WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Williams przeanalizował każdy detal w firmie. Bez zmian został jedynie silnik

- Zmieniliśmy naszych kierowców i struktury w organizacji - mówi Claire Williams. Szefowa ekipy z Grove zdradziła, że zmiany nie dotknęły jedynie silnika w samochodach. To pokazuje, jak wiele elementów źle funkcjonowało w Williamsie w ostatnim roku.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Pirelli Media / Na zdjęciu: Robert Kubica

Jeśli popatrzymy na fatalny rok 2018 w wykonaniu Williamsa, największą zmianą rzucającą się w oczy jest skład kierowców. Siergiej Sirotkin i Lance Stroll nie mieli zbyt dobrej opinii w padoku, a ich miejsce zajęli Robert Kubica i George Russell.

Max Verstappen odpracował karę. Czytaj więcej! 

Jednak sprowadzanie zmian w ekipie z Grove jedynie do nowych nazwisk kierowców jest sporym nadużyciem.

- Aby odbić się od dna, potrzebujesz wszystkiego. Gdy znajdujesz się w takim położeniu w jakim się znaleźliśmy, to musisz spojrzeć na każdy element swojej firmy. My tego dokonaliśmy. Zmiana jednej rzeczy lub powtarzanie niektórych czynności i oczekiwanie innego wyniku nie doprowadzi cię w stronę, którą musisz podążyć - powiedziała Claire Williams.

ZOBACZ WIDEO Robert Kubica określił cel na sezon 2019. "Zawsze byłem kiepski w obietnicach"

Brytyjka nie ukrywa, że po minionym sezonie większych zastrzeżeń nie można było mieć jedynie do silnika Mercedesa. - Zmieniliśmy kierowców, struktury w organizacji. Zajęliśmy się wszystkimi obszarami, które wpływają na osiągi. Myślę, że jedyną stabilną rzeczą, która nie uległa zmianie, jest silnik - dodała.

Nie tak dawno Williams przeżyła podobne rozczarowania związane z zespołem. Po sezonie 2013 ekipa z Grove plasowała się na szarym końcu stawki w F1, ale przed kolejną kampanią podjęła szereg odważnych decyzji. Zmieniła m.in. dostawcę jednostek napędowych. Dało jej to miejsce na podium klasyfikacji konstruktorów w latach 2014-2015.

- Gdy mamy do czynienia ze stabilnym okresem, gdy nie zmieniają się przepisy, to takie odbicie się od dna zajmuje więcej czasu. Nasze plany mocno różnią się od tych, jakie mieliśmy w roku 2013. Wtedy podjęliśmy ważną decyzję ws. jednostek napędowych. To nam pomogło w poprawie wyników. Teraz przechodzimy przez inną transformację, aby wrócić na należne nam miejsce - wytłumaczyła szefowa Williamsa.

Kierowcy chwalą zmiany w F1. Czytaj więcej! 

Williams stara się jednak nie popadać w hurraoptymizm. - To są cenne lekcje. Jedno czego się nauczyłam dzięki tym doświadczeniom, to świadomość tego, że zmiana kierowców, silnika i sprowadzenie sponsora nie wystarczą, by zmienić sytuację. Trzeba zrobić dużo więcej i mieć pewność, że zespół jest skonfigurowany jak należy - podsumowała.



Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy Williams poprawi swoje wyniki w sezonie 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
RACER

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Kiemen 0
    To tak jak w skeczu Stanisława Tyma "spikerka" :)))
    x2x I tak dalej bedzie pisał tak jak pisze siedząc na kanapie bo wie, że wszyscy i tak wchodzą w te artykuły.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Ted Pawlowski 0
    No to teraz Williams wygra konkurs pieknosci.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grzegorz Antolak 0
    może dla tego że to silnik mercedesa?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×