KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Zespoły F1 mogą dojść do ugody po precedensie z Budkowskim

Prezes FIA, Jean Todt, oświadczył, że w gestii zespołów powinno leżeć ustalenie między sobą zdrowych zasad konkurencji, które nie doprowadzą do podobnej sytuacji jak w przypadku zatrudnienia przez Renault Marcina Budkowskiego.

Rafał Lichowicz
Rafał Lichowicz
Robert Kubica na torze w Walencji za kierownicą modelu E20 Materiały prasowe / Renault Sport F1 / Na zdjęciu: Robert Kubica na torze w Walencji za kierownicą modelu E20
Angaż Marcina Budkowskiego w fabrycznym zespole Renault w Formule 1 wzbudza ogromne kontrowersje. Wszystko przez fakt, że polski inżynier pełnił niedawno niezwykle intratną funkcję dyrektora technicznego w FIA. Budkowski miał przez to szeroki dostęp do wiedzy na temat obecnych i przyszłych bolidów każdego z uczestników mistrzostw świata, a po zatrudnieniu w Renault - konkurentów francuskiej stajni.

Zespoły obawiały się, że wiele ich sekretów zostanie teraz wykorzystanych przez Renault. Sprawa została zgłoszona FIA, która była jednak bezradna wobec porozumienia Polaka z francuskim zespołem.

- Marcin, podobnie jak wszyscy nasi pracownicy, był zatrudniony na mocy prawa szwajcarskiego. W ten sposób obowiązuje go trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Wynegocjowaliśmy jednak z Renault jego przedłużenie do pół roku. Nie rozpocznie więc pracy dla Renault przed 1 kwietnia 2018 roku - oznajmił prezes FIA, Jean Todt.

Todt podkreślił jednocześnie, że sprawa Budkowskiego nie musi być ostatnim przykładem zatrudnienia ważnej postaci z FIA w zespole F1. Szwajcarskie prawo, zgodnie z którym podpisywane są umowy z pracownikami FIA, najzwyczajniej zezwala im na podobne praktyki, jeśli zostaną oni skuszeni ofertą jakiegokolwiek zespołu wyścigowego.

- Nie możemy wiele zrobić - tłumaczy Todt. - Jedynym rozwiązaniem byłoby nieformalne porozumienie między zespołami, by nie zatrudniać ludzi z FIA lub jeśli chcą to, robić, to zobowiązać ich do przynajmniej rocznego zakazu pracy dla zespołu - dodał.

Marcin Budkowski będzie pełnił w Renault funkcję dyrektora wykonawczego i odpowiadał za nadzór nad pracami związanymi z rozwojem i produkcją podwozi dla pojazdów z Enstone.

ZOBACZ WIDEO "Izak": Gry komputerowe są trudniejsze do komentowania, niż piłka nożna


Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot
Czy pracownicy FIA powinni otrzymywać zakaz pracy przez przynajmniej rok dla zespołów F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
Auto Motor und Sport
Komentarze (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×