WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Za wcześnie na emeryturę Raikkonena. "Udowodniłem niektórym ludziom, że byli w błędzie"

Wielu kibiców radziło Kimiemu Raikkonenowi, by zakończył karierę po tym sezonie. Fin wybrał za to transfer do Saubera. Jego wygrana w Austin pokazuje, że 39-latek nadal ma sporo do zaoferowania Formule 1.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Ferrari / Na zdjęciu: Kimi Raikkonen

Od dawna Kimi Raikkonen słyszał, że nie jest już tym samym kierowcą, co kiedyś. Wielu kibiców i ekspertów zarzucało Finowi, że dał się zepchnąć do drugiej linii w Ferrari i pracował głównie na wynik Sebastiana Vettela. Efekt był taki, że "Iceman" czekał na wygraną w F1 od wyścigu w Australii w roku 2013. Istniało nawet ryzyko, że jego druga przygoda z Ferrari zakończy się bez wygranej na koncie.

Dlatego też na Raikkonena spadła lawina krytyki, gdy latem ogłoszono jego odejście z Ferrari, ale 39-latek postanowił nie opuszczać F1. Przez kolejne dwa sezony zobaczymy go bowiem za kierownicą Saubera.

Jego sukces w Austin zamknął usta krytykom, ale Raikkonen podchodzi do tego na spokojnie. - To nie jest dla mnie jakaś wielka sprawa. Może dla innych ludzi moje zwycięstwo jest czymś wielkim. Udało się wygrać, to się udało. Gdybym nie zwyciężył, nie zmieniłoby to mojego życia. Jednak udowodniłem niektórym ludziom, że byli w błędzie - stwierdził mistrz świata z sezonu 2007.

Miejsce Raikkonena w stajni z Maranello w przyszłym sezonie zajmie Charles Leclerc. Po wyścigu w Austin w padoku ponownie zaczęto dyskutować o tym, czy Ferrari nie pospieszyło się z decyzją o postawieniu na 20-latka.

- Ludzie chyba nie potrafią zrozumieć, że ja naprawdę cieszę się z tego, że przechodzę do Saubera. Miałem swój czas w Ferrari. Wygrałem z nimi mistrzostwo, zwyciężyłem wiele wyścigów. Dla mnie jako kierowcy, czas na nowe wyzwanie. Chcę spróbować innych rzeczy. Dlatego nawet nie byłem zawiedziony, gdy mnie poinformowano o wyrzuceniu z zespołu. Chciałem tylko jasnego stanowiska. Jestem w F1 wystarczająco długo, by wiedzieć jak ona funkcjonuje. To bez znaczenia czy masz kontrakt, czy też nie. Czasem pewne rzeczy dzieją się z różnych powodów - dodał Raikkonen.

ZOBACZ WIDEO: Wspinaczka debiutuje na igrzyskach olimpijskich. "To ogromny krok do przodu"

Czy Kimi Raikkonen dobrze postąpił podpisując kontrakt z Sauberem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
motorsport.com

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • julsonka 0
    kimi niczym vale ! dobrze że zostaje
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RobertW18 0
    Jednak to ci niby "ciemniacy" wybrali taki sposób rozgrywania wyścigu, który pozwolił p. Raikkonenowi wygrać (i to wbrew mądrościom np. "jaśnie oświeconego" p. Sokoła z TV, który wydziwiał na to). Poza tym, rzecz jasna, "ciemniacy" przygotowali wóz, bez którego Fin by wiele nie zdziałał.
    Krzysztof 66 Pokazał obu i tej całej ciemniakòw z Ferarii kto jest #1Kimi gratulacje
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Treevill 0
    Gratulacje Kimi. Decyzja o dalszej karierze w F1 słuszna. W Sauber będzie kierowcą nr 1 a w przyszłych sezonach zespół może być spokojnie czwartą siłą w stawce więc szansę na podia będą duże.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×