KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Krzyki i frustracje Paulo Sousy. To do nich miał pretensje selekcjoner

Gdyby na stadionie nie było ludzi i kamer, Paulo Sousa pewnie "udusiłby" Tymoteusza Puchacza. Po zagraniach Mateusza Klicha selekcjoner też skakał ze złości.
Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
Tymoteusz Puchacz PAP / Marcin Gadomski / Na zdjęciu: Tymoteusz Puchacz

Z Petersburga Mateusz Skwierawski

Pierwsza połowa spotkania ze Szwecją (2:3), w której polscy piłkarze walili głową w mur, wyjątkowo irytowała portugalskiego selekcjonera naszej kadry. Choć Paulo Sousa wypada w oficjalnych wystąpieniach wręcz perfekcyjnie i jawi się jako człowiek, którego nie da się wyprowadzić z równowagi, to na boisku ponoszą go emocje.

A zwłaszcza, jeżeli jego piłkarze zachowują się inaczej, niż chciałby tego Portugalczyk.
Tak było między innymi z Tymoteuszem Puchaczem. Zawodnik występujący na lewym "wahadle" biegał tuż przy ławce rezerwowych polskiej drużyny i Sousa co chwilę zwracał mu uwagę. Jeszcze na początku spotkania selekcjoner starał się zachować spokój i motywował zawodnika, ale po serii błędów Puchacza nie był w stanie się opanować. Gdy Sousa oczekiwał od gracza Unionu Berlin podania w przód, Puchacz wycofywał piłkę. Gdy liczył na odważną szarżę zawodnika, ten szukał bezpiecznego wariantu. I przede wszystkim - gdy spodziewał się groźnego dośrodkowania, Puchacz psuł wrzutkę za wrzutką.

W pewnym momencie Sousa nie wytrzymał. Zaczął krzyczeć na zawodnika i biegać za nim wzdłuż linii bocznej. Gdyby na stadionie nie było ludzi i kamer, selekcjoner pewnie "udusiłby" Tymoteusza Puchacza. W momencie, gdy nawet energiczna gestykulacja trenera nie trafiała do zawodnika, Sousa się poddał. Po zakończeniu pierwszej połowy zostawił Puchacza w szatni.

ZOBACZ WIDEO: Co dalej z Paulo Sousą? Jasne stanowisko byłego reprezentanta

Nie tylko Puchaczowi dostało się od selekcjonera. Portugalczyk nie rozumiał także decyzji Mateusza Klicha. Od naszego pomocnika, który ma być motorem napędowym akcji kadry, oczekiwał szybkiej gry do przodu - podobnie jak w towarzyskim meczu z Rosją (1:1) przed Euro 2020. Ze Szwecją pomocnik Leeds United prezentował się jednak inaczej. W momencie, gdy Klich długo zwlekał z podaniem przetrzymując piłkę, Sousa pokazywał mu, by przenosił akcję do przodu. Takich sytuacji było kilka i Sousa w pewnym momencie bezradnie wyciągnął ręce. W drugiej połowie w miejsce Klicha wpuścił na boisko 17-letniego Kacpra Kozłowskiego.

To nie jedyne zastrzeżenia Sousy, które były widoczne z trybun stadionu w Petersburgu. Portugalczykowi nie podobał się sposób gry na bokach pomocy. Szwedzi nie zostawili naszym zawodnikom miejsca, trzymali Biało-czerwonych na krótkiej "smyczy", a pomysł Sousy zakładał rozgrywanie piłki do boku lub za plecy szwedzkich obrońców. Oba warianty nie wypaliły, co miało wymierny wpływ na końcowy wynik.

Polska przegrała ze Szwecją w trzecim meczu fazy grupowej Euro 2020 i odpadła z turnieju mając jeden punkt na koncie.

Słuchaj Radia Euro w Open FM!

Marek Wawrzynowski: Polacy największymi przegrańcami mistrzostw. Ta drużyna nie potrafi wygrywać [OPINIA]

