WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Williams krytykuje nowy przepis w F1. "To dziwna decyzja"

Zgodnie z decyzją FIA, od przyszłego roku w Formule 1 obowiązywać będzie wyższy limit paliwa na wyścig. Taki ruch nie podoba się jednak wszystkim zespołom. Wśród krytyków znalazł się m. in. Paddy Lowe, dyrektor techniczny Williamsa.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Williams Martini Racing / Na zdjęciu: Paddy Lowe

W ostatnich dwóch latach samochody Formuły 1 znacznie przybrały na masie. W minionym sezonie przyczyniły się do tego szersze opony i podwozia, zaś w tym roku konstrukcję pojazdów należało wzmocnić ze względu na system Halo.

W efekcie w niektórych wyścigach kierowcy musieli troszczyć się o stan paliwa, aby dojechać do mety. Tak było chociażby w tegorocznym Grand Prix Australii. Dlatego też część zespołów apelowała do FIA, by od przyszłego roku podniosła limit paliwa na wyścig z poziomu 105 kg na 110 kg.

Federacja zaakceptowała zmiany, ale nie wszystkim się one podobają. - To dziwna decyzja. Epoka hybrydowa w F1 polega na tym, że mieliśmy zwiększyć efektywność silników. Ograniczenie zużycia paliwa było częścią tego procesu. Jeśli niektóre zespoły mają więcej problemów niż reszta, to jest ich wina - powiedział Paddy Lowe, dyrektor techniczny Williamsa.

Brytyjczyk uznał nowe regulacje za niekorzystne dla przyszłości F1. - To jest krok wstecz, jeśli chodzi o efektywne wykorzystanie jednostek napędowych i myślę, że takie decyzje niszczą ten sport - dodał dyrektor Williamsa.

ZOBACZ WIDEO "Kubica show" podczas konferencji prasowej

Williams korzysta w królowej motorsportu z silników Mercedesa, które mają opinię dość łagodnie obchodzących się z paliwem. To miało decydować o sukcesach niemieckiego producenta w niektórych Grand Prix w zeszłym roku, bo Lewis Hamilton i Valtteri Bottas mogli ruszać do wyścigu mniej zatankowanym pojazdem.

Inny punkt widzenia przedstawia jednak Renault. - Oszczędzanie paliwa nie leży w naturze FIA. W naszym sporcie mamy oglądać kierowców zaciekle atakujących, ścigających się przy ogromnej prędkości, a nie chroniących silnik, kontrolujących ilość paliwa w baku i dbających o opony. Takie rzeczy można wprowadzać w innej serii wyścigowej, ale nie w F1 - uznał Cyril Abiteboul, dyrektor zarządzający Renault.

Francuz jest też zaskoczony krytyką zespołów, które korzystają z jednostek napędowych Mercedesa. - Rozumiem ich stanowisko, ale zużycie paliwa nadal będzie ograniczone. Zwiększenie limitu o 5 kg nie wymaga zmian w koncepcji silnika. Byłbym zaskoczony, gdyby oni cokolwiek stracili na tym nowym przepisie - dodał.

Czy popierasz podwyższenie limitu zużycia paliwa w F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
Auto Hebdo

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Borubar1086 0
    Jest wyciek twojej tomografi komputerowej. 80 procent mózgu to styropian, 15 to woda a 5 nieznana substancja podtrzymująca funkcje życiowe.
    Lewa Renka Kupicy Podejrzewam, że Kubica i jego logika ze zbyt ciężkim bolidem, już zaszkodził Paddemu. Nie należy słuchać gościa, który jest wiedzą w epoce kamienia łupanego, a przez swoją obsesję powrotu do wyścigów F1, zaczyna szkodzić wszystkim na około.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • DesmondMiles 0
    Pewnie, bo to Robert zatwierdził przepis o dodatkowych kilogramach paliwa, inaczej FIA by tego nie ogłosiło. Ja podejrzewam u ciebie trwały uraz mózgu, niestety bez szans na poprawę.
    Lewa Renka Kupicy Podejrzewam, że Kubica i jego logika ze zbyt ciężkim bolidem, już zaszkodził Paddemu. Nie należy słuchać gościa, który jest wiedzą w epoce kamienia łupanego, a przez swoją obsesję powrotu do wyścigów F1, zaczyna szkodzić wszystkim na około.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Lewa Renka Kupicy 1
    Podejrzewam, że Kubica i jego logika ze zbyt ciężkim bolidem, już zaszkodził Paddemu. Nie należy słuchać gościa, który jest wiedzą w epoce kamienia łupanego, a przez swoją obsesję powrotu do wyścigów F1, zaczyna szkodzić wszystkim na około.
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×