WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

GP Włoch: dramat Ferrari na własnej ziemi. Hamilton zwyciężył, punkty dla Williamsa

Po sobotnich kwalifikacjach wydawało się, że nic nie może odebrać w niedzielę dubletu Ferrari. Po dramatycznym starcie i kolejnych problemach we włoskiej ekipie, GP Włoch padło łupem Lewisa Hamiltona. Punkty wywalczył Williams.
Natalia Musiał
Natalia Musiał
Materiały prasowe / Mercedes / Na zdjęciu: Lewis Hamilton

Dla losów wyścigu kluczowy okazał się start. Kimi Raikkonen popisał się refleksem i bezproblemowo utrzymał pozycję lidera. Drugie miejsce na dojeździe do pierwszego zakrętu obronił także Sebastian Vettel. Niemiec nie nacieszył się nim jednak zbyt długo, gdyż w lusterkach pokazywał się już Lewis Hamilton. Brytyjczyk zaatakował swojego największego rywala w zakręcie Numer 4. Między dwójką kierowców doszło do kontaktu, w wyniku którego Vettel spadł na koniec stawki i musiał odrabiać straty. 

W bolidzie Ferrari doszło do uszkodzenia przedniego skrzydła. Na torze pojawił się z kolei samochód bezpieczeństwa. Niedługo potem sędziowie uznali, że sytuacja pomiędzy Vettelem i Hamiltonem była incydentem wyścigowym.

Po wznowieniu rywalizacji doszło do zaciętego pojedynku między Raikkonenem i Hamiltonem. Fin bronił się przed czterokrotnym mistrzem świata, jednak po chwili musiał uznać jego wyższość i spadł na drugą pozycję. Kierowca włoskiej stajni nie dał jednak za wygraną i jeszcze na tym samym okrążeniu zrewanżował się i powrócił na pierwsze miejsce.

ZOBACZ WIDEO Krzysztof Hołowczyc o sytuacji Roberta Kubicy: To może być dla niego szansa

Trzecią lokatę zajmował Max Verstappen, który wykorzystał zamieszanie tuż po starcie i wszedł przed Valtteriego Bottasa. Z dobrej strony zaprezentował się ponadto duet Williamsa. Lance Stroll i Siergiej Sirotkin byli odpowiednio na 8. i 9. miejscu. 

Kolejny fatalny w skutkach wyścig zaliczyli Fernando Alonso i Daniel Ricciardo. Hiszpan z McLaren wycofał się z dalszej rywalizacji już na 10. okrążeniu. - Mam znów te same problemy - powiedział swoim inżynierom. Z kolei Australijczyk opuścił kokpit 14 kółek później po tym, jak z jego samochodu zaczęły się unosić kłęby dymu.

Rozjuszony Sebastian Vettel odrabiał straty i na półmetku wyścigu przesunął się już na 5. lokatę. W międzyczasie zmianę ogumienia zaliczył Raikkonen, a kilka okrążeń później Hamilton. Na pierwsze miejsce wysunął się zatem Bottas, który otrzymał od zespołu polecenie blokowania za sobą zawodnika Ferrari.

Asekuracyjna jazda Bottasa sprawiła, że Hamilton zbliżył się na niespełna sekundę do sobotniego zwycięzcy pole position. W dodatku w bolidzie Fina pojawiły się problemy z oszczędzaniem opon. Po kilku okrążeniach obrony 38-latek musiał odpuścić i Hamilton na 8 kółek przed końcem Grand Prix ponownie objął prowadzenie.

Ostatecznie Hamilton dowiózł prowadzenie w Grand Prix Włoch i zwyciężył po raz 68. w swojej karierze. Drugie miejsce zajął Kimi Raikkonen. Trzeci na mecie zameldował się Max Verstappen. Holender otrzymał jednak 5 sekund kary za kontakt z Valtterim Bottasem na kilka okrążeń przed zakończeniem wyścigu. Dlatego na podium znalazł się finalnie kierowca Mercedesa. Na czwarte miejsce dzięki temu przesunął się także Sebastian Vettel, który po incydencie z pierwszego okrążenia zaliczył awans o kilkanaście pozycji.

Runda na Monzy to także świetny występ dla Williamsa. Lance Stroll dojechał na 10. miejscu. Pozycję niżej zakończył Siergiej Sirotkin. Oznacza to, że ekipa z Grove drugi raz w tym roku ukończyła wyścig w punktach.

