Pierre Gasly pod presją. Bez odpowiednich wyników straci miejsce w Red Bullu

Zdjęcie okładkowe artykułu: Materiały prasowe / Toro Rosso / Na zdjęciu: Pierre Gasly
Materiały prasowe / Toro Rosso / Na zdjęciu: Pierre Gasly
zdjęcie autora artykułu

Red Bull zapowiada, że Pierre Gasly ma pełne wsparcie teamu. Francuz musi jednak jeździć na wysokim poziomie, aby utrzymać swoje miejsce w ekipie Christiana Hornera. - Taka jest Formuła 1 - uważa Helmut Marko.

W tym artykule dowiesz się o:

Doradca Red Bulla ds. motorsportu znany jest z surowego podejścia do kierowców. Helmut Marko na co dzień zajmuje się juniorskim programem "czerwonych byków". Spod jego skrzydeł do Formuły 1 regularnie trafiają utalentowani zawodnicy. Marko mówi wprost, że Pierre Gasly nie będzie miał taryfy ulgowej. - Ciąży na nim duża presja - powiedział.

Hamilton znów igra z losem. Czytaj więcej! - Taki jest sport zawodowy i taka jest Formuła 1. To samo dzieje się w na przykład w piłce nożnej. Jeśli nie masz wyników, jesteś odsuwany na boczny tor. Gasly pokazał, że jest bardzo szybki, teraz musimy go nauczyć trochę dyscypliny. Ma pełne wsparcie zespołu i jestem przekonany, że podoła zadaniu - wyjaśnił Marko. Max Verstappen przyznał, że był pewien, że po odejściu Daniela Ricciardo szansę jazdy w Red Bullu otrzyma właśnie Gasly. - Wiedziałem o tym od momentu decyzji Australijczyka o opuszczeniu zespołu. Jasnym było, że to właśnie Pierre do nas dołączy. To bardzo miły gość. Znam go jeszcze z czasów kartingu. Prosty, mądry, komunikatywny. Czego chcieć więcej? - pochwalił Francuza jego nowy partner z ekipy.

Williams powinien się martwić. Czytaj więcej! Atutem Pierre’a Gasly jest znajomość silników Hondy. 22-latek miał okazję ścigać się na jednostkach napędowych producenta w sezonie 2018, kiedy to jeździł w Toro Rosso. Teraz współpracę z Japończykami rozpoczyna Red Bull. Dla Francuza to dobra wiadomość, ponieważ posiada już cenne doświadczenie, nabyte przez rok startów.

ZOBACZ WIDEO Robert Kubica do kibiców: W ciężkich chwilach miałem mnóstwo wsparcia. Dziękuje

Źródło artykułu: