WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Koniec dominacji Mercedesa w Formule 1. "Różnice stały się minimalne"

Od kilku lat Mercedes jest siłą dominującą w F1. Zdaniem kierownictwa zespołu, wyniki ostatniego Grand Prix Kanady pokazują, że układ sił uległ zmianie. - Zwycięstwa może odnosić sześć różnych samochodów - twierdzi Toto Wolff, szef Mercedesa.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Mercedes / Na zdjęciu: Lewis Hamilton podczas wyścigu

Lepsze czasy dla Mercedesa nadeszły w sezonie 2014 wraz z silnikami hybrydowymi. Niemcy stworzyli na tyle konkurencyjną jednostkę napędową, że znacząco odjechali konkurencji. Przełożyło się to na trzy tytuły mistrzowskie Lewisa Hamiltona oraz jeden Nico Rosberga.

Ekipa z Brackley zyskiwała zwłaszcza na obiektach z długimi prostymi, gdzie ważne jest posiadanie znacznej mocy. Dlatego też od trzech lat była niepokonana w Montrealu. W tej sytuacji tegoroczne wyniki Grand Prix Kanady należy uznać za zaskoczenie, bo po pewne zwycięstwo sięgnął Sebastian Vettel z Ferrari.

- Przyjechaliśmy do Montrealu z nastawieniem, że nasz samochód będzie naprawdę mocny. Odjechaliśmy z myślą, że zakończyliśmy rywalizację na miejscu, na którym nie powinniśmy być. Nie ma jednego wzorca w tej sytuacji. Bywało, że samochód był mocny na jednych torach, a słabszy na innych. Nadal jednak uważam, że na obiektach jak Monako czy Singapur nie jesteśmy mocni - powiedział Toto Wolff, szef Mercedesa.

Austriak ma świadomość, że w tym roku znaczący krok do przodu zrobiły Ferrari i Red Bull Racing. - Różnice stały się minimalne. Pięć samochodów mieści się w 0,1 s. Dlatego tegoroczne mistrzostwa padną łupem tych, którzy popełnią najmniej błędów i najlepiej rozwiną silnik w trakcie sezonu. To coś nowego. Bo mamy walkę na trzech różnych polach, sześć różnych samochodów może odnosić zwycięstwa. Niczego nie można brać za pewnik. Nie mamy sytuacji, że przyjeżdżamy do Montrealu i możemy uznać wyścig w Kanadzie za spacerek - dodał Wolff.

ZOBACZ WIDEO Mundial 2018. Boniek wskazał polską gwiazdę MŚ. Ekspert ma wątpliwości: "nie spodziewałbym się fajerwerków"

Zdaniem szefa Mercedesa, jego zespół powinien odnieść zwycięstwo w Australii na początku sezonu, bo był tam bardziej konkurencyjny niż w roku 2017. Z kolei w Barcelonie powinien zostać pokonany przez Ferrari, bo Włosi dysponowali świetnym tempem podczas przedsezonowych testów na torze Catalunya. Tymczasem stało się inaczej.

- To wszystko czyni mistrzostwa ekscytującymi, bo nie wiadomo czego należy się spodziewać. Trzeba przyjechać na dany weekend wyścigowy, zrobić swoją pracę i nie można stracić ani chwili. Bo to może być bardzo kosztowne w skutkach - podsumował Wolff.


Wyścigi Formuły 1 można obejrzeć na żywo w Internecie na kanałach Eleven Sports dostępnych na platformie WP Pilot!

Czy Mercedes zdobędzie tytuł mistrzowski w F1 w tym sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
motorsport.com

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • One_Shoot 0
    Z osadami kto i ie do kogo traci zaczekal bym jeszcze na porawki Mercedesa. Jak dla mnie do tej pory i Ferrai i Mercedes stali w jednej linii . Zwyciestwo zalezalo jedynie od tego czyj samochod podpasuje sie lepipej pod konfiguracje danego toru i oszczedzi minimalnie lepiej opony od przeciwnika. Kierunek w jakim o wszystko zmierza jest zalosny. Coc jestem ogromny fanem F1 ogladam kazdego roku wszystkie GP nie opuszczajac ani jednego , to widze niestety regres . Szkoda bo to fantastyczna dyscyplina , ciekawa i mogla by byc duzo bardziej dynamiczna. W moich oczach wszystkiemu winne oszczednosci , brak silnikow , dziwne ograniczenia aero itp itd.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×