Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Nurburgring walczy o Grand Prix Niemiec

Właściciele toru Nurburgring złożyli ofertę na ręce szefa Formuły 1, aby zachować przy życiu Grand Prix Niemiec. Tegoroczna niemiecka runda nadal jednak jest zagrożona.
Andrzej Prochota
Andrzej Prochota

Mercedes GP, Nico Rosberg oraz Sebastian Vettel zareagowali z niepokojem na wieści dotyczące odwołania GP Niemiec. Od kilkunastu dni, Bernie Ecclestone zapowiada, iż są małe szanse, aby wyścig odbył się na torze Nurburgring lub Hockenheim. - Ważne jest, aby nie zapominać, co jest kręgosłupem oraz historią F1 - powiedział były kierowca, David Coulthard.


Rzecznik obiektu Nurburgring, Carsten Schumacher przyznał, że obiekt może gościć najlepszych kierowców świata w lipcu. Została przygotowana specjalna oferta. - Teraz czekamy na ruch Ecclestone'a - powiedział rzecznik w rozmowie z Motorsport Aktuell. Jak wygląda ta oferta? Podobno szef F1 ma otrzymać cały zysk z organizacji Grand Prix.

Na razie nie wiadomo, czy Bernie Ecclestone zgodzi się na taka umowę. David Coulthard uważa natomiast, że pieniądze nie powinny decydować. - Takie historyczne obiekty muszą być w kalendarzu F1. Niestety, ten sport to biznes i koniec końców, ktoś tym musi zarządzać - zakończył Fin.

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
onestopstrategy.com
Komentarze (1)
  • tomlord Zgłoś komentarz
    Wystarczy, że Berni przestanie żądać horrendalnych haraczy za organizację Grand Prix. Jak tak dalej pójdzie to nie tylko GP Niemiec wypadnie, ale i kolejne europejskie rundy. Warto
    Czytaj całość
    przypomnieć, że jeszcze niedawno mieliśmy GP Francji, które teraz nie ummie wrócić, GP Portugalii już chyba całkiem zapomniane czy też GP San Marino. Było też GP Europy m.in. na Nurburgringu, ale Ecclestone wpadł na pomyśl organizowania tej rudny w Azerbejdżanie. A grono potęg w świecie motoryzacji uzupełniają takie wspaniałości jak Abu Dhabi, Bahrain, Chiny czy nie tak dawno Indie. Do tego grona ma wkrótce dołączyć Katar. Widać wyraźnie, że ten sport przesuwa się tam gdzie są duże pieniądze, głównie petrodolary. Jednak co z tradycją Formuły 1? Osobiście nie mam problemu z wyścigami F1 w krajach arabskich czy gdzieś w dalekiej Azji, ale tylko gdy kosztem tego nie są rundy europejskie. Niech sobie Bernie dołącza do kalendarza kolejne egzotyczne GP (w sumie więcej wyścigów = więcej emocji), ale klasyczne wyścigi ma zostawić w spokoju.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×