WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

"Marca": Verstappen nie chce ścigać się z Sainzem

Według źródeł hiszpańskiej gazety, Max Verstappen jest przeciwny, aby ponownie jego partnerem zespołowym był Carlos Sainz jr. Obaj kierowcy ścigali się już razem w Toro Rosso.
Andrzej Prochota
Andrzej Prochota
Materiały prasowe / Red Bull / Max Verstappen na torze Hockenheim

Szokujące odejście Daniela Ricciardo z Red Bull Racing po sezonie 2018 sprawiło, że na rynku transferowym kierowców może dojść do przetasowań. Jeszcze kilka tygodni temu Christian Horner zapewniał, że ewentualnym zastępcą Australijczyka będzie Carlos Sainz jr. Jak na razie Hiszpan na ten rok został wypożyczony do Renault z Toro Rosso i nie wiadomo jaka będzie teraz jego przyszłość.

W przeszłości duet Verstappen i Sainz ścigał się już razem w Toro Rosso. Jednak ich relacje były trudne, aż w końcu Holender awansował do Red Bull Racing. Od tego czasu wygrał cztery wyścigi, a Hiszpan nie stał jeszcze ani razu na podium. Mogłoby się to zmienić, gdyby trafił do stajni z Milton Keynes.

Jednak według informacji hiszpańskiej gazety "Marca", obóz Verstappena jest bardzo przeciwny dołączeniu Sainza do Red Bull Racing.

Tym samym otwiera się szansa dla Pierre'a Gasly'ego, który może z Toro Rosso awansować do głównego zespołu. Natomiast Sainz miałby znaleźć posadę w McLarenie.

ZOBACZ WIDEO Drony kluczowe przy wyprawie Andrzeja Bargiela na K2. Dostarczyły leki i zapomnianą kamerę

W Red Bull Racing powinien jeździć

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
Marca

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Stelmet_Falubaz 0
    Verstappen rządzi. Trochę wstyd dla zażądu zespołu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Ricciardo 0
    Nie będzie to komentarz, ani przyjemny, ani napisany z chęcią powiedzenia tego wszystkiego, ale w głębi serca czuję, że muszę.
    Jeśli te informacje są prawdą, a tego ze strony Maxa można się spodziewać, to traci on u mnie to, co tak z trudem udaje mu się zyskiwać. I nie chciałbym też przez to przestać lubić zespół Red Bulla, bo lat, w których jeździł u nich i Seba i Daniel, z dnia na dzień ot tak nie wymarze się z pamięci, tym bardziej, że przecież jeszcze do końca roku Danny Ric ma co przejechać i jak to sam z uśmiechem powiedział "skopać parę tyłków rywalom" :)
    Ale czuję też jednocześnie, że po jego odejściu z zespołu, "czerwone byki" stracą coś znacznie więcej niż tylko znakomitego kierowcę i przy tym świetnego człowieka. I jeśli też sojusz z Hondą będzie przynosił słabe wyniki, a na dziś jest to wielka niewiadoma, do tego ulegną naciskom Verstapena i dobiorą mu słabszego partnera przy którym będzie się czuł zupełnie niezagrożony i całkowicie jak gwiazda, to będą ponosić tego konsekwencje.
    Gdy dochodziło do podejmowania przez nich decyzji w związku z tym, z usług którego dostawcy silników będą korzystać od przyszłego roku, to z jednej strony sądziłem, że mają prawo się dłużej zastanawiać, bo jest to bardzo poważna i kosztowna decyzja.
    Ale z drugiej strony, co także wyraziłem, nie podobało mi się, że już tak zupełnie arogancko zaczęli traktować Renault, z którym bądź co bądź łączyło ich wieloletnie partnerstwo, które zaowocowało kilkoma tytułami, pięknymi wspomnieniami i tak czy inaczej do końca roku musi jeszcze potrwać. Można było naprawdę trochę inaczej się zachować, po prostu lepiej, z większym szacunkiem - co by już do siebie nie czuli. I powiem szczerze w tamtym momencie czułem, że stanąłbym po stronie Renault. Jedno to, jakie oni dają silniki, bo to jest osobny temat. Ale drugie, zrobiło mi się ich po prostu żal, bo nie zasłużyli na takie długo odwlekane mało miłe "żegnanie się".
    I jakby tego wszystkiego było mało, mam też mieszane uczucia, jak bardzo RB zależało na zatrzymaniu Daniela, a na ile ładnie tylko o tym mówili...
    Wraz z jego odejściem Red Bull bardzo dużo straci na "fajności". Ten ciągle uśmiechnięty Australijczyk, o którym wielu kibiców mówi, że takiego człowieka po prostu nie da się nie lubić, daje im naprawdę pozytywny wizerunek. Doszło do tego kilka zwycięstw, picie z buta, wiele zabawnych sytuacji, to jest wartość, której nie da się tak jednym ruchem nabyć wraz z nowym kierowcą. Bo czy Daniela zastąpi Sainz czy Gasley, kończy się dla nich pewien fajny okres, a do tego w przyszłym roku mogą stracić status trzeciej siły w F1.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • DorianHC 1
    Alonso!!!!!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×