KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Szef Haas: Dość gadania, chcemy konkretnych planów!

Szef amerykańskiego zespołu Haas F1 Team, Gene Haas jest zbudowany podejściem nowych władz Formuły 1, lecz domaga się od nich precyzyjnie określonego planu na reformę sportu.

Rafał Lichowicz
Rafał Lichowicz
Haas F1 Team Materiały prasowe / Haas F1 Team / Haas F1 Team
Gene Haas jako właściciel jednego z najmniejszych zespołów w stawce, jest gorącym zwolennikiem planów zrównania budżetów w Formule 1, co zwiększy jego szansę na nawiązanie jakiejkolwiek walki z dominującymi ekipami Mercedesa czy Ferrari. Zmiany w tym kierunku zapowiedziało Liberty Media. - Wszystko co słyszymy jest niezwykle pozytywne, ale teraz pora na konkretne plany - powiedział Haas. - Co zrobili do tej pory? Wprowadzili dwa nowe wyścigi w przyszłym roku i to dobry kierunek. Po za tym mówiono wiele, ale teraz pora się przekonać, które pomysły mają rzeczywiście poparcie.

- Zmniejszenie maksymalnego budżetu to coś, co z pewnością może pomóc takim zespołom jak nasz. Każde ograniczenie oznaczać będzie bowiem, że ci bogatsi będą mieli do wydania mniej - kontynuował. - Nie możemy utrzymywać systemu w którym z roku na rok dominuje jeden zespół. Musimy w jakiś sposób wyrównać szanse, aby zespoły z tyłu miały przynajmniej małą szansę wygrać od czasu do czasu - dodał.

Haas zdaje sobie doskonale sprawę, że zaprowadzenie takich zmian spotka się z oczywistym protestem najbogatszych ekip, zwłaszcza fabrycznych producentów jak Mercedes, Ferrari czy Renault. Szef stajni z Kalifornii jest również świadomy, że zrównanie systemu dystrybucji środków dla zespołów od F1, ma równie małe szanse na powodzenie. - Będą piszczeć jak świnie, gwarantuję wam to! - żartował Gene Haas odnosząc się do największych zespołów w F1. - Nie ma mowy o równym podziale. W tej chwili dostajemy okruchy z tego tortu i jeśli uda nam się wywalczyć ich trochę więcej niż obecnie, to już będziemy zadowoleni. Zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy świeżakami w F1, ale mamy nadzieję, że szala wkrótce przechyli się na naszą stronę - dodał.

Właściciele F1, Liberty Media tuż po przejęciu władzy w sporcie, zapowiedzieli w jednym z pierwszych punktów zmiany we wspomnianym systemie wypłacania nagród dla zespołów. Do tej pory o podziale pieniędzy decydowało nie tylko miejsce na koniec sezonu, ale również tzw. status historyczny zespołu, który gwarantował starszym ekipom kilkanaście milionów więcej tylko z tytułu dłuższego stażu w sporcie.

ZOBACZ WIDEO Pasja i życie Mai Kuczyńskiej. Polka bohaterką filmu z cyklu "Out of Frame"


Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot
Czy podział pieniędzy w F1 powinien być równy między zespołami?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
Motorsport
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×