WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: były kierowca Red Bulla szczerze o realiach świata wyścigów. "W F1 stajesz się marionetką"

- W Formule 1 stajesz się marionetką - twierdzi Jaime Alguersuari. Hiszpan trafił do królowej motorsportu jako obiecujący talent. Szybko został jednak wyrzucony z rodziny Red Bulla i musiał inaczej pokierować swoim życiem.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: Jaime Alguersuari

Jaime Alguersuari rozpoczął regularne starty w Formule 1 w roku 2009 i wydawać się mogło, że wielka kariera stoi przed nim otworem. Został najmłodszym kierowcą, jaki kiedykolwiek wziął udział w wyścigu, mając przy tym wsparcie Red Bulla.

Kariera Hiszpana nie potoczyła się tak jak powinna. Już po sezonie 2011 "czerwone byki" podziękowały mu za współpracę, wyrzucając go z Toro Rosso, choć była to najlepsza kampania w jego wykonaniu.

Czytaj także: Nie będzie buntu w Ferrari

28-latek postanowił wrócić do tamtych wydarzeń. Napisał książkę "Reinventate", w których opowiada o ciemnej stronie F1 i Red Bulla. - Zrobiłem to, bo czułem potrzebę opowiedzenia mojej historii o F1, dlaczego odszedłem z tego świata. Początkowo nie byłem w stanie usiąść do napisania książki, bo miałem w sobie za wiele gniewu. Potrzebowałem nieco czasu, by nabrać perspektywy - przekazał były kierowca Toro Rosso.

ZOBACZ WIDEO: Andrzej Borowczyk: Orlen już wiele lat temu chciał kupić miejsce dla Kubicy w F1

Alguersuari pogodził się z tym, jak ułożyło się jego życie. - Kiedyś byłem pełen gniewu na F1, na ludzi z tego świata. To przeszłość. W Formule 1 stajesz się marionetką. Reprezentujesz dużą firmę, wszyscy się do ciebie uśmiechają, ale nikt tam nie ma przyjaciół. Nie oznacza to, że byłem nieszczęśliwy. Mówię o samych mistrzostwach, padoku - dodał.

Czytaj także: Komplementy pod adresem Lance'a Strolla

Hiszpan postanowił też zdradzić, jak wyglądało jego rozstanie z Red Bullem. - Nawet nie wiem, kto postanowił zakończyć współpracę ze mną. Zostałem o tym poinformowany pod koniec grudnia, gdy nie było już żadnej innej opcji na kontrakt. Decyzja nie była podjęta w oparciu o wyniki - zdradził.

Nie oznacza to jednak, że Alguersuari ma żal do firmy produkującej energetyki. - W Red Bullu miałem okazję zadebiutować w F1, zapłacili za moje występy. Powinienem im być wdzięczny. Tyle że w F1 nie możesz mieć swojej opinii. Wiedziałem, że mój samochód różni się od tego, jakim dysponował partner z ekipy. Nie podobało mi się to, poruszałem ten temat. Bo zawsze mówię to, co myślę. Pomaga mi to lepiej spać w nocy - podsumował Alguersuari.

Hiszpański kierowca oficjalnie zakończył karierę w roku 2015. Zapowiedział wtedy, że więcej nie będzie starać się o starty w jakiejkolwiek serii wyścigowej. Obecnie realizuje się jako DJ. Wydał nawet płytę pod pseudonimem "Squire".

Czy jesteś zaskoczony słowami Jaime Alguersuariego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
ara.cat

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Hungaro 0
    Czytając biografię Marka Webbera czy ostatnią Roberta Kubicy można odnieść wrażenie, że dawniej Formuła 1 miała jeszcze serce. Może jego bicie podtrzymywał respirator, ale biło. Red Bull Racing być może odnosi sukcesy i daje dużo emocji, ale to bezduszna korporacja, w której ludzie są pionkami. Jak bardzo zależy im na Formule świadczyć może fakt ostatnich pogłosek, że po 2021 mogą zrezygnować ze startów. Ot po prostu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×