WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

GP Austrii: Ferrari i Vettel prowadzą w MŚ. Sauber ucieka Williamsowi

Ferrari nie zakończyło wyścigu w Austrii na pierwszym stopniu podium, ale nie było to konieczne, by świętować wyprzedzenie Mercedesa w mistrzostwach. Niemiecki zespół przeżył istny dramat na Red Bull Ringu.
Rafał Lichowicz
Rafał Lichowicz
Materiały prasowe / Ferrari / Sebastian Vettel na torze w Austrii

Nikt chyba nie wierzył, patrząc na ustawienie na starcie przed wyścigiem o GP Austrii, by Sebastian Vettel miał odzyskać właśnie w tę niedzielę prowadzenie w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata. Zwłaszcza, że z drugiego pola ruszał do wyścigu Lewis Hamilton i po starcie awansował na 1. miejsce, podczas gdy Vettel stracił dwie lokaty.

Sytuacja na mecie odwróciła się jednak do góry nogami. Hamilton, goniąc na koniec za podium, nagle zjechał na pobocze i potwierdził awarię silnika. Już wtedy było jasne, że jadący na trzecim miejscu Vettel, po pokonaniu linii mety, wróci na prowadzenie w mistrzostwach i wyprzedzi Brytyjczyka o punkt.

Jeszcze gorszą wiadomością dla Mercedesa był fakt, że przez awarię także drugiego samochodu prowadzonego przez Valtteriego Bottasa, Niemcy z Austrii wyjadą bez punktów. Scuderia Ferrari w tym czasie zgarnęło 33 punkty za 2. i 3. miejsce i po raz pierwszy od czterech wyścigów wróciło na prowadzenie w mistrzostwach.

Awans w klasyfikacji kierowców odnotował Kimi Raikkonen, który dzięki drugiej pozycji na mecie przeskoczył z 5. na 3. miejsce. O jedno "oczko" w górę poszedł triumfator GP Austrii Max Verstappen. Holender jest dzięki temu wreszcie w kontakcie z czołówką, po słabej pierwszej części sezonu.

Na punktowanych miejscach do mety w Austrii dojechali dwaj kierowcy Sauber F1 Team. Przedostatni zespół w klasyfikacji mistrzostw świata powiększył dzięki temu dystans nad Williamsem do 12 punktów.

Z siódmego na piąte miejsce, w rywalizacji zespołów awansował z kolei Haas F1 Team. Romain Grosjean i Kevin Magnussen ukończyli wyścig w Austrii na doskonałej 4. i 5. lokacie, wykorzystując wszystkie problemy zawodników z czołówki. Grosjean przy okazji zdobył pierwsze punkty w sezonie, pozostawiając Siergieja Sirotkina jedynym kierowcą, który nie zdobył nawet "oczka" w obecnej kampanii.

Klasyfikacja kierowców po 9 z 21 wyścigów:

M Kierowca Kraj Zespół Pkt
1 Sebastian Vettel Niemcy Ferrari 146
2 Lewis Hamilton Wlk. Brytania Mercedes 145
3 Kimi Raikkonen Finlandia Ferrari 101
4 Daniel Ricciardo Australia Red Bull Racing 96
5 Max Verstappen Holandia Red Bull Racing 93
6 Valtteri Bottas Finlandia Mercedes 92
7 Kevin Magnussen Dania Haas F1 Team 37
8 Fernando Alonso Hiszpania McLaren 36
9 Nico Hulkenberg Niemcy Renault 34
10 Carlos Sainz jr. Hiszpania Renault 28
11 Sergio Perez Meksyk Force India 23
12 Esteban Ocon Francja Force India 19
13 Pierre Gasly Francja Toro Rosso Honda 18
14 Charles Leclerc Monako Alfa Romeo Sauber 13
15 Romain Grosjean Francja Haas F1 Team 12
16 Stoffel Vandoorne Belgia McLaren 8
17 Lance Stroll Kanada Williams 4
18 Marcus Ericsson Szwecja Alfa Romeo Sauber 3
19 Brendon Hartley Nowa Zelandia Toro Rosso Honda 1
20 Siergiej Sirotkin Rosja Williams 0

   

Klasyfikacja konstruktorów po 9 z 21 wyścigów:

M Zespół Pkt
1 Ferrari 247
2 Mercedes GP 237
3 Red Bull Racing 189
4 Renault 62
5 Haas F1 Team 49
6 McLaren Honda 44
7 Force India 42
8 Toro Rosso 19
9 Sauber F1 Team 16
10 Williams Martini Racing 4


