WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wygrana Vettela po bratobójczej walce!

[tag=540]Sebastian Vettel[/tag] wygrał wyścig o Grand Prix Malezji pokonując w bezpośredniej walce partnera z zespołu Marka Webbera. Na najniższym stopniu podium Lewis Hamilton.
Łukasz Czechowski
Łukasz Czechowski

Po deszczowych kwalifikacjach, również deszcz rozdał karty przed początkiem niedzielnego wyścigu mocno rosząc tor, w dodatku nierównomiernie - niektóre partie były mokre, inne całkiem suche. To spowodowało, że cała stawka ruszyła do wyścigu na przejściówkach.

Start był niesamowicie emocjonujący. Dobrze ruszył Vettel, Alonso szybko uporał się z Massą, a z 5. miejsca zaatakował Webber, który przez chwilę był nawet przed Hiszpanem, który na jednym z pierwszych zakrętów uszkodził przednie skrzydło i jechał hacząc jedną stroną o asfalt. Wydawało się, że uszkodzenie jest na tyle poważne, że po pierwszym okrążeniu Alonso zjedzie do boksów, ten jednak zdecydował się na kontynuowanie jazdy, co szybko okazało się błędną decyzją - na końcu prostej startowej skrzydło urwało się, wpadło pod samochód, które bez kontroli pojechało w żwirową pułapkę kończąc udział Hiszpana w wyścigu.

Po 6. okrążeniu Vettel i Massa jako pierwsi zdecydowali się na zmianę opon na slicki, na kolejnych okrążeniach zjeżdżali następni. W tym czasie doszło w boksach do dwóch ciekawych sytuacji - Lewis Hamilton podjechał na stanowisko… McLarena, a także doszło do kolizji Vergna z Pickiem.

Gdy wszyscy zmienili już opony na czele znajdował się Webber (jako jedyny z czołówki na twardej mieszance), przed Vettelem, Hamiltonem, Rosbergiem, Buttonem, Hulkenbergiem, Massą, Perezem, Grosjeanem i Raikkonenem.

Na 20. okrążeniu Webber zmienił twardą mieszankę na miękką, a na kolejnych okrążeniach kolejni kierowcy pojawiali się w swoich garażach. Był to mocno nieudany etap dla Force India - nieźle jadący Sutil i di Resta musieli się wycofać po tym, jak zespół miał ogromne problemy ze zmianą opon w ich bolidach.

Lewis Hamilton rozpoczął kolejną serię zmian opon. Co ciekawe, chwilę wcześniej Vettel poprosił swój zespół by "zabrali mu tego wolnego kierowcę jadącego przed nim". Mowa była oczywiście o Webberze. Kilka okrążeń później Niemiec miał już trzech kierowców przed sobą, bowiem po wyjeździe ze swojego pit stopu znalazł się także za Hamiltonem i prowadzącym Buttonem, który nieco opóźnił swój zjazd. Był to ogromnie pechowy pit stop dla Brytyjczyka, który za szybko ruszył z miejsca, z niedokręconym przednim prawym kołem, błąd udało się naprawić, ale Button wrócił na tor na 14. miejscu.

Na 39. okrążeniu Vettel dobił 2. pozycję Hamiltonowi i Red Bulle spokojnie zmierzały po dublet. Na 42. okrążeniu Hamilton rozpoczął czwartą serię zmian opon. Dwa okrążenia później doszło do bratobójczej walki w Red Bullu - Vettel jako pierwszy zjechał na postój, Webber jedną pętlę później i Australijczyk wyjechał tuż przed kolegą z zespołu, przez kilka zakrętów trwała walka bok w bok, z której lepiej wyszedł Webber. Za ich plecami o najniższy stopień podium walczyli kierowcy Mercedesa. Na 46. okrążeniu Vettel jednak dopiął swego i wyprzedził Webbera, co ktoś z zespołu skomentował przez radio "głupota". Kamery wychwyciły wymowne gesty i nerwy Adriana Neweya na ścianie dowodzenia, podobnie zdenerwowany był Ross Brown widząc co wyprawiają jego kierowcy Rosberg i Hamilton. Co więcej, szef ekipy dwukrotnie zabrał głos przez radio uspokajając Niemca, który poprosił swój zespół o interwencje, bowiem sądził, że jedzie szybciej niż Hamilton, ale nie może go wyprzedzić. Ostatecznie Vettel przyjechał na metę przed Weberem, a Hamilton przed Rosbergiem.

