Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

To nie koniec walki o kierowcę F1. Czeka nas proces sądowy?

Oscar Piastri nie może być pewny jazdy w McLarenie w sezonie 2023. Alpine nadal utrzymuje, że Australijczyk ma ważny kontrakt z zespołem. Francuzi są gotowi w najbliższych dniach podjąć kroki prawne, aby udowodnić swoje racje.

Katarzyna Łapczyńska
Katarzyna Łapczyńska
Oscar Piastri Materiały prasowe / Alpine / Na zdjęciu: Oscar Piastri
Od kilku dni w Formule 1 trwa walka o Oscara Piastriego. Zaczęło się od wtorkowego komunikatu Alpine, w którym zespół z Enstone ogłosił awans 21-latka do roli etatowego kierowcy w sezonie 2023. Zareagował na to sam Piastri, który poinformował, że nie podpisał żadnej umowy z francuską ekipą i nie zamierza bronić jej barw w przyszłym roku.

Chociaż McLaren oficjalnie nie przyznał się do podpisania umowy z Piastrim, to w padoku F1 wszyscy doskonale wiedzą, że obiecujący talent zawarł przedwstępną umowę z brytyjską ekipą. Sprawa trafiła nawet do Komisji FIA, która jest właściwa w rozstrzyganiu spraw kontraktowych.

Komisja FIA uznała, że umowa Piastriego z McLarenem jest legalna, a w chwili jej podpisania Australijczyka nie wiązał żaden dokument z Alpine. Wydawało się, że to kończy sprawę. Tymczasem magazyn "RACER" donosi, że Francuzi są gotowi rozpocząć proces sądowy, aby udowodnić swoje racje.

ZOBACZ WIDEO: Messi haruje na początku sezonu, a żona?! Te zdjęcia robią furorę

Na razie ekipa z Enstone zamierza przekazać sprawę Piastriego do Komisji Weryfikacyjnej FIA. Alpine twierdzi, że jest w posiadaniu dokumentów, które dowodzą, iż młody kierowca związany jest wieloletnią umową z obecną stajnią. Co więcej, w papierach nie ma klauzuli, jakoby zespół musiał zadecydować o przyszłości Piastriego do 31 lipca.

Najnowsze ustalenia "RACER" są o tyle ciekawe, że wcześniej informowano, iż Alpine musiało awansować Piastriego do F1 do końca lipca, podczas gdy zrobiło to dopiero 2 sierpnia - już po wygaśnięciu stosownej klauzuli.

Zdaniem szefów Alpine, wiele złego ws. przyszłości kierowcy za kulisami robi jego menadżer i były kierowca F1 - Mark Webber. To on miał nakłonić Piastriego do zawarcia porozumienia z Alpine, choć wcześniej przez cztery lata Australijczyk był wspierany przez francuską firmę w niższych seriach wyścigowych.

Z tego samego powodu Alpine nie ma też pretensji do McLarena. Francuzi są zdania, iż brytyjska ekipa została oszukana przez menadżera Piastriego, który przekonywał szefów zespołu z Woking, że 21-latek jest dostępny na rynku i nie ma ważnej umowy z Alpine.

O ile Komisja Weryfikacyjna FIA może dość szybko zadecydować o ważności kontraktu Piastriego, o tyle skierowanie sprawy do sądu powszechnego może doprowadzić do procesu, który trwać będzie miesiącami. Dlatego kierowca i zainteresowane nim ekipy powinny wcześniej czy później osiągnąć stosowne porozumienie. Nie zadowoli ono jednak wszystkich stron.

Czytaj także:
Audi uatrakcyjni F1. Na bazie ekipy Kubicy powstanie nowy gigant?
To już koniec Fernando Alonso? "Zegar tyka"

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

W którym zespole wyląduje Oscar Piastri?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×