Wyniki wyścigu o Grand Prix Włoch:

Pozycja Kierowca Zespół Czas/ strata
1. Lewis Hamilton Mercedes 1:26.125
2. Kimi Raikkonen Ferrari + 8.7s
3. Valtteri Bottas Mercedes + 14.1
4. Sebastian Vettel Ferrari + 14.1
5. Max Verstappen Red Bull Racing + 18.2
6. Esteban Ocon Racing Point Force India + 57.8
7. Sergio Perez Racing Point Force India + 58.7
8. Carlos Sainz Renault + 78.1
9. Lance Stroll Williams + 1L
10. Siergiej Sirotkin Williams + 1L
11. Charles Leclerc Sauber +1L
12. Stoffel Vandoorne McLaren +1L
13. Nico Hulkenberg Renault +1L
14. Pierre Gasly Toro Rosso +1L
15. Marcus Ericsson Sauber +1L
16. Kevin Magnussen Haas +1L
Nieukończyli
Brendon Hartley
Fernando Alonso
Daniel Ricciardo
Zdyskwalifikowani
Romain Grosjean

Czy Sebastian Vettel zrewanżuje się i wygra GP Singapuru?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (15):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • julsonka 0
    HAMMERTIME !!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • DaHool 0
    Cwoku z prowincji, z takimi matołami po podstawówce nie mam o czym rozmawiać! Pojąłeś tłuku??? Dziecka to sobie poszukaj u siebie na wiosce pało do lania!
    AVE STAL PIsz dalej DAHOOY pośmiejemy sie ...frustracie sprzed monitora..Taki kozaczek a blokuje dawaj dalej dziecko pisz cos...ale co taka ameba moze napisac???
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • One_Shoot 0
    Ave Stal odpowiem Ci z grzeczności bos sie ojciec rozpisal , uwazaj na serce zeby ci pikawka nie stanela. Co do moich 13 lat przygody z F1 to powiem tak . Mialem zaszczyt byc jedynie na 2 GP jak na ten moment . Ogladam od kiedy ogladam staram sie nie ominac zadnego wyscigu w sezonie bo bym tego nie zniósł , wiec mysle ze kibicuje calym serduchem. Ty jak dla mnie jestes rasistowskim burakiem , bez oglady i kultury osobistej. Twoje argumenty sa jak z tylka wyjete i tak na prawde nie mam pojecia o co sie rzucasz w ogole :)) Wez se sete melisy i polez z nogami wyciagnietymi ku gorze to ci cisnienie zejdzie do normy.
    AVE STAL Odezwał sie k...a expert w dziedzinie F1, który jak to sam określił poniżej F1 ogląda od uwaga!!! 13 lat!!! hahaha Oglądać sobie możesz katalogi o modzie albo Klan a F1 się kibicuje jest sie kibicem albo nie.. Dzieciaku ja od 1984r. kibicuje miałem okazję być na 4 GP w 1990r ,dwa lata temu w Niemczech i Austrii ale jak sie w euro zarabia to stać:)) ...Transmisję w latach 80 jeszcze nadawała TVP niektóre wyścigi ale skąd możesz to wiedzieć expercie z Koziej Wólki..... Połowy nazwisk pewnie nie kojarzysz oczywiście, Prost,Senna byle pajac zna Ale już takie nazwiska mało kto kojarzy: Ricardo Patrese,Nigel Mansel,Andrea de Cesaris,Keke Rosberg,Thiery Boutsen,Jean Alesi,Gerhard Berger,Nicola Larini,Michele Alboreto,Yannick Dalmas,Nelson Piquet, czy chociażby Satoru Nakajima czy Martin Brundle......a po co nie?? Wszyscy raptem "oglądają" F1 bo Kubica jedzie o ja....... a jak przestał jechać tak szybko jak zaczął tak oglądalność spadła......To sie kocha lub nie a nie ogląda "dla Kubicy" w 84 nikt nie przypuszczał ze jakis Polak może w ogóle byc w F1. Ten ryk silników V12 potem V10 A ty(celowo z małej) dalej wielb swojego "miszcza" Ferrari 16 tytułów MŚ konstruktorów i 15 tytułów MŚ kierowców......Ile ma Smiercedes bo pogubiłem się z liczeniem hahaaa...... nara"kibicu" z Bożej łaski.
    [ 9 komentarzy w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×