WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Pieniądze wpłynęły na decyzję Daniela Ricciardo. Australijczyk zarobi fortunę

Ogromny wpływ na decyzję Daniela Ricciardo o transferze do Renault miały finanse. Francuzi w przyszłym roku uczynią z 29-latka jednego z lepiej zarabiających kierowców w Formule 1.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Aston Martin Red Bull Racing / Na zdjęciu: Daniel Ricciardo podczas GP Australii 2018

Decyzja Daniela Ricciardo o odejściu z Red Bull Racing zszokowała świat Formuły 1, bo wielu ekspertów oczekiwało, że 29-latek przedłuży umowę z dotychczasowym pracodawcą. Ostatecznie Australijczyk zdecydował się na przenosiny do Renault, a przekonać go miała wizja ogromnej podwyżki.

Zdaniem brytyjskich mediów, Ricciardo od początku negocjacji z "czerwonymi bykami" podkreślał, że liczy na lepszy kontrakt. Australijczyk miał bowiem świadomość, że przed rokiem szefowie Red Bulla docenili w ten sposób Maxa Verstappena. Na dodatek, być może jest to ostatni moment dla kierowcy z Antypodów, by zarobić ogromne pieniądze w F1.

Ponieważ Red Bull nie był skory do podwyższenia swojej oferty, Ricciardo przystał na propozycję Renault. Roczny kontrakt ma gwarantować mu wypłatę na poziomie 35 mln dolarów. W F1 więcej zarabiają jedynie Lewis Hamilton, Sebastian Vettel oraz Fernando Alonso.

- To była jedna z najtrudniejszych decyzji w mojej karierze, ale myślę równocześnie, że to dobry moment, by zmierzyć się z nowym wyzwaniem i zaczerpnąć świeżego powietrza gdzieś indziej - tłumaczył swoją decyzję Ricciardo.

ZOBACZ WIDEO: Wyjątkowe narty Andrzeja Bargiela. "Dodawały mi otuchy"



Oglądaj Grand Prix Monako F1 na żywo w WP Pilot!

Czy Daniel Ricciardo odniesie sukces w Renault?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
f1today.net

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • One_Shoot 0
    No to w tym temacie myslimy podobnie . Slowa o Bottasie jak najbardziej trafne. W ogole mozna zauwazyc w najsilniejszych ekipach , na ten moment niestety ( Ferrari , Mercedes ) , ze maja bardzo wyrazny podzial na kierowcow 1 i 2 . Choc nikt o tym oficjalnie nie powie to tak jest i tyle w temacie. Co prawda milosnicy makaroniarzy caly czas piszcza ze to co sie dzieje w Mercedesie to juz szczyt wszystkiego ale ok , nie bede teraz przytaczal dziesiatek sytuacji z Seba paluchem i jego girmkiem Raikkonenem ( szkoda czasu nie o to chodzi ). Tak jak powiedziales juz Bottas to dobry przecietnia ( solidny ) i tyle go wyroznia. Gdyby Daniel sie tam dostal po 2020 roku a Merc utrzymywal by sie nadal w top of the top , to mysle ze mial by wielkie ale to wielkie szanse walczyc o tytuły mistrzowskie bo jest swietnym kierowca co juz nie raz udowadnial. Skomplikowalo by to bardzo sytuacje Vettela ktory po odejsciu Lewisa nie mial by juz tak mocnogeo konkurenta w konkurencyjnym bolidzie. Co jeszcze mnie interesuje , to czy Leclerc przedzie do Ferrari. Czekam na taka nowine bo po Danielu bedzie to kolejny rywal dla Vettela na wiele kolejnych sezonow ( o ile nie spusci po sobie uszu jak Raikkonen).
    hulgarny wuj Pisałem o tym samym pod pierwszym artykułem o przejściu do Renault. Ricciardo na 90% skończy tak jak Alonso... Chyba że ... Jest po wstepnym słowie z Wolffem. A jest taka szansa że Hamilton chce klepnąć jeszcze conajmniej 1 tytuł i po sezonie 2020 zwija zabawki. Może o tym wiedzieć Wolff i Ricciardo. Bottas tez sporo odstaje od czołówki. Wydaje mi się to jedyną logiczną opcją. Nie wierzę aby Ricciardo był tak nierozsądny i liczył na to że w Renault osiągnie cuda. Ponadto jest jest jeszcze jedna prawidłowość w F1. Jeśli nie da sie wzmocnić własnego zespołu, to należy osłabić przeciwnika. A przejście Ricciardo do Renault jest jak najbardziej na rekę Wolffowi. I on w tym wszystkim mógł maczać palce. Bo jest oczywistym że Wolff zjada na snidanie tych wszystkich smiesznych szefów z pozostałych ekip F1 z Arrivabene na czele. Nawet Horner nie jest w stanie go przejrzeć.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • hulgarny wuj 1
    Pisałem o tym samym pod pierwszym artykułem o przejściu do Renault.
    Ricciardo na 90% skończy tak jak Alonso... Chyba że ...
    Jest po wstepnym słowie z Wolffem. A jest taka szansa że Hamilton chce klepnąć jeszcze conajmniej 1 tytuł i po sezonie 2020 zwija zabawki. Może o tym wiedzieć Wolff i Ricciardo. Bottas tez sporo odstaje od czołówki. Wydaje mi się to jedyną logiczną opcją. Nie wierzę aby Ricciardo był tak nierozsądny i liczył na to że w Renault osiągnie cuda.
    Ponadto jest jest jeszcze jedna prawidłowość w F1. Jeśli nie da sie wzmocnić własnego zespołu, to należy osłabić przeciwnika. A przejście Ricciardo do Renault jest jak najbardziej na rekę Wolffowi. I on w tym wszystkim mógł maczać palce.
    Bo jest oczywistym że Wolff zjada na snidanie tych wszystkich smiesznych szefów z pozostałych ekip F1 z Arrivabene na czele. Nawet Horner nie jest w stanie go przejrzeć.
    One_Shoot Zeby nie skonczyl jak Alonso , ktory w pewny momencie byl najlepiej oplacanym kierowca .Jak to sie skonczylo kazdy widzi. Nie zawsze kasa idzie w parze z aspiracjami. Daniel najpierw musi udowodnic swoja wartosc jak Lewis , Seb , Alonso , a pozniej niech negocjuje wielkie kontrakty.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Ricciardo 0
    Tak jeszcze co do tego odejścia z Red Bulla, które tak w ogóle jeszcze nie nastąpiło, nastąpi dopiero po ostatnim wyścigu, jestem pewien, że wielu kibiców pewnie nawet nie pomyślało, jak z jednej strony trudna to musiała być dla Daniela decyzja do zakomunikowania i Hornerowi i Marko, ogólnie szefom teamu, a z drugiej też, w jak niekomfortowej sytuacji będzie przez najbliższe miesiące do czasu zakończenia obowiązywania obecnej umowy. Bo część kibiców na pewno to zrozumie (i ja jestem wśród nich), ale część pewnie będzie myślała, że Daniel sercem i myślami jest już w nowym zespole i przy nadziejach jakie z nim wiąże.
    Ale cóż, tak jest, jak takie decyzje trzeba podejmować w połowie sezonu. Podobnie do tego, co ze zmianą silnika, choć ta druga może mieć zupełnie inne konsekwencje.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×