ZOBACZ WIDEO Mundial 2018. Mbappe wyrasta na gwiazdę mundialu. "Nie trzeba być wybitnym kibicem żeby wiedzieć, że ma ogromny talent"

Czy Sebastian Vettel zostanie mistrzem świata w sezonie 2018?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • One_Shoot 1
    Co prawda to prawda . W sumie dla nas to nawet lepiej ze sie zrownali punktacja. Emocje mam nadzieje beda do konca. Z tym tryumfalnym gegstem Fettela to zaczekaj:). Rok temu w tym miejscu Seb mial 17 pkt przewagi. Wciaz licze na Lewisa , mam nadzieje ze kolejny weeken i ich tor to bedzie solidny rewanz ku pokszepienu serc.
    Ricciardo Nie martw się i zachowaj łzy na ostatni wyścig, gdy Seba minie metę w geście triumfu :) Ciągle jeszcze nie jesteśmy w połowie sezonu. I wiesz, przez chwilę pojawiła mi się myśl, jak Toto tak się cieszył, jakby chciał przebić radość Hornera, gdy Daniel w Chinach szalał i wyprzedzał wszystkich, że nie ciesz się facet tak przedwcześnie, jakby Valterii nie wiadomo co tam zrobił wielkiego. No owszem, ładnie wyprzedził, ale potem najbardziej żal było Emilii, jak od razu posmutniała, wstała i wyszła, gdy tylko mąż musiał zjechać i też było widać, jak bardzo był zawiedziony jeszcze przed wyjściem z auta. U Lewisa to chyba jeszcze gorzej. Od VSC nie mógł się pogodzić, dlaczego wszyscy zjechali, a jego nie wezwali na zmianę opon. Ale to już nie pierwszy raz się tak dzieje, że Mercedes zawala sprawę. Bali się, że inni podzielą strategię i przez to nic nie zrobili. Im brakuje odwagi, jak trzeba szybko podjąć taką decyzję. Czasem za bardzo próbują pilnować aktualnego miejsca, jakby zapominali, że wyścig trwa kilkadziesiąt okrążeń, zdarzyć się może jeszcze wiele nieprzewidzianego i zmienić układ tak czy siak. Na końcu trzeba mieć po prostu to szczęście, żeby trafić ze wszystkim lub mniej zawieść od rywala i nie musieć żałować, że można było podjąć inną decyzję. Tak jak dziś, to śmiać mi się chce z nich, ale żal Lewisa, nie taki wielki oczywiście, wiesz, ale żal. Seba odrobił dzięki temu, oczywiście dzięki awarii głównie, lecz lepiej gdyby się to odbywało w równej walce tak, jak ładnie dziś wyprzedził go, a nie na awaryjność samochodów. A boli ta ostatnia... :( Na miejscu Daniela wstrzymałbym się z decyzją o pozostaniu. Dziś taka awaria szczególnie boli :(
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Maciek Adamek 0
    mam taką nadzieje że roman jeszcze wbije chociaż do top 10 w klasyfikacji generalnej a Haasy a 4 miejsce:)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • DaHool 1
    Tepaku,gdyby nie ferrari to by sie kulał w red bullu!!! Po 2 to ze jezdził w red bulku tez miał fart z tymi mistrzami!!! Wez idz cwoku pobiegaj
    hulgarny wuj Czepiasz sie chłopaka że jest fanem "miedzy innymi" czterokrotnego mistrza swiata, który jest ponadto filarem ekipy Ferrari i liderem klasyfikacji? I wmawiasz mu swoje wydłubane z nosa filozofie ...? Buuuuuuuuu ha ha ha ha ... Wygląda na to ze d ... m to ty jesteś. Natomias gburem to raczej ta twoja hamiltona, jak sama ją nazywasz. A to z pewnością potwiedzą prawie wszyscy na tym forum. Oczywiście nie ujmując jego umiejetnościom i WYBITNEMU szczęściu w wyborze ekipy Mercedes jako pracodawcy. Wiesz gdzie byłby teraz Hamilton bez Mercedesa? Tam gdzie Alonso ... Więc nie "filozuj" tu o szczęsciu. Koniec tego sezonu pokaże ostatecznie, kto jest lepszym i bardziej kompletnym kierowcą. Bo to pierwszy od wielu lat i być może jedyny sezon w którym walka o tytuł jest tak wyrównana. Nie wiem kto bedzie mistrzem. Ale chciałbym aby w czystej walce bez awarii wygrał lepszy. I wierzę że to bedzie Vettel ... wygrywając o jeden punkt. Kojarzysz do czego teraz piję?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×