Szczęsny nie kryje rozczarowania. Opowiada o zachowaniu w szatni

Czy podoba ci się styl gry reprezentacji prowadzonej przez Paulo Sousę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (56)
  • prym Zgłoś komentarz
    Sto procent racji co do Klicha i Puchacza byli beznadziejni.Nie powinni znaleść się w kadrze na mecz . Bereszyński powinien grać na wahadle a Helik za niego jako trzeci stoper.Nie wiem
    Czytaj całość
    dlaczego nie powołał Walukiewicza , miałby więcej możliwości chociaż Dawidowicza mógł wystawić również jako trzeciego stopera a Bereszyńskiego przesunąć na wahadło.Moim zdaniem troszkę się pogubił.
    • Griesmann Zgłoś komentarz
      Sousa mógłby dać więcej szans Płachecie. Choć to jego rola i on decyduje. To co podoba mi się w tym trenerze to odwaga wywalenia na zbity pysk kogoś kto nie wnosi nic do drużyny.
      Czytaj całość
      Generalnie myślę, że chciałby wywalić jeszcze z 9 zawodników ale ktoś jednak musi być zapchajdziurą... :)
      • Roger Perejro Zgłoś komentarz
        Nie mamy zawodników do gry tym systemem który preferuje Sousa. Jedynym zawodnikiem, który gra regularnie na wahadle jest kontuzjowany Reca.
        • Dżorcz Klunej Zgłoś komentarz
          Puchacz czy Frankowski to kompletnie jakieś nieporozumienie. DNO DNA, inaczej tego nie idzie określić. Niestety oprócz Lewandowskiego i Zielińskiego (chociaż gość nadal nie może się
          Czytaj całość
          obudzić) nie dysponujemy zawodnikami na godnym poziomie.
          • Miglanc667 Zgłoś komentarz
            Ale co w tym dziwnego że Sousa się wściekał na puchacza? Przecież ten grajek to jest chodząca porażka, w słabym Lechu był jednym z najsłabszych piłkarzy. W Bundeslidze to on
            Czytaj całość
            zaistnieje pewnie przez pół rundy, a i to nie wiadomo.
            • yhym1920 Zgłoś komentarz
              Po co się denerwować. Banda kopaczy nic więcej. To było już wiadome przed Euro. Oprócz Lewego tam nie ma nikogo, KOMPLETNIE!!!! Barany biegają w tą i z powrotem, bez ładu i składu,
              Czytaj całość
              żeby za chwilę oddychać rękawem i odpuszczać akcje-bo on musi odpocząć po bez sensownym bieganiu. Nie wspomnę już o dryblingu. Czy tam oprócz Lewego ktoś jeszcze potrafi kiwać przeciwników? ŻAŁOSNE TO JEST. Kopanina na boki do skrzydeł, żeby za chwilę wycofać piłkę bo nie ma pomysłu. A podania wzdłuż boiska to zawsze strata. ŁAJZY POWINNI DOSTAĆ ZAKAZ GRY NA ARENIE MIĘDZYNARODOWEJ A WSZYSTKIE MEDIA POWINNI ZAKNEBLOWAC Z TYM POMPOWANIEM BALONIKA U FRAJEROW. Precz ze sruchaczami, szczotkami na głowie jozwiakami, bereszynskimi co ledwo kopie piłkę, faulujacymi ekspertami od futer. Polska repra jest naga i nie istnieje.
              • LewanKRÓL41GOOOLski Zgłoś komentarz
                Ja uważam, że punkty nie oddają prawdy o nas na tym turnieju. Zasłużyliśmy na więcej, natomiast czerwona kartka pogrążyła nasze nadzieje. Taka jest prawda. Obronę mamy bardzo
                Czytaj całość
                słabą, to prawda, ale ambicją wyszlibyśmy z grupy. Teraz już niestety ten temat jest zamknięty. Nie dobijajcie chłopaków, bo teraz trzeba iść dalej. Mamy kolejne eliminacje i kolejny turniej. Trzeba to wykorzystać, bo jak Robert przestanie grać, to prawdopodobnie na Euro naszym kosztem będzie jeździć Islandia i być może Andora. Trzeba zdać sobie sprawę z jednego faktu: wszystko na co nas stać to sam awans na turniej i nic więcej. A plany minimum to możecie sobie zakładać w studiu TV, bo my kibice jesteśmy realistami i proszę nas więcej nie oszukiwać. CO? Dzisiaj już nie trąbicie z kim zagramy w 1/16 finału???
                • kanawaros Zgłoś komentarz
                  Jaki ten trener Paulo Sousa jest niedobry, przed jego przejeciem reprezentacji odnosilismy same sukcesy.
                  • Józef Czaszkiewicz Zgłoś komentarz
                    Widać,że trener żyje piłką i chce coś wykrzesać z tych patałachów !
                    • LewanKRÓL41GOOOLski Zgłoś komentarz
                      Ci sami obrońcy popełniali te same błędy co w 2018 roku, zupełnie jakby rozwijali się w błędach. Dużo biegania bez odpowiedzialności i brania ciężaru na siebie, a na koniec
                      Czytaj całość
                      przeciwnik zostaje na czystej pozycji do strzału. Tak to wygląda. A z całego turnieju odpadliśmy w momencie czerwonej kartki dla Grześka i to jest prawdziwy powód porażki na Euro. Gdyby nie ta kartka to na pewno nie przegralibyśmy meczu ze Słowacją. Swoją drogą jestem pełęn podziwu i szacunku dla Szwedów, bo gdyby Polacy mieli zapewniony awans to zagraliby według starej polskiej myśli szkoleniowej, czyli: wynik nie jest najważniejszy:-) Brawo dla Szwedów.
                      • Y3322 Zgłoś komentarz
                        Sousa jest dobry - niestety , materiału na drużynę brak. Tragicznie brak.
                        • Ksawery Darnowski Zgłoś komentarz
                          Nawet najlepszy trener nie nauczy grać piłkarzy, którzy tego nie potrafią. On jest selekcjonerem, czyli wybiera najlepszych, spośród tych, których ma do dyspozycji. A na bezrybiu i rak
                          Czytaj całość
                          ryba. Więc bierze co może. Przeciętniaków, partaczy i frajerów. Jeden Lewandowski wie o co chodzi w piłce nożnej. Tylko że sam nic nie zrobi skoro tyły dziurawe. Szczęsny grał trzy mecze a nie powinien żadnego. Glik niby mocny w linii obrony a do dziennikarzy po meczu mówi: "Na tych mistrzostwach zabrakło nam trochę szczęścia". Za taką wypowiedź bym go dożywotnio zdyskwalifikował. Bo po co ciężko harować na treningach skoro i tak szczęście ważniejsze od umiejętności.
                          • To_On Zgłoś komentarz
                            Od samego początku trąbiłem co to jest za wynalazek w kadrze ten Puchacz. Już na wypożyczeniu w Sosnowcu było widać jakie to drewno, nie wiem czym się zachwycali w Lechu, choć widząc
                            Czytaj całość
                            pozycje Lecha to może dla nich to talent. Na lewej stronie powinien grać Rybus. Bo jak słyszę że zawodnicy nie potrafią grać w takim ustawieniu to pora wymienić zawodników, a nie sięgać po tych samych bo grają tu czy tam w klubie. W klubie są otoczeni przez zawodowców więc dzięki ich wsparciu wypadają lepiej na ich tle.
                            Zobacz więcej komentarzy (22)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×