WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Niepewna przyszłość szefa Ferrari. Może zapłacić posadą za ostatnie porażki

Kolejne błędy Ferrari oraz malejące szanse Sebastiana Vettela na tytuł mistrzowski mogą sprawić, że Maurizio Arrivabene pożegna się z pracą. Ciemne chmury zbierały się nad Włochem już w końcówce minionego sezonu.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Ferrari / Na zdjęciu: Maurizio Arrivabene

W tym sezonie Ferrari dokonało znacznego postępu i zdaniem wielu dysponuje lepszym samochodem niż Mercedes. Może to jednak nie wystarczyć do zdobycia tytułu mistrzowskiego i przerwania dominacji niemieckiego producenta. Po ostatniej wygranej w Singapurze Lewis Hamilton ma już 40 punktów przewagi nad Sebastianem Vettelem.

Zdaniem ekspertów, kolejna porażka może wywołać nerwowe ruchy w Maranello. - W zeszłym roku, pod koniec azjatyckiej części sezonu, kwestionowano pozycję Maurizio Arrivabene. Ferrari postanowiło jednak zachować go na stanowisku szefa zespołu, bo uznało, że stabilność jest kluczem do osiągnięcia progresu. To się udało, bo zespół wrócił do walki, ale ostatnie rundy znów pokazały słabości Ferrari - uważa dziennikarka Rebecca Clancy z "The Times".

Clancy nie ma wątpliwości, że w Ferrari jest teraz ogromna presja na sukces, bo zespół ostatni tytuł wśród kierowców świętował w roku 2007. - Ostatnio coraz częściej widać problemy Włochów, więc pytanie o przyszłość Arrivabene znów się pojawia. Ile jeszcze sezonów nas czeka, w których wydaje się, że Ferrari się zbliża i jest bliskie tytułu, by w końcu go przegrać przez własne słabości - dodała ekspertka "The Times".

Nie brakuje też opinii, że tak naprawdę rywalizacja o tytuł mistrzowski w tym sezonie została już zakończona. - Zwycięstwo Hamiltona w Singapurze było zwieńczeniem idealnego weekendu, w którym zebrał w całość wszystkie najważniejsze atuty. Właściwie można było odnieść wrażenie, że jest poza zasięgiem. Przypominał Tigera Woodsa w swoim najlepszym momencie. Występ Hamiltona był o kilka klas lepszy od jego rywali. Tak bardzo, że już jedną ręką trzyma puchar za mistrzostwo - stwierdził Giles Richards z "The Guardian".

Wyścigi Formuły 1 można obejrzeć na żywo również w Internecie i na urządzeniach mobilnych. Cały sezon na kanałach Eleven Sports na platformie WP Pilot


ZOBACZ WIDEO Bundesliga: Neuer obronił karnego, ale sędzia zarządził powtórkę. Piękny gol Robbena, bandycki faul Bellarabiego [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]



Oglądaj Grand Prix Monako F1 na żywo w WP Pilot!

Czy Maurizio Arrivabene powinien stracić stanowisko szefa Ferrari?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
Sky Sports, The Times, The Guardian

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • PoProstuJamson 0
    Ale to Fin więc czego się spodziewać po Finach to to, że Niemcy ma tam gwiazd
    mario007 Ja od początku Go nie lubiłem jak był faworyzowany na niekorzyść Alonso w Mclarenie. Dla mnie to taki celebryta a nie typowy Driver jak np Kimi
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • mario007 1
    Ja od początku Go nie lubiłem jak był faworyzowany na niekorzyść Alonso w Mclarenie. Dla mnie to taki celebryta a nie typowy Driver jak np Kimi
    PoProstuJamson Taka prawda, jestem fanem Vettela, ale powidzwiam Hamiltona, bo to jeden z najlepszych kierowców w historii
    [ 4 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • PoProstuJamson 0
    Taka prawda, jestem fanem Vettela, ale powidzwiam Hamiltona, bo to jeden z najlepszych kierowców w historii
    mario007 łan szat tak się właśnie zna na f1, plakat lewisa tylko na ścianie i taka jego wiedza. I ciągłe modły przy każdym GP i naśmiewanie się z Seba. A 4 tytuły MŚ to nic nie znaczą?
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×