KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Red Bull znów z kłopotami. Wiadomo już, co powstrzymało Verstappena

Max Verstappen miał szansę na pole position w GP Hiszpanii, ale w kluczowym momencie kwalifikacji w jego bolidzie doszło do usterki technicznej. To kolejne problemy Red Bull Racing w sezonie 2022. Ekipa wie jednak, co zawiodło tym razem.

Katarzyna Łapczyńska
Katarzyna Łapczyńska
Max Verstappen Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: Max Verstappen
Po tym jak Max Verstappen pojechał świetne okrążenie na początku Q3 i usadowił się na pierwszej pozycji, mogło się wydawać, że kierowca Red Bull Racing jest głównym kandydatem do zgarnięcia pole position w GP Hiszpanii. Zwłaszcza że kosztowny błąd w trakcie pierwszego przejazdu zaliczył Charles Leclerc.

O ile Leclerc był w stanie poprawić czas Verstappena w końcowej fazie Q3, o tyle aktualny mistrz świata nawet nie dokończył swojego mierzonego "kółka". - Nie mamy mocy - zgłosił 24-latek i zjechał do alei serwisowej.

- To nie była utrata mocy. Nie zadziałał DRS w jego bolidzie. Musimy odzyskać samochód, aby zrozumieć, co do tego doprowadziła. Później w alei serwisowej już normalnie zadziałał - wyjaśnił Christian Horner w Sky Sports.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Nadal zachwycił kibiców. To trzeba zobaczyć!

Szef Red Bulla w trakcie telewizyjnego wywiadu powątpiewał jednak w to, by Verstappen na finałowym okrążeniu był w stanie osiągnąć lepszy czas niż kierowca Ferrari. - Nie sądzę, abyśmy mieli wystarczająco dużo potencjału tym razem, aby pokonać Charlesa. Był pod presją, a pojechał świetne "kółko". Nie zmienia to jednak faktu, że cieszę się z pierwszego rzędu startowego dla Maxa - dodał Horner.

Kłopot w kwalifikacjach do GP Hiszpanii to kolejne tego typu zdarzenie w sezonie 2022. Verstappen już dwa tygodnie temu, przy okazji GP Miami, krytykował własny zespół za ciągłe usterki techniczne. Jednak Horner zbagatelizował problemy, które wystąpiły w Barcelonie.

- Takie rzeczy się zdarzają. Ferrari musiało zmienić podwozie u Sainza z powodu problemów z układem paliwowym. W naszym przypadku, niestety, te problemy pojawiają się w kiepskich momentach. Ostatnia faza Q3 to najmniej pożądany moment na usterkę. Jednak jako zespół ciężko pracujemy, aby zrozumieć skąd to się bierze - podsumował Horner.

Czytaj także:
Mocne oskarżenia. Głośna afera w F1
Mercedes widzi światełko w tunelu? To może być wielki powrót

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy Max Verstappen wygra GP Hiszpanii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • prym Zgłoś komentarz
    Punkty są jednak za wyścig a nie kwalifikacje. Zobaczymy dzisiaj czy usterka to przypadek i się nie powtórzy a Max wygra kolejny wyścig.Zwracam jednak na Mercedesy...wracają.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×