była to kwestia obciążenia psychologicznego. Jak pojawił się pressing, to traciliśmy łatwe piłki i było coraz ciężej. Takie doświadczenie zdobywa się jednak tylko w meczach mistrzowskich. Czterech naszych graczy gra w Premier League, pozostali w niższym szczeblu rozgrywek. Mają niewiele doświadczenia w meczach o stawkę. Musimy się rozwijać posiadając własną siłę, którą wyrabiamy w trakcie treningów i innych meczów - zauważył trener.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×