WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: Grand Prix Monako. Kierowcy trzymają kciuki za deszcz. Opady szansą dla Williamsa

Wyprzedzanie w Grand Prix Monako jest niezwykle trudne. Możliwe opady deszczu w niedzielnym wyścigu stanowią szansę dla kierowców F1 z końca stawki. Zyskać na nich mogą m.in. Charles Leclerc czy nawet Williams i Robert Kubica.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Williams / Na zdjęciu: tor F1 w Monako

Szanse na wystąpienie burz w trakcie Grand Prix Monako wynoszą 80 proc. - ogłosili synoptycy (czytaj więcej o tym TUTAJ). Informację o tym z radością przyjęli kierowcy z końca stawki. Chociażby Charles Leclerc, który po fatalnym błędzie Ferrari w kwalifikacjach, zajął dopiero piętnastą pozycję.

- Mam nadzieję, że spadnie deszcz i będzie trochę loterii. Jeśli nie, będzie nudno. Będę musiał dużo ryzykować. Nawet kosztem ewentualnego wypadku. To jedyne, co mogę zrobić, bo wiemy jak trudno wyprzedza się w Monako - mówił w sobotę Leclerc (czytaj więcej o tym TUTAJ).

Czytaj także: Ferrari wytłumaczyło się z blamażu

Nadzieje Leclerca związane z opadami nie są zaskoczeniem, bo choć wielu kibiców nie wyobraża sobie F1 bez Grand Prix Monako, to charakterystyka krętego ulicznego toru sprawia, że wyprzedzanie na nim jest niemal niemożliwe. W tym wyścigu kluczowa jest pozycja startowa.

ZOBACZ WIDEO: Rajd Dakar przenosi się do Arabii Saudyjskiej. Krzysztof Hołowczyc: Gospodarze nie będą szczędzić grosza

- Liczę, że deszcz nam pomoże i dzięki temu zdobędziemy kilka punktów - powiedział "Motorsportowi" Sergio Perez, kierowca Racing Point.

Racing Point był do tej pory najsłabszą ekipą obok Williamsa podczas weekendu w Monako. Perez ukończył kwalifikacje na siedemnastym miejscu. Zaraz za Meksykaninem sklasyfikowany został jego kolega z zespołu, Lance Stroll. Gorsi byli jedynie George Russell i Robert Kubica.

- Monako to dla nas trudny i wyjątkowy tor. Wierzę, że nie prezentuje prawdziwego tempa naszego samochodu. Niedziela to nowy dzień. Oby spadł deszcz i wymieszał stawkę - dodał Stroll.

Specyfika Grand Prix Monako sprawia, że nawet Williams może liczyć na łut szczęścia w przypadku opadów deszczu. Odpowiednia strategia i podjęcie ryzyka z oponami może się okazać kluczowe w przypadku zmiennych warunków. Daje to nadzieję na wbicie się do środka stawki, a następnie pozostanie w nim. Wszystko ze względu na brak miejsc do wyprzedzania.

Czytaj także: Orlen zadowolony z Williamsa i Kubicy

Należy jednak pamiętać, że tor w Monako nie gwarantuje kierowcom dużej przyczepności, a to główna bolączka tegorocznego samochodu Williamsa. W deszczu sytuacja stanie się jeszcze trudniejsza. Może się okazać, że Kubica i Russell czują się jakby jechali po lodzie. Uniknięcie kontaktu z bandą na dystansie wyścigu będzie zatem ogromnym wyzwaniem. Sam Russell w sobotnich kwalifikacjach był o milimetry od trafienia w ścianę. 

Kto wygra Grand Prix Monako?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Bytyk 0
    Nie zrozumieliscie... szansa bedzie taka że 10 kierowców nie ukonczy wyścigu i Robert ma szansę być 10.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • siber 0
    Opady szansą dla Williamsa ?! Startują z pozycji 19 i 20 .Kręte uliczki , wyprzedzanie niemożliwe . A tu szansa dla Wiliamsa . Kuczera .....bredzisz !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jokee 0
    Taa....Wiliams będzie miał szansę...Znając profesjonalizm ich inżynierów w bolidzie wszystko będzie ustawione na odwrót. Nie będzie przyczepności itd. Ps. Pamiętaj Robert żeby w razie dobrego startu zmienić tryb jazdy celem powrotu na ostatnią pozycję.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×