WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: Ferrari niesprawiedliwie traktuje kierowców. "Nie podoba mi się to"

- Ferrari źle rozegrało kwestię team orders w pierwszych wyścigach - mówi Gerhard Berger, były kierowca włoskiego zespołu. 59-latek uważa, że na tak wczesnym etapie sezonu Włosi powinni równo traktować Sebastiana Vettela i Charlesa Leclerca.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Ferrari / Na zdjęciu: Sebastian Vettel (po lewej) i Charles Leclerc

Nadchodzące Grand Prix Azerbejdżanu będzie kolejnym wyzwaniem dla Ferrari. Włosi nie weszli najlepiej w nowy sezon Formuły 1. Problemem są nie tylko wyniki, ale też traktowanie kierowców. W dotychczasowych Grand Prix Charles Leclerc kilkukrotnie otrzymywał bowiem team orders, a ekipa faworyzowała Sebastiana Vettela.

- Tak jak lubię Sebastiana i oceniam go jako kierowcę zdolnego sięgnąć po tytuł, to nie sądzę, aby wystarczyło powiedzieć "ten kierowca jest doświadczony, a ten nie jest, więc stawiamy na doświadczenie". Ferrari źle rozegrało kwestię team orders w pierwszych wyścigach - powiedział w rozmowie z "Motorsportem" Gerhard Berger, były kierowca stajni z Maranello.

Czytaj także: George Russell może być jeszcze lepszy 

Berger zwrócił uwagę na to, że rzadko już na tak wczesnym etapie sezonu F1 stosuje się polecenia zespołowe. - W zeszłym roku dopiero, kiedy byliśmy na Monzy i mistrzostwa wkraczały w decydującą fazę, to Maurizio Arrivabene przyznał, że jeśli ktoś ma szansę na tytuł, to nie jest to Raikkonen i trzeba stawiać na Vettela - przypomniał Austriak.

Były reprezentant stajni z Maranello podkreśla, że na tym etapie rywalizacji Ferrari tak naprawdę nie wie, który z kierowców będzie lepszy i powalczy o tytuł w F1. Może tym samym zaszkodzić Leclercowi. - Krótko mówiąc, jeśli stosujesz team orders w pierwszym czy drugim wyścigu sezonu, nie podoba mi się - dodał.

Czytaj także: Giovinazzi z podobnym problemem jak Kubica

Paradoksalnie, faworyzowanie Vettela w obecnej sytuacji prowadzi do tego, że rośnie presja na niemieckim kierowcy. - Ma trudne zadanie, bo ma w zespole młodego chłopaka i musi na niego zwracać uwagę, równocześnie starając się pokonać Lewisa Hamiltona. To może zrodzić spory ból głowy - podsumował Berger.

ZOBACZ WIDEO: Andrzej Borowczyk: Szanse Roberta Kubicy w zespole Williamsa? Musimy zejść na ziemię

Czy Ferrari popełniło błąd mianując Sebastiana Vettela liderem zespołu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×