WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: Kolejna rewolucja w królowej motorsportu. Zmiany warte miliony

Pirelli, które dostarcza opony do Formuły 1 zapowiada, że pracuje nad ogumieniem, które umożliwi zespołom zrezygnowanie z koców grzewczych. Tegoroczny produkt producenta jest krytykowany przez większość ekip.
Katarzyna Łapczyńska
Katarzyna Łapczyńska
Materiały prasowe / Pirelli Medi / Na zdjęciu: przygotowywanie opon do weekendu Grand Prix

Doradca Red Bulla ds. motorsportu, Helmut Marko powiedział niedawno, że Mercedes jest faworyzowany przez władze Formuły 1 i niewykluczone, że informacje dotyczące opon na sezon 2019 dotarły do ekipy Toto Wolffa zdecydowanie wcześniej niż do innych zespołów. Austriak zasugerował, że to właśnie dlatego team Lewisa Hamiltona i Valtteriego Bottasa dominuje w tegorocznej rywalizacji.

Pozostałe zespoły narzekają na wąskie okno pracy ogumienia Pirelli. Mercedes nie ma takiego problemu. - Oczywiście wysłuchujemy każdej ekipy i każdego zdania. Wszelkie informacje są dla nas cenne - powiedział Mario Isola, szef projektu Pirelli w F1. - Większość prosi o poszerzenie zakresu działania opon - wyjaśnił.

Czytaj także: Jorge Lorenzo wyeliminował czołowych zawodników MotoGP

- Wiemy, że musimy nad tym popracować. Projektujemy nowe opony pod kątem sezonu 2020, a także 2021, kiedy to planujemy rezygnację z koców grzewczych. Wymaga to zmiany podejścia. Na razie zastanawiamy się, czy chcemy wprowadzać wielkie innowacje w 2020 roku już pod kątem kolejnego. Wszystko wyjaśni się w najbliższym czasie - przekazał Włoch.

Czytaj także: Nie będzie zmiany opon w trakcie sezonu. Pirelli nie ugnie się pod presją ekip

Zamieszanie dotyczące opon z pewnością nie wpływa korzystnie na zmniejszenie wydatków w królowej motorsportu. Aktualnie zespoły uczą się pracy z ogumieniem przygotowanym na sezon 2019, tymczasem już teraz wiadomo, że czekają nas kolejne zmiany, które niosą za sobą także konieczność przeprojektowywania samochodów.

W 2020 roku na torach F1 znów oglądać będziemy inne ogumienie, które pojawi się na rok, ponieważ już w sezonie 2021 zajdzie konieczność kolejnych zmian, z powodu rewolucji związanej z bolidami. Trudno nazwać takie działania cięciem kosztów. W ten sposób w F1 przejadane są miliony euro.

ZOBACZ WIDEO: Niezręczne pytanie o przyszłość Roberta Kubicy. Obok siedział sponsor

Czy uważasz, że coroczne zmiany w Formule 1 są bezsensownym generowaniem kosztów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • sarasell 0
    Największą rewolucją F1 będzie to, że kierowcy będą mogli się ścigać bez ingerencji opłaconych tzw. sędziów.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×