Wymowne były sceny w pokoju, w którym czołowa trójka czeka na wyjście na podium. Newey prowadził "ostrożną" rozmowę z Vettelem o początku wyścigu, a Webber, który wszedł chwilę później, ominął obu panów bez słowa, bez gratulacji, a z języka ciała można było wnioskować olbrzymie zdenerwowanie. Vettel również nie emanował typową dla siebie radością po zwycięstwie. Bez wątpienia zespół czeka trudna rozmowa, gdy emocje trochę opadną. Podobnie zapewne będzie w Meredesie, chociaż w tej ekipie kierowcy byli w stanie przynajmniej pogratulować sobie wyścigu.

Bardzo dobrą końcówkę wyścigu, po zmianie opon, miał Felipe Massa, który wykonał kilka udanych manewrów wyprzedzania i awansował na 5. miejsce ratując nieco wyścig dla Ferrari. Na 6. Miejscu Grosjean, a tuż za nim Raikkonen, który przez cały wyścig jechał pod koniec punktowanej dziesiątki i tocząc walkę o wyższe pozycje.

Aktualna klasyfikacja kierowców --->>>
Aktualna klasyfikacja konstruktorów --->>>

Wyniki Grand Prix Malezji:

M. Kierowca Zespół Czas/Strata Pit-stopy
1 Sebastian Vettel Red Bull 4
2 Mark Webber Red Bull +4,2 4
3 Lewis Hamilton Mercedes +12,1 4
4 Nico Rosberg Mercedes +12,6 4
5 Felipe Massa Ferrari +25,6 4
6 Romain Grosjean Lotus +35,5 3
7 Kimi Raikkonen Lotus +48,4 3
8 Nico Hulkenberg Sauber +53,0 4
9 Sergio Perez McLaren +72,3 4
10 Jean-Eric Vergne Toro Rosso +87,1 3
11 Valtteri Bottas Williams +88,6 3
12 Esteban Gutierrez Sauber +1 okr. 4
13 Jules Bianchi Marussia +1 okr. 4
14 Charles Pic Caterham +1 okr. 4
15 Giedo van der Garde Caterham +1 okr. 4
16 Max Chilton Marussia +2 okr. 4
17 Jenson Button McLaren +3 okr. 4
18 Daniel Ricciardo Toro Rosso +5 okr. 4
NIESKLASYFIKOWANI
. Pastor Maldonado Williams +11 okr. 3
. Adrian Sutil Force India +29 okr. 3
. Paul di Resta Force India +34 okr. 3
. Fernando Alonso Ferrari +55 okr.

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • link 0
    Na tym etapie sezonu zespól widząc, że ma dwóch zawodników na czołowych lokatach bardziej zależy im na zdobyciu dubletu punktów w klasyfikacji konstruktorów niż różnica 7 punktów między kierowcami. A przy takiej "bratobójczej" walce mogło się zakończyć zerowym dorobkiem :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Cracow 0
    Jak byś dawał kase to byś inaczej śpiewał. Te nakazy są po to , zeby nawzajem sobie krzywdy nie zrobili, bo na tym by stracił team oni, a zyskali by przeciwnicy. Natomiast punkty były maxymalne do zdobycia dla zespelu, a ze sie tak wyścig ułożył tak zostało ustalone. Jeżeli była by sytuacja odwrotna to pewnie by tak samo postąpili,wiec zacznij myśleć, bo nie raz okazywało sie ze do tytułu MŚ na koniec sezonu brakło 1 czy 2 punktów.
    RybakosDegeneratos Coś Ci się pomieszało. Webber miał dostać wygraną w prezencie na kilkanaście okrążeń przed końcem gdyż taki był Team Order co Webber wyraźnie powiedział. Skręcamy silniki i jedziemy gęsiego Masz pretensje to Vettela że olewa jakieś nakazy i chce walczyć? Mark może być zły gdż zachował się jak grzeczny chłopczyk. Ale może postawa Vettela da do myślenia kierownictwu. Nie zachował się jak ciota Rosberg
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • LexoN 0
    Niezły wyścig. Red Bulle wcale takie mocne nie były, szkoda, że nie miał kto z nimi walczyć. Hamilton świetnie ale jednak Mercedes jeszcze nie jest w stanie bić się o zwycięstwo. Tym bardziej szkoda, że odpadł tak szybko Alonso. Co za dramaty (kabarety?) w boksach. Stłuczki, niedokręcone koła, kłopoty z odkręceniem, a najlepszy Hamilton - ciągle nie może się przyzwyczaić, że już w McL nie jeździ :D
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×