KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Książę Albert walczy o GP Monako. Czarne chmury nad wizytówką F1

Monako to synonim luksusu i przez lata świetna wizytówka F1. Jednak wraz z pojawieniem się nowych wyścigów w kalendarzu, losy GP Monako stają się coraz bardziej niepewne. W walkę o przyszłość imprezy zaangażował się sam książę Albert.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Monte Carlo podczas wyścigu F1 Materiały prasowe / Alfa Romeo Racing ORLEN / Na zdjęciu: Monte Carlo podczas wyścigu F1
Monako to raj dla miliarderów, dlatego też małe państwo na Lazurowym Wybrzeżu stanowiło idealną bazę dla rozwoju Formuły 1. Lokalizacja kojarzona z przepychem i luksusem idealnie współgrała z obrazem F1. Jednak czasy się zmieniają, a w obecnych realiach GP Monako nie jest już tak atrakcyjną imprezą w kalendarzu jak jeszcze kilkanaście lat temu.

- Gdyby Monako było nowym torem w kalendarzu, a właściciele F1 powiedzieliby: "będzie mieć najniższą opłatę wśród promotorów, a tor będzie wykluczał wyprzedzanie", to obecnie nie byłoby zgody na organizację takiego wyścigu - powiedział Christian Horner, szef Red Bull Racing, cytowany przez agencję GMM.

- Jeśli stoisz w miejscu, to tak naprawdę się cofasz. Myślę, że to dotyczy wszystkich aspektów tego sportu - dodał Horner.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Nie wierzyli, że mu się uda. Polski minister sportu zrobił show!

Obecnie GP Monako nie jest już jedyną "perłą w koronie" F1. W sezonie 2022 udanie w kalendarzu zadebiutowało GP Miami, w przyszłym roku do terminarza dołączy GP Las Vegas - rozgrywane w niezwykle prestiżowej części miasta, wśród kasyn, wieżowców i hoteli. Również w Arabii Saudyjskiej i Singapurze mamy do czynienia z ekskluzywnymi wyścigami, rozgrywanymi na torach ulicznych i to przy sztucznym oświetleniu.

Usunięcia GP Monako z F1 boi się sam książę Albert. Jak poinformował "L'Equipe", władca Monako osobiście zaangażował się w rozmowy ws. przyszłości wyścigu. Rozumie on, iż ściganie na ulicach księstwa ma gwarantować większe emocje. Dlatego niewykluczone są zmiany w nitce wyścigowej.

Obecny kontrakt ws. organizacji GP Monako wygasa po sezonie 2022. Książę Albert chce, aby nowa umowa została zawarta na okres trzech alb opięciu lat. - Historia przemawia za nami - powiedział władca księstwa w rozmowie z "L'Equipe".

Formuły 1 bez GP Monako nie jest w stanie sobie wyobrazić Frederic Vasseur. Francuz jest jednak świadom tego, że wyścig w księstwie musi się zmienić. - Doskonale wiemy, że to historyczne Grand Prix, ale muszą wyjść z inicjatywą pewnych zmian, bo nie mogą pozostać staromodni. Nie myślę w tym przypadku tylko o Monako. Ten przykład to dobra lekcja dla wszystkich promotorów Grand Prix - podsumował szef Alfy Romeo.

Czytaj także:
Przedwczesna radość Mercedesa. Rywale studzą optymizm Niemców
Zespół Kubicy może zaskoczyć w GP Monako. Będzie podium?

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy wyobrażasz sobie F1 bez GP Monako?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
  • Lexie Zgłoś komentarz
    Monako ma wypaść, bo m.in. nie da się na nim wyprzedzać? Hmm, mogłabym wymienić ze 2 albo 3 tory na arabskiej ziemi, które mają ten sam problem. Ale cóż... "cash is king",
    Czytaj całość
    petrodolary przemawiają same za siebie. PS GP Miami było nudne, gdzie mu do Monako...
    • Michał Prachniak Zgłoś komentarz
      Panie redaktorze, najpierw pojawił się artykuł tuż po GP Miami, w którym ono okazało się porażką. A teraz według Pana to GP było udane. Niech pan pokaże mi artykuł, w którym media
      Czytaj całość
      piszą o sukcesie GP Miami, bo moim zdaniem to GP powinno być bardziej zagrożone utratą miejsca w kalendarzu F1 niż GP Monako, bo większość fanów F1 uwielbia tor w Monte Carlo.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×